sobota, 5 stycznia 2013

Bardzo zakręcony post

Zostały na pewno wręczone, odczekały u mnie w kolejce i mogę pokazać to, co wraz z różnymi duperelkami poleciało przed świętami do Lejdi.

Każde ślimaki to dla mnie powrót do filcowych początków. Bardzo lubię je robić, choć z kolczykami takimi jak te fioletowe zawsze okrutnie się męczę :) Ale zwijanie paseczków to sama przyjemność.

komplet broszka + kolczyki

komplet kolczyki + broszka

oj przestawiło mi się pokrętło w aparacie przy robieniu tych zdjęć. A na tym kolory są zupełnie przekłamane...

Pojedyncze ślimaki z pierścionkiem (lub kolczyki-kwiatki, jeśli wolicie) mogą być nagrodą dla osoby, która wygra moje candy. >>Tutaj<< zapraszam po szczegóły.

Do zobaczenia w weekend, będę nadrabiała zaległości na Waszych blogach :)

piątek, 4 stycznia 2013

Piwne życzenia z krowim akcentem

Wczoraj zachęcałam do wyzwania, w którym własne upodobania macie postawić na pierwszym miejscu, a dziś pokazuję kartkę, którą zrobiłam posługując się wytycznymi od Ani, prowadzącej bloga Dziergam Sobie. Kartkę zamówiła jeszcze w grudniu. Wytyczne: 50. urodziny wujka, mile widziany akcent piwny, śląski, futbolowy (koniecznie Arminia Bielefeld). Na szczęście Ania poratowała mnie jeśli chodzi o aspekt śląski i zaproponowała odpowiedni napis (który w jej tłumaczeniu brzmi "jeszcze raz tyle").

Ile się nagimnastykowałam, to moje :) Ania już drugi raz postawiła przede mną wyzwanie, które wiele mnie nauczyło od strony technicznej (pierwsze >>tutaj<<). Od Lubego dostałam kapsel, pomalowałam go na biało, umieściłam na nim pięćdziesiątkę. Krówka na szczycie etykiety to maskotka rzeczonego klubu piłkarskiego. Właśnie skojarzyłam, że poprzednia kartka dla Ani też zawierała krowi motyw :)
Kartka miała ok. 22 cm wysokości.



I nie jest to bynajmniej ostatnia grudniowa praca, jaką pokażę Wam w najbliższych dniach :)

Udanego piątku!

P.S. Dziękuję Majce za wyróżnienie...
...za docenienie moich wysiłków i miłe słowa, ślę uściski!

czwartek, 3 stycznia 2013

Wyzwanie #3: "Ja"

Początek nowego roku to chyba dobry moment na zainicjowanie kolejnego wyzwania na moim blogu, co o tym myślicie? Starałam się wymyślić temat na tyle szeroki, by znowu mogły pojawić się prace wykonane w różnych technikach. Czy mi się udało - same oceńcie, mam nadzieję, że dacie się skusić!

Najpierw jednak trochę się uzewnętrznię :) Większość z nas zaczynała od tego, co NAM podobało się najbardziej, nasze rękodzieło było pewnie w NASZYCH ulubionych kolorach, ulubionych kształtach czy formach, tworzyłyśmy je przede wszystkim DLA SIEBIE. Potem zapewne zostałyście dostrzeżone przez rodzinę, znajomych, może nawet nieznane Wam wcześniej osoby składały zamówienia na kolczyki, kartkę, album, zabawkę, jakiś ciuch czy dodatek. Zaczęłyście być może wykonywać te przedmioty zgodnie z gustem obdarowywanych czy kupujących, w ich stylu. Nadal jest w tym ogromna cząstka Was, w co nie wątpię! Jak jednak wyglądałby przedmiot wykonany od początku do końca przez Was, dla Was, bez wytycznych pochodzących z blogowych wyzwań, gdzie mówi się nam jaki kolor, formę, element, może nawet produkt określonej marki mamy użyć? Wiem, że w podobnych wypadkach i tak postępujecie zgodnie z sobą, z własnym gustem i wypracowanym stylem, o to przecież chodzi w rękodziele - by przedmiot był unikalny, ale i wyrażał w jakimś sensie także intencje i charakter autora. Chciałabym więc dowiedzieć się jak wyglądałoby coś, co same byście założyły, co same postawiłybyście na półce, co wyraża po prostu Was? Bez zastanawiania się nad wytycznymi, upodobaniami innych - bądźcie egoistkami, pomyślcie o sobie :) Zaznaczam, że praca nie musi być zrobiona konkretnie dla Was. Jeśli jest wykonana bez czyichś wytycznych, ale potem np. wędruje do kogoś innego - też nadaje się na wyzwanie!

