środa, 7 września 2011

Wyniki candy

Ehh... Aż przykro mi się robi, kiedy pomyślę, że dla większości z Was to smutny post. Bo jednak nagrody były trzy, a chętnych prawie dwie setki...

Statystyka wygląda następująco - chęć udziału wyrażona została przez Was 195 razy. W tym jedna osoba wpisała się podwójnie, a jedna - niestety - po czasie. Do puli dołożyłam dodatkowy los dla Kamino (za rozwiązanie zagadki) i magdowa (losowanie spośród pierwszej setki obserwatorów).

Nie losowałam własnoręcznie, losowanie przeprowadziła Męska Ręka - organ zupełnie bezstronny. A co złego, to nie ja :) Losy wydrukowane na zrecyklingowanych kartkach, zamieszane, wyciągnięte... Ręka okazała się szczęśliwa dla...



Dziewczyny proszę o kontakt mejlowy pod adresem: filc.joanna.stepniak@wp.pl. Na wiadomość z informacją na temat rodzaju kompletu (wariant 1, 2 lub 3) i kolorystyki czekam do 15 września do północy. Potem będę niedostępna na bliżej nieokreślony czas - stąd taka bezwzględna prośba o kontakt. W razie braku odzewu wylosuję inne osoby.

Dziękuję Wam wszystkim za udział w tej rozdawajce. Ciężko obdarowywać tylko garstkę, więc pewnie niedługo znowu zorganizuję jakąś zabawę. Ściskam mocno!

sobota, 3 września 2011

MOJE miejsce

Jakieś 2-3 tygodnie temu brutalnie pozbawiono mnie miejsca do uprawiania mojego rękodzielniczego hobby. Duży stół został zaanektowany przez książki i komputer mojego P., a ja nie wiem co ze sobą zrobić. Z początku nie odczuwałam straty, przestałam myśleć nad nowymi projektami, nie chciałam też zagracać kuchennego stolika (niestety, to ostatnia przestrzeń, którą można wykorzystać w ten sposób). Teraz czekam, aż moje wygnanie się skończy, ale niestety - chyba muszę pomyśleć nad tymczasowym przeniesieniem. Dawno już nie zrobiłam niczego nowego, a paluszki świerzbią...

A to mgliste wspomnienia mojej jak dotąd ostatniej pracy - sprzed około 3 tygodni:


P.S. Ogromny smutek spowodowany powyższym na pewno zniwelowałaby wygrana - chociaż jedna, przecież nie jestem zachłanna:

Candy u Oliwiaen do 7 września

Candy u Amy do 23 września

Dziewczyny są baaardzo hojne :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej reszty weekendu!


piątek, 2 września 2011

Łupy

Z małą nutką zazdrości przyglądałam się czasem blogom, których autorki wyłowiły w lumpeksie coś innego niż ciuchy. Jaszka znalazła kiedyś krasnala ogrodowego, Lejdi super notes... A u mnie w lumpach tylko jakieś romansidła. A przepraszam, udało mi się raz kupić książkę naukową! I to na tyle. A dziś wchodzę, patrzę, a tam pół matrioszki! I do tego nie chińskiej, a rosyjskiej, nawet ma przybitą pieczątkę z ceną. Zaczynam szukać, znajduję druga połówkę (nie do pary), kolejną, następną... Udało mi się skompletować sześć, przy czym jak teraz na nie patrzę brakuje chyba jednej. Nie szkodzi. Za dwa złocisze mogłaby być nawet jedna!

...We are family
I got all my sisters with me...


A teraz wracam do puzzli :) Też z lumpeksu, były jeszcze w folijce, nówka funkiel nieśmigane :) Czyż nie jest to kolejna, bardzo przyjemna strona recyklingu?

wtorek, 30 sierpnia 2011

Tak tylko na szybko...

...wpadam, bo dotarło do mnie, w jak zastraszającym tempie płynie czas... Został już tylko tydzień do końca mojego długaśnego, trzymiesięcznego candy! Co prawda od jego ogłoszenia dużo się zmieniło - przede wszystkim o wiele wcześniej wróciłam do domu - ale zasady nadal niezmienne. Jeśli ktoś jeszcze się nie wpisał, a ma taką ochotę, zapraszam:


Lato się kończy, dla niektórych zaczyna się szkoła, a bociany podobno już na wylocie. Jeszcze 2-3 dni i wszystkie wybędą do Afryki.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Wymianki ciąg dalszy

Otrzymałam dzisiaj przesyłkę z wymianki u Ani. Co wysłałam do NIkiTKI, pokazywałam tutaj. Natomiast prezent dla mnie przygotowywała Edith. Oto co dostałam:


Dziękuję za przygotowanie tego prezentu! Wierzcie lub nie, ale lubując się w filcu, nie mam w domu ani jednej filcowej podkładki. Teraz mam trzy :)