wtorek, 28 października 2014

O wyższości roweru

Wraz z rozpoczęciem weekendu dopadło mnie choróbsko, co w poniedziałek zmusiło mnie do porzucenia roweru na rzecz komunikacji miejskiej. Co to był za błąd! Rano autobus niemiłosiernie się spóźnił, po południu stał w korkach. O nie! Chociaż katar mam coraz większy, jutro na pewno nie skorzystam z MZK. Wsiadam na rower i póki co cieszę się z pogody. Boję się tylko szybkiego nadejścia zimy, bo mój rower jest w tak tragicznym stanie, że niedługo już chyba pociągnie...

Musicie wybaczyć mi ten osobisty wstęp, niemniej przez ostatnie pół roku za bardzo przyzwyczaiłam się do wygody własnego siodełka. Tym samym teraz irytuje mnie wszystko to, na co nie mam wpływu - że autobus się spóźnia, że wolno jedzie, że stoi w korkach...

Na cześć roweru powstał ten oto scrap. Zachęcam do udziału w wyzwaniu Art Piaskownicy z nagrodą od sponsora - CAT File Store. Z Dziewczynami z DT liftowałyśmy pracę Miry i pracowałyśmy z kolekcją printów "Hello Fall". Użycie materiałów z CFS nie jest oczywiście obowiązkowe, ale jeśli ktoś ma ochotę sprawdzić o co w ogóle chodzi, niech na początek zajrzy do działu z darmowymi plikami. A potem nie zapomnijcie dodać swojej pracy do wyzwania Art Piaskownicy i galerii CAT File Store!


A Wy, jaki środek lokomocji preferujecie?

środa, 22 października 2014

Dobrze mu z oczu patrzy

Obiecana poprawa - przerwa w papierach.
Pamiętacie Krecika? Oprócz głównego bohatera był tam zajączek - z twarzy niepodobny do nikogo, korpulentny, z masywnymi uszami. I te zęby! Nie wiem dlaczego, ale widzę pewne podobieństwo między nim a poniższym stworem... Łączy ich chyba ta dziwność :)




Udanej środy!

piątek, 17 października 2014

Znowu??

Obiecuję poprawę! Niektórzy pewnie nie poznają już tego bloga. Ostatnio post w post, ciągle kartki! Wybaczcie, to po prostu wysyp okazji :) A ile jeszcze czeka w kolejce do opublikowania - dużo..

Od kilku dni siedziałam nad czymś niepapierowym, ale pozwólcie, że zanim pokażę ten projekt, dołączę do wyzwania ScrapMap, bo zbliża się jego koniec. Robiąc tą kartkę urodzinową szukałam mapki, znalazłam ją właśnie tutaj.


Mapka:

http://scrap-map.blogspot.com/2014/10/cardmapka-51.html

Udanego weekendu!

poniedziałek, 13 października 2014

Sto lat z czerwienią

Pamiętacie o aktualnych wyzwaniach w Art Piaskownicy? Zapraszamy Was do zabawy :) Cały czas gramy w kolory z Kreatywnym Kufrem i wszystkimi osobami, które już się do nas przyłączyły. Moja druga, tym razem papierowa praca, w tonacji czarny + biały + szary + dowolny kolor:


Szczegóły:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/09/kolory-jedno-wyzwanie-dwa-blogi.html

Udanego poniedziałku!

czwartek, 9 października 2014

Kolejna mapka, kolejna kartka

Terminy gonią, tyle się dzieje, a czas leci tak szybko.. Na blogach gdzieniegdzie już kartki świąteczne (!), a ja myślę - nie, jeszcze nie, przecież jeszcze tyle muszę zrobić! Pozostając w tej rozterce, zapraszam na kolejne wyzwanie Art Piaskownicy. Tym razem Ki podrzuciła nam mapkę.

Cudne papiery ze Studia Tekturek i moje własne wycinanki :)

Oto mapka:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/10/kartkowa-mapka-edycja-ki.html

Zapraszamy do wspólnej zabawy!

poniedziałek, 6 października 2014

Zabawa (dosłownie!) dla wszystkich

W tym wyzwaniu każdy znajdzie coś dla siebie! Pod koniec września, równocześnie na blogu Art Piaskownicy i Kreatywnego Kufra, ruszyło wyzwanie z kolorami. Paleta jest wyjątkowo przyjazna, możecie bowiem stworzyć dowolną pracę, używając bieli, czerni, szarości i jednego innego, dowolnego koloru. Prawda, że duże możliwości?