Miło byłoby, gdyby oprócz zdjęć zgłaszanej pracy w poście pojawiło się kilka słów od Was, o tym co Waszego, ulubionego w niej jest, jak ma się ona do Waszego charakteru, upodobań, może wyobrażenia o własnej osobie..? Zamieście proszę informację na temat tego, jak dany przedmiot ma się w ogóle do tematu wyzwania :)

Tak jak poprzednio poproszę Was o pomoc w wybraniu zwycięskiego projektu, głosować będzie można na trzy różne prace.

Zasady także się nie zmieniły:
1. stwórz nową (albo pokaż dotąd niepublikowaną) pracę zgodną z tematem wyzwania
2. umieść jej zdjęcie na swoim blogu i zalinkuj do tej notki. Banerek niech znajdzie się w pasku bocznym Waszego bloga
3. wróć tutaj i dodaj swoją pracę za pomocą inlinkza. Masz na to czas do 24 stycznia Można dodać dowolną ilość prac.
4. dzień później, 25 stycznia, rozpocznie się tygodniowe głosowanie. Po zakończeniu przyjmowania zgłoszeń pojawi się w tym miejscu narzędzie do głosowania. Każdy może oddać trzy głosy na trzy różne prace, tradycyjnie nie głosujemy na własne wytwory :)
5. Będzie nagroda! Tradycyjnie filcowa, bo to ona najlepiej wyraża moje "ja" :) Choć wcześniej próbowałam innych rzeczy, przy tym zatrzymałam się na dłużej i tak zostało. Kolorystykę biżuterii wybierze zwyciężczyni/zwycięzca wyzwania, forma będzie niespodzianką.

W związku z tym, że poprzednio pojawiły się wątpliwości co do terminów, kalendarz wyzwania wygląda następująco:
3-24 stycznia - dodajemy prace
25-31 stycznia - trwa głosowanie
1 lutego - wyniki wyzwania

Banerek do zamieszczenia na blogu:

P.S. Bardzo proszę o przestrzeganie warunków - praca ma być niepublikowana przed 3 stycznia 2013 r., a banerek wyzwania musi znaleźć się w pasku bocznym Waszego bloga. Dziękuję! 

Cały czas zapraszam też na candy.

Wyniki wyzwania:
3. Vivien - 25 votes 
4. SlomianyOgien - 22 votes
5. Bluefairy - 22 votes
6. AgnieszkaK - 21 votes 
8. Bee - 20 votes
9. karolina - 17 votes
10. Joanna J - 16 votes
11. Bee - 13 votes
12. Yvette - 13 votes
13. Joanna - 13 votes
15. Diana - 12 votes
16. Made by AJ - 11 votes
17. created by ebi  - 11 votes 
18. Katka - 11 votes
19. Bee - 11 votes
20. Bluefairy - 11 votes
22. Yvette - 10 votes
23. audrey-87 - 10 votes
25. Cath - 10 votes
26. KasiaN - 9 votes
28. Kasia.D - 8 votes
29. taia - 7 votes
30. etrala - 7 votes 
31. joasia & art - 6 votes
32. Gosia - Ardente - 6 votes 
33. mrumru - 6 votes
35. Kasia.D - 6 votes
37. Aśko - 5 votes
38. mięta - 4 votes
40. audrey-87 - 4 votes
41. tafcik - 3 votes
42. Astarte - 3 votes
43. TiT - 3 votes
44. Shraddha - 2 votes
45. Brujita - 2 votes
47. biurkowa - 2 votes
48. artMamowanie - 2 votes 
49. Lejdi  - 2 votes 
50. Shraddha - 1 vote 
51. mina juveler - 1 vote 
52. Ewa - 1 vote 
53. Ar_nika  - 1 vote

