poniedziałek, 21 lipca 2014

Było czy nie było?

Chyba jednak nie, choć zdjęcia pochodzą sprzed pół roku! Dlatego mam nadzieję, że wybaczycie nieco jesienno-zimowy klimat w ten upalny dzień - brochy przeczekały sporo, ale się doczekały. Poza tym okazały się dość uniwersalne. Jedna z nich trafiła do małej dziewczynki, pozostałe do dorosłych pań. Chyba łatwo zgadnąć, która najbardziej spodobała się dziecku :)





Udanego poniedziałku!

czwartek, 17 lipca 2014

Sezon ślubny

Co się nie obejrzę, ktoś gdzieś bierze ślub, wybiera się na ślub lub właśnie z niego wrócił. Nie inaczej było u Ani prowadzącej bloga Dziergam Sobie. Wraz ze wspaniałym prezentem dla pary młodej, wręczyła im także wykonaną przeze mnie kartkę. Przekonała mnie nawet, żeby powielić wzór, który kiedyś już raz pojawił się na blogu :)


A tu zdjęcie od Ani:


Dziękuję, Aniu!

sobota, 12 lipca 2014

Zapraszam na candy!

W ostatnim czasie zbiegło się kilka okrągłych okazji do zabawy - 300 polubień na fb, 200 000 wejść na bloga... a to wszystko pomimo faktu, że ostatnio rzadko tu zaglądałam. Tym bardziej dziękuję!

Zapraszam do świętowania, bo każda okazja jest dobra :) Bez specjalnych warunków, po prostu zostawcie komentarz pod tym postem i udostępnijcie baner z informacją o zabawie (na blogu, na fb, jak Wam pasuje).
Dla początkujących: instrukcja zamieszczania banerów na blogu pojawiła się kiedyś w środowym myku - o, >>tutaj<<

Najważniejsze - nagroda! Zgodnie z Waszymi sugestiami będzie to coś filcowego (cieszę się, że pomimo wszystkich projektów, zamieszczanych na blogu, nadal mnie z nim kojarzycie :). Chcę oddać decyzję w Wasze ręce, dlatego zwyciężczyni (zwycięzca?) będzie mogła wybrać jeden z trzech zestawów:



Co Wy na to?
Znajdą się chętni?
Wiecie już, który zestaw?

wtorek, 8 lipca 2014

Maj w lipcu :)

A ja cały czas próbuję uporać się z zaległościami. I to jakimi! Kartka z maja, dla Ani z bloga Dziergam Sobie. Dziękuję, Aniu!



Udanego dnia!

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Pogodynka

Jakiś czas temu pokazywałam mobil z motywem muzycznym, nie zamieściłam natomiast postu z zawieszką pogodową :) Kolejna zaległość odhaczona.


Czy słońce, czy deszcz, życzę Wam udanego dnia!

P.S. Proszę o pomoc i sugestię w komentarzach - z okazji kolejnej okrągłej liczby chciałabym zaproponować rozdawajkę, tylko jaka filcowa nagroda byłaby najlepsza?

środa, 25 czerwca 2014

12 projektów dla domu: dodatkowa przestrzeń na lato

Nasz balkon znajduje się od strony południowej. Oznacza to, że przez cały dzień w pokoju jest jasno, co uwielbiam. Nie przeszkadza mi nawet, kiedy promienie słońca natarczywie wdzierają się do wnętrza i odbijają się w monitorze. Światło musi być i tyle. Nie przepadam jednak za letnimi temperaturami. Miło by jednak było usiąść sobie w letni dzień na balkonie i zjeść tam na przykład obiad. Zeszłoroczne upały spędziłam właśnie na balkonie, siedząc do wieczora przy przeniesionym tam z kuchni stole, przeglądając blogi i słuchając LP3 w piątkowe wieczory. Sielanka... W tym roku nie mam może tyle czasu, ale dodatkowa przestrzeń zawsze się przyda. Trzeba tylko osłonić się od słońca i ewentualnych spojrzeń przechodniów :)