Na tę okazję obie ekipy stworzyły własne prace, a ja - nie mogąc się powstrzymać - machnęłam nawet kilka :) Ostatecznie ujawniłam dwie - dzisiaj pierwsza z nich, biżuteryjna.


Zapraszam do udziału i zapoznania się ze szczegółami zabawy:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/09/kolory-jedno-wyzwanie-dwa-blogi.html

Udanego poniedziałku!

poniedziałek, 29 września 2014

Album z wakacji

Z góry przepraszam, ale w najbliższym czasie będzie u mnie dużo papieru! Ostatnio prawie zasypały mnie kartki, które postaram się stopniowo pokazywać, dzisiaj natomiast zapraszam na wspomnienie z wakacji i podróż do czasów dzieciństwa w jednym :)

Jako dziecko jeździłam z bratem, babcią i rodzicami do Gdańska, do wujka, który mieszkał na Przymorzu. Od jakiegoś czasu bardzo chciałam wrócić we wszystkie te miejsca, które razem odwiedzaliśmy. Na początku sierpnia wszystko ułożyło się tak, że nie wypadało nie skorzystać - miałam czas, nocleg na miejscu i wspaniale zapowiadający się pod względem pogody weekend, a do tego akurat okazało się, że premier postanowił otworzyć bramki na autostradzie, żeby ułatwić obywatelom podróż nad morze. Zrządzenie losu, trzeba to było wykorzystać! W końcu nie co dzień wielka polityka wplątuje się w nasze weekendowe plany :)

Wiedziałam, że z tej wyprawy powstanie album, jeszcze zanim dobrze ją zaplanowałam. Wiedziałam, że będzie to podróż sentymentalna, dlatego nawet wolałam pojechać sama. I już kiedy miałam wywoływać zdjęcia, okazało się, że sponsorem wyzwania na Art Piaskownicy został Instadruk!

Ci z Was, którzy w miarę intensywnie korzystają z mediów społecznościowych w urządzeniach mobilnych, być może korzystają z aplikacji Instagram. Ja nie bardzo korzystam, a konto fejsbukowe posiadam tylko dla bloga. Ale jakiś czas temu postanowiłam, że muszę zacząć robić więcej zdjęć, bo chociaż specjalnie mi to nie wychodzi, to jednak trzeba ćwiczyć! Poza tym w naszej codzienności można napotkać tyle ciekawych widoków i sytuacji... Rozwiązaniem okazał się właśnie Instagram, który posiada kilka ciekawych filtrów i funkcji, umożliwiających szybką obróbkę zdjęcia. Nawet ja, choć w fotografowaniu nie czuję się mocna, uznałam nawet, że - łał! - moje zdjęcia naprawdę wyglądają lepiej! Zainstalowałam go w telefonie, ale postanowiłam używać go tylko jako aparatu i za pomocą Instagramu obrobić foty z mojej podróży.

W Instadruku wybrałam pakiet 24 zdjęć w formacie 10 x 10 cm (w tej samej cenie jest też pakiet 48 zdjęć 6,5 x 6,5 cm, nad którym się wahałam). Poprzez ich stronę można połączyć się ze swoim kontem na Instagramie, wybrać te, które chcemy wywołać... i właściwie gotowe! Fotki były u mnie w ciągu kilku dni, zapakowane w dopasowany kartonik, wydrukowane na fajnym, matowym, sztywnym papierze. Jakość wydruku okazała się świetna, ale radzę na wszelki wypadek rozjaśnić zdjęcia - wychodzą nieco ciemniejsze niż na ekranie telefonu czy komputera.

I oto jest - wakacyjno-sentymantalny albumik. Dziewczyny z Piaskownicowej ekipy zrobiły swoje, a Instadruk zafundował wspaniałą nagrodę w postaci bonu na wydruk i albumu dla kogoś z Was. Naprawdę warto stworzyć swój, nawet niewielki album i dołączyć do zabawy! A jeśli ktoś już teraz potrzebuje fotek, niech zajrzy na Instadrukowego fejsa - ostatnie godziny promocji i zniżka aż 30% na Dzień Chłopaka!



