piątek, 22 czerwca 2012

3 kartki i rewanż

Bardzo, ale to bardzo spodobały mi się kartki koszulowe robione przez Anulę, pokazywane nie raz na jej blogu, a ostatnio także w magazynie ILS 30x30. Ostatecznie postanowiłam jednak zaczerpnąć od Ani sam pomysł, a resztę opracować samodzielnie. I tak powstała pierwsza kartka garniturowa. Przeznaczona pierwotnie na dzień ojca, ale w międzyczasie, niespodziewanie, wypadła inna okazja i kartka powędrowała do naszego przyjaciela:


Kartce dla mojego Taty postanowiłam dodać przeszycia, ale generalnie wiele się nie zmieniło:


Jak widzicie, nie chciałam przesadzić z wzorkami i scrapowy papier pojawił się tu tylko na krawacie. Papiery to w obu przypadkach ILS i kolorowy blok techniczny. Kartki zgłaszam na wyzwanie sklepu Scrapek.pl "Męska rzecz".


No i trzecia kartka. Pisałam już kiedyś, że w rodzinie zawsze jest jakiś Kaziu, co tak naprawdę jest Włodziem itd. - bo moja Babcia Stanisława imieniny obchodzi w (pana) Stanisława. No a druga Babcia - Janina - imieniny obchodzi w Jana. Paranoja jakaś :) Dla niej chciałam zrobić kartkę z eleganckimi przetarciami na brzegach. Na pewno wiecie o co chodzi, brzegi miały być podniszczone, poprzerywane. Użyłam papieru ściernego (nie wiem skąd ten pomysł, może z jakiegoś bloga?), do tego chciałam pięknie zabarwić herbatą na lekki beż. A jak wyszło, hmmmm... Beznadziejnie :) Jakbym z kałuży wyjęła tą kartkę... Nie pozostało nic innego, jak tylko warstwy przeprasować żelazkiem i tyle. Może ktoś podzieli się sprytnym pomysłem, żebym w przyszłości mogła osiągnąć wymarzony efekt? Niby to takie proste, ale... no same zobaczcie. Porażki też trzeba pokazywać :) Papier - znowu ILS (bo tylko takie posiadam :), ramka od Wiśni:


A na koniec tylko w ramach kronikarskiego obowiązku - w podziękowaniu za piękne szydełkowe kwiatki, o których pisałam, wysłałam do Basi skromny prezencik. Jak wygląda w użyciu, możecie zobaczyć tu (metka i karnecik widoczny u Basi ostemplowane gadżetami od Lejdi - kochana, po raz kolejny bardzo Ci dziękuję!).


Uff, to na tyle :) Udanego weekendu!

czwartek, 21 czerwca 2012

Pierwszy dzień lata (?) i ważny apel

Na pierwszą część tytułu mam tylko jeden komentarz - ahahah :) U mnie nieprzerwanie leje od tylu godzin, że nawet nie policzę! Poniższy naszyjnik aż wydaje się być nie na miejscu.



***
Moje Drogie! Teraz część na apel. Napisała do mnie pani Agnieszka Oświecińska, mama Maćka, 9-latka cierpiącego na głęboki niedosłuch. Aby Maciek mógł słyszeć i mówić, potrzebna jest mu ciągła rehabilitacja, która kosztuje. I tutaj możemy pomóc my - wszystkie craftujące! Wiele razy blogerki i blogerzy pokazali, że chcą pomagać, przekazując swoje rękodzieło na loterie czy aukcje. Pani Agnieszka planuje na wrzesień akcję, podczas której w szkole Maćka będą sprzedawane i licytowane różne fanty. Są więc całe wakacje, by zebrać się w sobie, zrobić choć jedną małą rzecz i przesłać ją na adres pani Agnieszki. Czy to będzie kartka, jakiś biżuteryjny drobiazg, bibelot do domu, notes, cokolwiek innego - na pewno uczyni dla Maćka wiele dobrego!