Z grubego materiału z Ikei, który nie jest w użyciu i marnował się tylko w szufladzie, skonstruowałam taką oto zasłonę:


Przydałby się pewnie trzeci kołek w suficie. U góry znajduje się tunel, w który - przy małej ilości szelek - najlepiej włożyć listewkę, trzonek od miotły, pręt czy co tam macie w piwnicy :) Z kolei na dole pary troczków do przywiązania do balustrady:



Zdążyłam już trochę przearanżować całość, bo jednak rośliny schowane za zasłoną miały ogromny pęd do słońca i aż je roznosiło.

Teraz balkon dosłownie stanowi przedłużenie pokoju, gdzie można usiąść, zjeść czy poczytać. Zasłona dzieli go jednocześnie na pół - na tej drugiej połowie można wysuszyć pranie, a rośliny mają dość słońca. No i dzięki temu pokój połączony z balkonem nie zamienia się w zacie(m)nioną jaskinię :)

Lato dopiero się zaczyna, więc warto pomyśleć nad balkonem!

Projekt dla domu nadal trwa - jesteśmy na półmetku. Zachęcam do udziału, więcej szczegółów tutaj:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html


Pozostałe posty z cyklu >>tutaj<<.

Wszystkie środowe myki tu:
http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/%C5%9Brodowe%20myki


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Gąsienica

W stu procentach naturalna zabawka - bawełniany sznurek i wełna czesankowa. Do zabawy nie trzeba pewnie wiele więcej. A ja w końcu zrobiłam użytek z tych pojedynczych kulek, które do niczego nie pasowały.



Dziękuję za wszystkie motywacyjne kopniaki, które do mnie spłynęły. Nadrabiam zaległości i biorę się za nowe projekty :)
 
Udanego poniedziałku!

piątek, 20 czerwca 2014

Wracaaam!

Ale już to chyba obiecywałam. Proszę jednak tym razem o motywujące kopniaki w tyłek, tak dla mobilizacji. Przez ostatnie tygodnie wszystko wyglądało tak: praca, praca, dom, egzamin, kolejny egzamin i praca. Na nic innego nie było czasu. Nie powstawały żadne prace, a tych zaległych i tak nie pokazałam, bo jak pomyślałam, że muszę obrobić zdjęcie, napisać notkę (a nic ciekawego do przekazania)... od razu mi się odechciewało. Lenistwo, przyznaję! Do tego nie odwiedzałam ŻADNYCH blogów, nawet nie wiem co się dzieje i ile mnie ominęło!

Teraz jednak postaram się wrócić do regularnego pisania i czytania. A przede wszystkim pokazywania. Mam nadzieję, że nikt się jeszcze nie obraził, że nie bywam :)

W ryzach trzymały mnie wyłącznie obowiązki - bo w końcu udział w pracach Art-Piaskownicy to zobowiązanie! W tym miesiącu moim zadaniem było przygotowanie mapki do LO. Jest to moja pierwsza mapka, starałam się więc nie przesadzać i podejść do tego prosto. Prezentuje się tak:


Chyba nie jest trudna, co?
Tworząc ją miałam w głowie pomysł na scrapa, którego do niej wykonam. Przygotowałam się nawet, cyknęłam już jakiś czas temu fotki mojemu rowerowi (bohaterowi pracy), ale jakoś zwlekałam z jej wykonaniem. Kiedy na dzień przed publikacją zasiadłam do scrapowania okazało się, że zapomniałam z pracy telefonu, na którym były zdjęcia... Była godzina 20, a następnego dnia dzień wolny. Pojechałam nawet licząc, że może ktoś tam jeszcze jest... ale pocałowałam klamkę. Musiałam więc znaleźć zastępcze zdjęcie, żeby w ogóle wykonać pracę. W necie wiele pięknych ujęć niebieskich rowerów, ale scrapowanie ze ściągniętym zdjęciem..? Chciałam tego uniknąć i wzięłam zdjęcie niebieskiego roweru (choć nie tego), które sama zrobiłam (wakacje 2012 roku, opisywane >>tutaj<<, zdjęcie gościło już na blogu). Potem podmienię, trudno :)