Po szczegóły wyzwania zapraszam na bloga Art Piaskownicy:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/09/specjalne-wyzwanie-z-instadrukiem.html


Pracę zgłaszam także na wyzwanie w Stempell&Kartoon - jest wakacyjny klimat, motyw mapy i strzałki, a te właśnie elementy stanowią temat zabawy. Po szczegóły odsyłam tutaj:

http://stempellikartoon.blogspot.com/2014/09/wyzwanie-25-wakacje-mapa-i-strzaka.html


 Udanego poniedziałku!

czwartek, 25 września 2014

A co na kanapę? Chyba najprostsza poducha na świecie!

Jakiś czas temu pokazywałam "nową" kanapę, ale poduchy cały czas się tworzą. Nadal szukam wzoru lub tkaniny, która spodoba mi się od pierwszego wejrzenia. Na próbę wzięłam natomiast coś zwyczajnego - tkaninę Ikea w czarno-białe pasy. Docelowo chciałabym jednak, aby poduchy były kolorowe :)

Tym razem nie bawię się w żadne wszywanie zamków i inne historie. Żadne cuda-wianki. Najprostsza poducha na świecie, z zakładką. Prosto się szyje, prosto zdejmuje.

Moja poducha miała mieć ok. 55 x 55 cm, wystarczy więc 60 cm tkaniny o szerokości 140-150 cm.


Żeby jeszcze mniej się napracować, wykorzystałam fabryczne brzegi materiału. Ułożyłam jak miało być, przypięłam szpilkami....




 ...przewinęłam na lewą stronę i zszyłam. Można zakładać na poduchę.


Prościzna! Chociaż przydałoby się jeszcze przeprasować ;)

To kolejny projekt w ramach cyklu:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html


Zapraszam do zgłaszania swoich pomysłów! O szczegółach dowiecie się, klikając na powyższy baner.

poniedziałek, 22 września 2014

To już na pewno jesień!

Ostatnio królują u mnie papiery. Na filc nie starcza już czasu... Wszystko to spowodowane jest nie tylko powrotem Art Piaskownicy na normalne tory, ale także tym, że wrzesień obfituje w przeróżne okazje do świętowania, przy których kartka jest prawie że obowiązkowa. Chyba nigdy nie zrobiłam tylu kartek w tak krótkim czasie!

Zanim jednak ta kolekcja trafi na bloga, pokażę Wam scrapa, który jest jednocześnie zaproszeniem do zabawy w Art Piaskownicy. Bo kto nie lubi chlapać, maziać i drzeć? Ja wprost uwielbiam :)

Jesień zaczęła się dla mnie w tym roku jeszcze pod koniec sierpnia. Codziennie zasuwam rowerem do pracy i właściwie z dnia na dzień okazało się, że słońce jakoś tak inaczej świeci, że liście zaczynają być żółtawe, że rano wcale nie jest już tak ciepło... Mogło to oznaczać tylko jedno - za chwilę nowy katalog IKEA :) Pierwsza lektura zasługiwała na specjalną oprawę - w pewien ciepły, sobotni poranek rozsiadłam się na balkonie z herbatką, zajadałam białą bułę z domowym dżemem i wertowałam kolejne strony...


Udanego poniedziałku!

poniedziałek, 15 września 2014

Wyzwanie goni wyzwanie...

... i muszę się mocno sprężać, żeby w powszedniej gonitwie dotrzymać tempa pozostałym Dziewczynom z Art-Piaskownicowej załogi. Upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - rozwiązanie idealne :)

Ania prowadząca bloga Dziergam Sobie poprosiła mnie o kartkę na chrzest Poli, dla której robiłam także kartkę z okazji narodzin. Zawsze proszę o kilka sugestii, ale generalnie Ania daje mi wolną rękę.. i chyba tym razem obie zdziwiłyśmy się, co z tego wyszło! Czerwień i róże, choć w dość skromnym otoczeniu - żeby nie przesadzić. Mimo wszystko pierwsza wersja kartki wydała się za ciężka, drugiej jaśniejsze tło pomogło tylko trochę. Nie jest to może typowy nastrój chrzcielny, ale czemu nie? Chociaż nie przepadam ani za czerwienią (!), ani za kwiatkami (!!), muszę powiedzieć, że mi się podoba :) Ania chyba też przełknęła ten intensywny klimat.