środa, 2 stycznia 2013

Środowe myki: projekt w sam raz na początek roku


Nowy rok to nowy kalendarz. Papierowy rzecz jasna, lubię mieć wszystko czarno na białym :) Można je niby prowadzić także w internecie czy komputerze, przez jakiś czas sama to robiłam, ale to zdecydowanie nie to samo.

Co roku pierwszą rzeczą z nowym kalendarzem było dość czasochłonne przepisywanie urodzin, imienin i rocznic. Nigdy za bardzo tego nie lubiłam. W tym roku uznałam, że kończę z tym, w kalendarzu na 2013 rok będę normalnie planować, natomiast założę też "wieczny" kalendarz z wszystkimi powtarzającymi się rok do roku datami.

"Zaprojektowałam" sobie proste, dwustronne karty na których jest jedynie nazwa miesiąca oraz odpowiednia ilość dni (bez oznaczeń dni tygodnia rzecz jasna). Równie dobrze taką listę można zrobić w wordzie albo ręcznie.

Kartki mają format A5. Opierają się i są przytwierdzone do tekturowego składaka, który wykonałam identycznie jak te do ramko-kartek. Można równie dobrze użyć gotowca, na przykład z jakiegoś starego, biurkowego kalendarza. Kartek nie spięłam na stałe, przyczepiłam je do tekturowej podstawki za pomocą zwykłego klipsa. Podstawka jest składana na płasko, więc równie dobrze można kalendarz schować czy włożyć do kalendarza na 2013 rok i mieć przy sobie.

Można pokusić się o bardziej wyszukany dizajn kart, ja zadowoliłam się tym:


na zdjęciu pozuje także wintydżowa lampa od Lubego :)



Jutro zapraszam Was na kolejne wyzwanie na moim blogu. Mam nadzieję, że temat uznacie za choć odrobinę inspirujący. Do zobaczenia!

W poprzednich środowych mykach:

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Nadganiam zaległości świąteczne

Aby zamknąć temat świąt jeszcze w grudniu (chociaż nie uniknę nawiązań w styczniu!), pokażę Wam mój zupełny debiut, który stanowił cześć przesyłki bożonarodzeniowej dla Lejdi. Pierwszy raz robiłam filcowy czubek na choinkę! Różowa gwiazda zrobiona metodą "tradycyjną" czyli ręczne szycie i wypychanie, natomiast "tutka"... to była inna historia :) Użyłam do tego sztywnego filcu, który można modelować po zmoczeniu, ale efekt był niezbyt ciekawy, więc wierzchnią warstwę pokryłam jeszcze miękkim filcem. U mnie zapozował tak, chociaż u Lejdi zobaczycie o wiele ładniejsze zdjęcia z mnóstwem innych, cudownych ozdób, przesłanych przez wzruszonych jej losem czytelników :) >>tutaj<<


W tym roku nie szalałam z filcowymi akcentami świątecznymi, co zresztą było tu zauważalne. Jedynie do kartki dla Aśko dołączyłam znanego już z życzeń aniołka, też eksperyment, jedyny egzemplarz. Wyróżniają go majtające nogi :)


To chyba tyle świątecznych akcentów w tym sezonie. Wszystkim Wam życzę udanej nocy sylwestrowej - obojętnie, czy planujecie huczną zabawę do białego rana, romantyczny wieczór, czy jakąś formę pośrednią. Spełnienia marzeń! I do zobaczenia w 2013 :)

Tymczasem zapraszam na filcowe candy!