Skromna, ale chyba takie lubię najbardziej... Chociaż do mistrzyni daleko, bo zawsze by się chciało coś więcej chlapnąć albo dokleić :)
środa, 1 kwietnia 2015
sobota, 28 marca 2015
Prezenty, prezenty...
Ręka do góry, kto lubi dostawać ładnie opakowanie prezenty? Ja lubię i lubię takie dawać :) Nie jakieś tam zwykłe torebki papierowe, które nie wymagają żadnego wysiłku. Po prostu lubię, kiedy widać, że obdarowujący włożył trochę wysiłku w zapakowanie upominku. Nie każdy może lubić zabawy manualne albo nie czuje do tego drygu, ale staranie też się liczy :)
Dzisiaj postanowiłam wyciągnąć z czeluści mojego komputerka kilka zapakowanych drobiazgów. Może akurat wybieracie do kogoś?
Coś bardziej w moim guście...
...coś bardziej stonowanego, stosownego do okazji...
...i coś bardziej klasycznego
A Wy, jak pakujecie prezenty?
czwartek, 19 marca 2015
Tryptyki w AP
Zapraszamy, zapraszamy! Tym razem wymyślałam mapkę, a ponieważ starałam się, żeby była wszechstronna i łatwa, to tym bardziej zachęcam do udziału. Jeśli wspomnę, że do wygrania nagroda, to pewnie łatwiej będzie się Wam skusić. A tak wygląda moja praca:
Po szczegóły zapraszam do Art Piaskownicy:
wtorek, 17 marca 2015
Świętujemy 6. urodziny Art Piaskownicy!
Witajcie! Jak na pewno wiecie, przez cały marzec wspólnie bawimy się w Art Piaskownicy :) Nie dość, że wielu sponsorów przygotowało dla Was wspaniałe nagrody, to jeszcze czeka na Was co nieco od DT. Ode mnie taki oto prezencik - bawełniany naszyjnik i broszka do kompletu. Można nosić razem albo osobno.
Aby wziąć udział w zabawie, potrzebujecie fragmentu hasła:
Tych wszystkich, którzy trafili do mnie z bloga Ani - nie oceniam po okładce i szukają kolejnych urywków hasła, zapraszam do następnego punktu na Waszej trasie. Jest nim blog Humy --> klik. Pamiętajcie, aby zostawić po sobie kilka słów! Zasady udziału w blog hopie znajdziecie tutaj. Będzie nam bardzo miło, jeśli przyłączycie się do wspólnego świętowania :)
A Art Piaskownicy życzymy sto lat!
A Art Piaskownicy życzymy sto lat!
piątek, 13 marca 2015
Poduchy z zygzakiem
Nad tymi poduchami rozmyślałam bardzo długo. Najpierw wybierałam materiał, potem zastanawiałam się z czego uszyję tył, a na końcu stwierdziłam, że po raz pierwszy porywam się na wszycie wypustki. Wyszło dobrze! Dla ułatwienia użyłam stopki do wszywania zamków, szew wyszedł idealnie przy krawędzi wypustki. Sama wypustka jest moim zdaniem świetnym wynalazkiem, nadaje poduchom ładnego wykończenia, przy odpowiednim kolorze tworzy kontrast i wrażenie, że to coś bardziej ekskluzywnego, niż zwykła poszewka ;) Na pewno nie raz je jeszcze wykorzystam.
Poduchy trafiły do sypialni, a ja cały czas rozmyślam nad poszewkami do odnowionej już dawno temu kanapy. Mam pewien plan, ale od pomysłu do realizacji zawsze trochę u mnie mija :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