Wersja pierwsza:


Wersja druga:


Co to ma wspólnego z Art-Piaskownicą? Ano Kinga zadała lift kartki i chociaż moja wersja nie była podporządkowana żadnemu wyzwaniu, to jakoś tak mi przypasowała... W oryginalnej pracy - skądinąd pięknej i bogatej - dużo kwiatków, którymi nie umiem operować, więc przyjmijcie taką oto luźną interpretację. Są warstwy, zachowany układ, przedarcia, ramka (w oryginale szyta, u mnie pisakowa), kwiatki - prawie wszystko :) Oto baner wyzwania, który przeniesie Was na Piaskownicowe strony:


Czas do 6 października. Zapraszamy!

piątek, 12 września 2014

Kolory - jeszcze sierpniowe!

Załoga Art-Piaskownicy zaprasza do wspólnej zabawy z kolorami! Mamy dla Was paletę przygotowaną przez Maryszę - czerwień, pastelowy błękit, musztardowy i szary. Prawda, że zestawienie nastraja jeszcze letnio? Za inspirację może posłużyć Wam nasz baner:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/08/od-tej-jesiennej-pogody-odechciewa-sie.html

albo prace, które dla Was przygotowałyśmy (jeśli chcecie je zobaczyć, wystarczy kliknąć w powyższy baner).

Ponieważ jest to wyzwanie, w którym liczą się użyte kolory, tak naprawdę możecie zaszaleć z techniką i formą! Możecie szyć, kleić, haftować, dziergać, wycinać, malować, ozdabiać... co tylko chcecie!

Ja przygotowałam kartkę ślubną, troszkę inną niżby można było oczekiwać :)


Udanego weekendu! Mam nadzieję, że znajdziecie czas na wspólną zabawę w Piaskownicy :)

środa, 10 września 2014

Drugi naszyjnik w tym tygodniu

Oj, bardzo dawno temu nie wyciągałam czesanki! Dawno nie kulałam kulek i nie bawiłam się igłą. Ale nadarzyła się okazja, której nie sposób było odmówić! Zapomniałam, jak fajny może być efekt takiej pracy. Kulki równe, gładkie, aż chce się pomacać :) Do tego szarość z dużą ilością kolorów - chyba moje ulubione połączenie. Pani Heleno, dziękuję za przypomnienie, jaka to przyjemność!

A Wy, jakie zestawienia kolorów lubicie najbardziej?

poniedziałek, 8 września 2014

Naszyjnika ślubnego część dalsza!

Po publikacji naszyjnika z poprzedniego postu, na facebooku odezwała się świeżo upieczona żona i przesłała zdjęcie z sesji ślubnej. Tego się nie spodziewałam, jestem zachwycona! Same zobaczcie:


Świetne połączenie kolorów i bardzo nietypowa stylizacja - za to ile charakteru :)

Pani Kamilo, dziękuję za udostępnienie zdjęć!

P.S. Z innej beczki - zachęcam Was do wzięcia udziału w rozdawajce organizowanej przez Mirę na jej blogu! Do wygrania wspaniała nagroda - udział w "wirtualnych" warsztatach z tworzenia mini albumu. Przez kilka tygodni możecie się wiele nauczyć, nie wychodząc z domu :) Świetnie, co? Ja już ustawiłam się w kolejce:

http://all-that-scrapbooking.blogspot.com/2014/09/giveaway-get-fun-it-sun-mini-album.html

poniedziałek, 1 września 2014

Ślubnie, nietypowo

Naszyjnik został wykonany na... ślub! Tak, dla panny młodej :) Nie mam niestety zdjęć z samej ceremonii, więc pozostaje tylko wyobraźnia. Sukienka była podobno dzianinowa, w kolorze ecru, natomiast ślubny bukiet z kraspedii - ślicznych, żółtych kuleczek na zielonych łodygach. Są niesamowite!
Naszyjnik miał być z przewagą żółtego oraz dodatkiem granatu i brązu. Ostatecznie ciemne kolory dodałam w niezbyt dużej dawce, żeby naszyjnik pozostał jasny. Z obu stron wyszedł nieco inny. Ciekawe, którą stronę wybrała panna młoda?
Roboty było co niemiara. Co się będę rozpisywać... powiem tylko, że nie obyło się bez farbowania (a właściwie malowania) dzianiny :)