Gorąco zapraszam więc wszystkich scrapujących, a także tych, którzy chcą zacząć, ale się boją, nie wiedzą po co, co z tym potem zrobić... Nie szukajcie wymówek :) Nie lubiłyście plastyki w szkole? Jest szansa ją odczarować! Zrobić coś innego, kreatywnego. Troszkę się wyszaleć, pochlapać, pobrudzić. Nie potrzeba żadnych specjalistycznych materiałów - u mnie tylko biała kartka, farby, wydrukowane na domowej drukarce zdjęcie i napis. Trochę nitki i odrobina taśmy. Nic skomplikowanego! Jeśli boicie się tradycyjnych wymiarów scrapa (30 x 30 cm), weźcie taki format, jaki się Wam podoba. Na zdjęciu nie widać czy praca jest mniejsza czy większa. Ja wykonuję prace w formacie ok. 21 x 21 cm (kartka A4 docięta do kwadratu) - są poręczniejsze, łatwiej je przechować. A po co to? Żeby się trochę wyżyć, żeby nadać treści i znaczenia zdjęciom, które wykonujecie, żeby mieć ciekawą pamiątkę, postawić na półce. Uwierzcie, jak stosik prac rośnie, rośnie też radość, że się w ogóle zaczęło. Ja umieszczam z tyłu opisy wydarzeń, których dotyczy scrap. Jest potem frajda i z oglądania, i czytania.

Szczegóły wyzwania znajdziecie na stronie Art-Piaskownicy. Jest sponsor, więc będzie nagroda!

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/06/mapkujemy.html

 Zapraszam serdecznie!

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Ultramaryna

Wpadam na chwilę pokazać Wam etui na tablet, które zrobiłam kilka tygodni temu. Miłe dla tabletu - oczywiście z filcu. Zapięcie ze starej torby też od wewnątrz pokryte filcem, żeby nie porysować sprzętu. Męskie połączenie szarości z ultramaryną - piękne! Całe wnętrze pokrowca jest właśnie w tym kolorze. Żeby na zewnątrz nie było całkiem szaro, podszewka wychodzi z wnętrza w postaci paska przy zapięciu.




Udanego poniedziałku!

poniedziałek, 26 maja 2014

Gender na tapecie

Nie mam w zwyczaju uzewnętrzniania swoich poglądów na blogu, choć być może tym razem obrazek starczy za tysiąc słów. Na fali dyskusji o gender w moim mieście pojawił się pewien zabawny napis. Sama dyskusja polityczna wokół tej kwestii już mnie tak nie śmieszy. Powiem więcej, momentami chce się wyć z bezsilności. Ludzie, którzy nie mają pojęcia czym jest gender, wypowiadają się na ten temat z ogromnym zacietrzewieniem, dając pożywkę dla tworzenia kolejnych stereotypów. Bez względu na to, jakie są Wasze poglądy - polityczne czy na życie - zawsze warto sięgnąć do bardziej wiarygodnych źródeł i nie wierzyć we wszystko, co oglądamy, czytamy i słuchamy... I nie trzeba się bać, że gender nas zeźre :)


Praca powstała w ramach wyzwania Art Piaskownicy z inspirującym cytatem:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/05/lo-inspiracja-wyzwanie-z-nagroda.html

Papier pochodzi od sponsora ScrapAndMe, który ufundował zestaw papierów dla zwycięzcy - zapraszamy!

środa, 21 maja 2014

Projekt dla domu i środowy myk w jednym

Rozpiera mnie duma. Wymyślałam już wiele rzeczy i robiłam użytek z przeróżnych śmieci, ale z tego pomysłu jestem niezwykle zadowolona. Może dlatego, że działa dokładnie tak jak chciałam?

