sobota, 23 lutego 2013

Tygodnia z nagrodami dzień drugi, ostatni

We wtorek pokazywałam Wam komplet, który był nagrodą w wyzwaniu, dzisiaj prezentuję natomiast to, co dostała Magda-mrumru w ramach wygranego candy. Życzeniem były niebieskie ślimaki, dokładnie takie, jakie pojawiły się w banerze zabawy:


Zrobiłam też pasujący pierścionek:


I komplet powędrował do nowej właścicielki!


Oj, zdjęcia nie za bardzo, ale kiedy je robiłam, pogoda nie rozpieszczała, więc wybaczcie.

Udanego weekendu!

czwartek, 21 lutego 2013

Wspomnienie ciepła

W końcu mogę pokazać ten scrap! Wczoraj w całości ukazał się na Przyklej to!, choć tak naprawdę jego fragmenty widać było już tu i ówdzie. Ba, został nawet stworzony do mapki na Scrap-Map, choć wyzwanie dawno rozstrzygnięte... A ja nadal go tu nie pokazałam :) Zauważyłam jednak, że poniższe LO może być też interpretacją ostatniej mapki Ibiska na Art-Piaskownicy. Tak mi się przynajmniej wydaje :)






I jeszcze Piaskownicowa mapka:



środa, 20 lutego 2013

Środowe myki: kropelki z magica na Przyklej to!

 
Dzisiaj idę trochę na łatwiznę - zamiast, a może w ramach środowych myków, zapraszam na blog Przyklej to! Pokazuję prosty pomysł na zastąpienie przyklejanych kropelek czy perełek klejem magic. Czyli post dla lubiących papierowe klimaty, a sposób znany być może i Wam :)



wtorek, 19 lutego 2013

Zwycięstwa, wyróżnienia, deser na śniadanie

W zeszłym tygodniu na swoje nowe miejsce dotarł zestaw dla zwyciężczyni wyzwania, Oli-Lexie's Art. Właściwie nie miałam problemu z dopasowaniem nagrody, bo przyszła właścicielka chciała, by było to  coś w tęczowych kolorach. Forma niejako narzuciła się sama. Do znanej już bransoletki powstały więc kolczyki i komplet powędrował do Oli.



Przy okazji dzisiejszego postu chciałabym też podziękować Kasi-kiosc za wyróżnienie mojego bloga. Bardzo, bardzo to doceniam, nie myślcie, że przecinając łańcuszek okazuję niewdzięczność. Właściwie to nawet mocno rozgadałam się u Kasi w komentarzach, zdradzając jej moje upodobanie do pewnych deserów... zjadanych na śniadanie :) Kto ciekaw, niech zagląda do Kasi. Na jej blogu zresztą mnóstwo inspirujących do podróży zdjęć i interesujących rękodzielniczych projektów.

Tymczasem!

poniedziałek, 18 lutego 2013

Wyznanie...

.. miłosne rzecz jasna. Ale najpierw muszę się zwierzyć. Nie mogę powiedzieć, że mój Ukochany nie uznaje walentynek. Dla niego walentynki są codziennie. To miłe, powiecie. Owszem, bardzo! Wyobraźcie sobie jednak, że pomimo tego romantyzmu on nie uznaje kartek. Na jakąkolwiek okazję. Uważa, że są zbędne, niepotrzebne, nie wiadomo, co potem z nimi zrobić - są jak niechciany prezent, którego nie można ani wyrzucić, ani się nie eksponuje. Co więcej, mój Luby nie uznaje także pakowania prezentów. Bo po co? Przecież i tak papier zostanie porwany na strzępy, 15 minut pakowania, 15 sekund rozpakowywania. Eeee, bez sensu... Powiedzcie same, jest to zupełnie pozbawione miłosierdzia wobec osoby takiej jak ja, która zwraca uwagę na opakowanie i nie ma nic przeciwko kartkom. Przeciwnie, sama kartki robi i chciałaby, żeby sprawiały one frajdę... Ale konsekwentnie się powstrzymuję. Nie ma się co narzucać :)

Bo są też obiekty uczuć, które nie powiedzą: po co, bez sensu, daj spokój. Nie, nie mówię o mamach, które bezkrytycznie przyjmą każde dzieło swojego dziecka :) Na przykład czekolada może być takim obiektem. Nie mam hamulców, gdy widzę ją obok mnie. Rzucam się i nie zostawiam "na potem". Czekoladę uwielbiam i jestem z tego znana w swoim małym światku. Co się będę rozpisywać. Pokazuję zatem poświęcony jej scrap:




LO wykonałam w oparciu o lutową mapkę ILS oraz wytyczne kolorystycze:


Praca pasuje także do dwóch innych wyzwań: "Praca z sercem" w UHK Gallery i kolorystycznego wyzwania na blogu Pomorskie Craftuje.


Udanego poniedziałku!