Co myślicie? Mi osobiście podoba się takie podejście do ślubnej ceremonii :)

środa, 27 sierpnia 2014

Projekt, co wywołał mieszane uczucia

Przy okazji odświeżenia przedpokoju postanowiłam pomalować jedną ze ścian w trójkąty. Pierwsza myśl - nieduży, idealny domowy projekt. Chciałam nieregularne, szare, z lekką dozą koloru. Kompromis (wszak nie mieszkam sama...) sprawił jednak, że na ścianie i owszem, trójkąty się pojawiły, ale zdecydowanie inne. Chyba oswoiłam się z efektem... Chociaż zajęło mi to kupę czasu i przypomina kafelki - no cóż... Dzisiejszy post jest równocześnie zachętą i ostrzeżeniem.

Zaczęłam od wyznaczenia trójkątów za pomocą taśmy malarskiej, ołówka i poziomicy.


Przed malowaniem docisnęłam każdy kawałek taśmy do ściany - chciałam upewnić się, że krawędzie będą ostre i bez rozmyć, co i tak nie pomogło. Malowanie trójkątów rozpoczęłam z rozrysowanym planem.


Trójkąty malowałam 2-3 razy, oczywiście nie obyło się bez błędów, które trzeba było zamalować i tak w kółko...


Kiedy tylko skończyłam malować, zaczęłam zdejmować taśmę. Jeden trójkąt w porządku, drugi zaczął odłazić razem z taśmą, potem kolejny i kolejny... Ślęczałam nad tym tyle godzin, a tu taki beznadziejny efekt! Niestety, wcięło mi zdjęcie. Niektóre trójkąty udało mi się po prostu zdjąć jak folię... Korzystałam z próbek farb, które mają pojemność 50 ml i służą do testowania kolorów. Może niektóre były stare? Może farba za mocno wyschła? Załamana poszłam spać. Następnego dnia zawzięłam się i pędzelkiem zaczęłam domalowywać krawędzie. Znowu przydała się taśma malarska, za pomocą której łatwiej było utrzymać ostre brzegi. Łatwiej, ale nie całkowicie. Konieczne było więc odwrotne działanie, a więc domalowywanie białą farbą... I tak w kółko :) Zajęło mi to cały dzień. Ale efekt dopuszczalny, z każdym dniem wydaje się lepszy. Nic to, że wygląda jak kafelki. Teraz to już szkoda zamalowywać...


Przekonałam się, że projekty z użyciem taśmy malarskiej wcale nie są proste... Macie jakieś doświadczenia?

Więcej projektów - Waszych i moich, tutaj:

http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/12%20projekt%C3%B3w%20dla%20domu

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

CRAFTmapka w Art Piaskownicy

W wakacje Art Piaskownica nieco zwolniła, ale nadal się tam dzieje :) Poza tym już niedługo wrzesień i wszystko wróci do normy. Tym bardziej zapraszam na wyzwanie z craft mapką, które mam nadzieję będzie dobrą rozgrzewką. Według mapki możecie wykonać scrapa, kartkę, wpis w art journalu, ale może pokusicie się o jakąś mniej oczywistą technikę?
Ja wykonałam kartkę przy użyciu materiałów z Galerii Rae, która dla zwycięzcy wyzwania przygotowała nagrodę w postaci bonu na papiery!


A oto mapka:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/08/craftmapka.html

Zapraszamy!

środa, 20 sierpnia 2014

Wyniki candy

Hej, hej!
Spóźnione, ale są!
Bez zbędnego przedłużania ogłaszam wszem i wobec, że wybrany zestaw powędruje do...


No właśnie, tylko który zestaw? :) Mamę proszę o podanie adresu i decyzję w sprawie nagrody. A Wam wszystkim dziękuję za udział i zapraszam następnym razem!