Na zachodnich blogach spotykałam się z czymś określanym jako "freezer paper", wykorzystywanym - ze względu na to, że jedna strona jest pokryta cieniutką warstwą folii - do umieszczania na nim rysunku, który następnie wycinana się i przyprasowuje do tkaniny. Folia pod wpływem temperatury żelazka przykleja się do tkaniny i ogranicza dostęp farby. Tym sposobem można idealnie odwzorować rysunek, wydrukowany np. z komputera.

Zastanawiałam się skąd takie cudo wziąć. Jak je zastąpić. Co zrobić, żeby uzyskać podobny efekt. Rozwiązanie przyszło samo - proste, banalne, recyklingowe. Ale jakie genialne!! Uwaga, uwaga, zdradzam ten sekret - zapewne macie go w lodówce! Chodzi o papier powlekany z jednej strony folią, w którym sprzedaje się ser czy wędliny. Prawda, że proste?

Sposób wykorzystania jest następujący:
1. Drukujemy na zwykłej kartce wybrany wzór (idealnie sprawdzą się grafiki wektorowe) i przyklejamy ją taśmą do naszego foliowanego papieru (folia musi być na samym spodzie, aby można ją położyć bezpośrednio na tkaninie).
2. Wycinany wzór przez obie warstwy tak, aby po zdjęciu zwykłej kartki został nam nasz "freezer paper" z wyciętym wzorem:


3. Przyprasowujemy do tkaniny - powoli, żeby nie zostały żadne zagięcia:


Jak widzicie, wszystko pięknie przylega i jest gotowe do nanoszenia farby:


4. Farbę do tkanin (przykładowe testowałam tutaj i tu) nakładamy za pomocą gąbki, niezbyt grubą warstwą. W razie czego czynność można powtórzyć.


Co ważne, w kontakcie z farbą papier nie odkleja się.


5. Po skończonej pracy po prostu usuwamy papier - idzie szybko i bezboleśnie!


U mnie powstała poduszka - kolejny domowy projekt:


Jak Wam się podoba ten pomysł?

Pozostałe posty z cyklu 12 projektów dla domu:
http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html

Reszta środowych myków:
http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/%C5%9Brodowe%20myki

wtorek, 20 maja 2014

Jak nie ja

Ostatnio nie dość, że zapuściłam bloga, to jeśli coś Wam pokazuję, odsyłam do wyzwań Art-Piaskownicy. Przyznam, że ten "obowiązek" motywuje mnie do działania. Aż strach co by było, gdybym w Piaskownicy się nie bawiła... Ale obiecuję poprawę. Jutro pojawi się coś całkiem mojego i już teraz Was zapraszam. Pokażę Wam odkrycie, z którego jestem niezwykle dumna i które może również dla Was stać się użyteczne!

Tymczasem naszyjnik w nietypowych jak dla mnie kolorach. Grafika okazała się jednak na tyle inspirująca, że postanowiłam dołączyć do Dziewczyn ze swoją pracą. 

 
Jeszcze przez kilka dni zapraszamy na kolorystyczne wyzwanie:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/04/kolory-edycja-we-grochy.html

czwartek, 15 maja 2014

Kwiatki, bratki i stokrotki

Witajcie po przerwie! Ostatnio z blogowaniem jakoś zupełnie mi nie po drodze... Postaram się poprawić :)
Tymczasem zapraszam na wyzwania Piaskownicy - aktualnie trwa ich kilka, więc jest w czym wybierać! Tematem jednego z nich są KWIATY - potraktujcie go zupełnie dowolnie!