Oto strona Maćka - www.maciej.org.pl 
oraz apel jego mamy, który śmiało możecie rozpowszechniać


Kontakt z mamą Macieja: agaoswiecinska@gmail.com

To co, są jacyś chętni do pomocy? Ja już przygotowuję moją paczuszkę :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Niespodzianka i pewne etui

Wzięłam ostatnio udział w rozdawajce organizowanej przez Basię, której nie wygrałam, ale Basia postanowiła podarować każdej z osób, które zapisały się do zabawy porcję szydełkowych kwiatków! To się nazwa gest, prawda? Kwiatki prezentują się pięknie, a ponieważ nie mam pojęcia o szydełkowaniu - tym bardziej stanowią przedmiot godzien podziwu.


Basiu, serdecznie Ci dziękuję!

***

Ostatnio przez swoich kolegów Luby wkręcił nas w serial "The Big Bang Theory", i chociaż nie cierpię sitcomów, to po pewnym czasie dałam się namówić na oglądanie. Nie będę opisywać zawiłości tego, co serial ma wspólnego z kapitanem Flashem (komiksowym superbohaterem), ale motyw błyskawicy pojawia się na tyle często, że znalazł swoje miejsce na popełnionym wczoraj etui do telefonu. W końcu rzadko zdarza się, że Luby prosi o wykonanie jakiegoś gadżetu, więc jak chce - trzeba korzystać z nadarzającej się okazji!




Udanego tygodnia!

sobota, 16 czerwca 2012

Uwielbiam rzęsisty deszcz i burzę latem!

No, prawie latem :) Nawet jeśli jestem wtedy poza domem, woda chlupie w butach, wszystko przemoczone... Jeśli do tego świeci słońce, widać tęczę i ulice pustoszeją - mogę wracać ze sklepu, kiedy inni próbują przeczekać :) Tak było dzisiaj. Dla zilustrowania - zupełnie przypadkiem! - tęczowe kolczyki...



... idealnie pasujące do tego, co za oknem:


Ściskam Was mocno - i kciuki za biało-czerwonych :)

P.S. Dziękuję za ciepłe przyjęcie mojego pierwszego scrapa - powoli może zacznę robić użytek z gromadzonych papierków, a nie tylko gapię się na te cudowności :)

wtorek, 12 czerwca 2012

15 rzeczy opanowane

Trochę to trwało, ale zanim zrobiłam jakiekolwiek nadające się do niego zdjęcie, zanim to zdjęcie wydrukowałam (w punkcie ksero, obleganym już przez studentów) - no, minęło kilkanaście dni. Ale jest! LO z użyciem 15 rzeczy od Nulki (tu więcej o tym projekcie Lejdi). Kilku rzeczy, które Nula przesłała w więcej niż jednym egzemplarzu, nie wykorzystałam w całości. I nieco oszukałam... Bo otrzymałam też piękną sodaliciousową pocztówkę, ale nie mogłam zamieścić jej całej, bo bałam się, że przesadzę. Odcięłam od niej tylko marginesy i z nich wycięłam trójkąty i paski. Ale obiecuję, że już mam pomysł na to, jak ową pocztówkę wykorzystać do końca.

Proszę o wyrozumiałość, to mój pierwszy scrap. I proszę też o konstruktywną krytykę, coby poprawić niedociągnięcia :)



Scrap upamiętnia nasz balkonowy ogródek, w którym w tym roku hodujemy pomidory, rzodkiewkę i sałatę, paprykę, chilli, wiele rodzajów ziół i oczywiście kwiatki :) Codziennie doglądamy, chuchamy, podlewamy i pielęgnujemy. Na tymianku niestety pojawiła się mszyca, ale właśnie przyleciały dwie biedronki i rozprawiają się z najeźdźcą.

Nulce dziękuję za piękne materiały, a Lejdi za zorganizowanie zabawy. Chętnie kiedyś to powtórzę :)

I jeszcze mała adnotacja do wczorajszych stempelków. Nie pokazałam jak odbijają :) Nadrabiam:


Zaczyna się mecz, więc oddaję głos do studia :)