Przypominam też, że na blogu trwa druga zabawa z nagrodami:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Ostatnie dni

Tych, którzy mają ochotę na udział, zapraszam na ostatnie dni candy. Wszystkie szczegóły na temat rozdawajki po kliknięciu na obrazek:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/07/zapraszam-na-candy.html

środa, 30 lipca 2014

Projekt: kanapa

Na początku roku rozpoczęłam nowy cykl, który miał mobilizować mnie do wprowadzania w życie "domowych" projektów i wykonywania rzeczy z myślą o przestrzeni wokół mnie. W każdym miesiącu staram się pokazać jeden taki projekt i na razie  (chociaż czasem w bólach) mi się to udaje. Przypominam też, że w każdej chwili możecie do mnie dołączyć, zgłaszając do wyzwania Wasz własny projekt. Odnośnik do postu z wyzwaniem znajduje się na końcu dzisiejszego wpisu lub na pasku bocznym po prawej.

Dziś poważna sprawa - szycie pokrowca na kanapę. Z moją sofą wszystko jest ok. Wszystko, oprócz koloru. Nie mam pojęcia dlaczego przy jej zakupie zdecydowałam się na ten smutny brąz! Prawie od razu została przykryta zieloną narzutą. Dojrzałam jednak do bardziej estetycznego rozwiązania, czegoś pomiędzy kapą a nową tapicerką. Postanowiłam uszyć pokrowiec.

Użyłam tej samej tkaniny, którą wykorzystałam przy tapicerowaniu fotela. Na 2-metrową kanapę z dużymi bokami zużyłam niecałe 7 mb tkaniny (pokrowiec przykrywa również tył kanapy, przylegający do ściany). Przydała się też maszyna do szycia i wolna sobota :)

1. Przymierzam tkaninę i sprawdzam, gdzie ciąć. Na razie na lewej stronie tkaniny.



2. Zdejmuję boki (u mnie wsuwane) i układam tkaninę, żeby została spora zakładka. Ma ona zapobiegać przesuwaniu się pokrowca. Jednocześnie przycinam tkaninę na oparcie.


3. Czas na boki. Podobnie jak wcześniej przymierzam i ucinam tkaninę, układam na części mebla, mocuję szpilkami i rysuję sobie pisakiem gdzie szyć.


4. Po zszyciu przewracam na prawą stronę i naciągam. Na tym etapie zdecydowałam, że pokrowiec będzie 3-częściowy. Boki przymocowałam na stałe, zdejmowana będzie tylko część "główna". Po pierwsze, łatwiej to wykonać, po drugie pokrowiec nie będzie się deformował, po trzecie główna część musi być zdejmowana, bo kanapa się rozkłada. Boki natomiast mogą zostać :)



Mocowanie przy pomocy zszywacza tapicerskiego:


5. Boki gotowe, czas na resztę. Zasadniczo od strony podłogi z przodu i z tyłu wystarczy odpowiednie przycięcie tkaniny i zszycie. Ja wymyśliłam sobie, że aby uniknąć zbytniego ściągania materiału przy wałkonieniu się na kanapie, wykonam zaszewki. Sprawa byłaby prostsza, gdyby kanapa miała same kąty proste. Tutaj jednak konieczne było wykonanie dwóch zaszewek z przodu i jednej przy oparciu, żeby utrzymać kształt całości.


6. Pozostało założyć z powrotem boki kanapy.


7. I położyć poprzednie poduszki - bo na nowe szukam pomysłu. Może coś zasugerujecie?
Jedyne o czym nie pomyślałam to to, że teraz na tle szarej ściany stoi szara kanapa :) Cóż, może trzeba przemalować ścianę? ;)


Okazuje się więc, że jeśli macie choć odrobinę umiejętności krawieckich, za niewielkie pieniądze (właściwie tylko koszt tkaniny obiciowej, która w moim przypadku kosztowała 120 zł) można całkowicie odmienić wygląd Waszej kanapy. Jeśli dolega jej tylko kolor, bez problemu wykonacie tą pracę w domu - na pewno da dużo satysfakcji! Nie dość, że własnoręcznie, to mebel wygląda jak nowy!

Zapraszam do dodania własnego, małego lub większego projektu:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html


A wszystkie moje projekty z tego cyklu znajdziecie pod poniższym linkiem