Zapraszam po szczegóły:
http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/05/przepis-na-kwiatek.html

środa, 30 kwietnia 2014

Miesiąc czwarty: projekt w projekcie

Oj, zabierałam się za to... bardzo długo! A było mi to niezwykle potrzebne. Po pierwsze, z mojej szafy, w której gromadzę różne dobra związane z rękodziełem, po prostu się wysypywało. Dosłownie. Upchane różne dziwne przedmioty, zbierane, bo mogą się przydać... Znacie to? Tymczasem te wszystkie skarby leżały, leżały.. i chyba nigdy nie doczekałyby się wykorzystania. Ilość wycinków, drobiazgów przeznaczonych do recyklingu po prostu mnie przerosła. Nie pamiętałam, co mam, a najgorzej, że wielu rzeczy nie mogłam znaleźć. Końcówka kwietnia, a więc czwarta odsłona 12 projektów dla domu sprawiła, że znalazłam w sobie mobilizację, by zmierzyć się z problemem szafy.

Spójrzcie jak wyglądało to z zewnątrz (a im głębiej, tym gorzej...):
 


Wyrzuciłam górę makulatury, mnóstwo drobiazgów, o których istnieniu całkowicie zapomniałam i których wartości po długim czasie przechowywania już wcale nie dostrzegałam. Początkowo planowałam stworzenie kupki z rzeczami do oddania, ale uwierzcie mi - tym co zbierałam, nikt by się nie zainteresował :) Taki ze mnie chomik! Ostatecznie wylądowały na niej tylko tusze do drukarki, której już nie mam i turystyczne szachy (skąd to w mojej szafie???).

Jest jeszcze kilka szczegółów do dopracowania, ale sporo miejsca się zwolniło i jest przestrzeń na kolejną falę zbieractwa. Żartowałam :)


Zachęcam Was do podjęcia takiego wyzwania i urzeczywistnienia własnego projektu, związanego z porządkowaniem rękodzielniczego kącika. To naprawdę oczyszcza umysł, pobudza wyobraźnię i ręce do działania. Polecam!

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html



wtorek, 22 kwietnia 2014

Inspiruję

...a przynajmniej taką mam nadzieję, bo to pierwsze wyzwanie na Art Piaskownicy, którego temat podaję. Motywem przewodnim będzie książka - na scrapie można wykorzystać jej element, ulubiony cytat, zdjęcie książki... Lektura może być inspirująca, więc mam nadzieję, że i temat okaże się podatny na Wasze interpretacje!

Moja praca to uwiecznienie długo wyczekiwanego momentu - o powstawaniu antologii polskiego reportażu słyszałam już jakiś czas temu, a dzień przed moimi urodzinami miała ona swoją premierę. Dwa tomy to ponad 1800 stron, myślę, że lektura zajmie mi najbliższy rok :) Będę delektowała się każdą kartą!


Nie zawiedźcie mnie proszę, liczę na Wasz udział w tym wyzwaniu :)

http://art-piaskownica.blogspot.com/

środa, 16 kwietnia 2014

Środowe myki: rękodzielnicy dbają o dłonie :)

http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/%C5%9Brodowe%20myki

Zdjęcie wyjaśni Wam wszystko. Miły upominek w ekologicznym stylu - do ładnej buteleczki wsypujemy cukier, odrobinę kakao i zalewamy całość oliwką dla dzieci. Ładnie pachnie, a jak świetnie peelinguje dłonie :) Do tego personalizowana etykieta + podobny motyw na opakowaniu i domowe spa gotowe.
Weźcie tylko pod uwagę, że nie znam się na domowych kosmetykach - myślę jednak, że ta receptura nikomu nie zaszkodzi. Chyba :)



Pozostałe:
http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/%C5%9Brodowe%20myki

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Balony

Kartka jeszcze z początku marca, czego nie da się ukryć, bo data jak byk. Jakoś tak się zawieruszyła na moim komputerze..
Dla Jubilata powstała bardzo prosta, stonowana kartka w brązach. Gdyby nie te balony i nie-dziadkowa czcionka, byłoby wręcz nudno! Przynajmniej dla mnie :)


Udanego poniedziałku!