poniedziałek, 27 stycznia 2014

Czerrrwono!

Jaką tym razem energetyczną pracę pokazać Wam w ten biały poniedziałek? Może taką - trudną do sfotografowania (bo czerwienie, bo taka nie-płaska forma). Ale za to jaka ognista i pełna wyrazu :) Siostra bliźniaczka broszki, którą pokazywałam >>tutaj<< (Agnieszko, pozdrawiam!).




Udanego poniedziałku!

Aaa, nadal zapraszam też na rozdawajkę!

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/w-samo-poudnie-zapraszam-na-candy.html

piątek, 24 stycznia 2014

A taki był?

Chyba nie... A pochodzi jeszcze z okresu eksperymentowania z kwiatkami, ma więc już kilka miesięcy :)

W środku drewniany guzik, lubię takie :)



Dostępny na DaWandzie.

Udanego weekendu!

środa, 22 stycznia 2014

Środowe myki: bardzo specjalny zeszyt


Dzisiaj może nie klasyczny środowy myk, ale pomysł, który może towarzyszyć Wam codziennie, przez cały rok. Być może część z Was zagląda na strony poświęcone samorozwojowi i psychologii, gdzie znajdują się przepisy na to, jak w 30 dni odmienić swoje życie albo z dnia na dzień stać się tytanem pracy. Nie wątpię, że taka motywacja bywa czasem pomocna. Ja chyba jednak nie nadaję się do takich lektur i właściwie zaraz po przeczytaniu zapominam o wszystkich zaleceniach... Można jednak zainspirować się nimi choć trochę i przekuć w coś, co sprawdzi się w naszym przypadku. Każdy jest przecież indywidualnością.

Wierzycie czy nie w takie przemiany, twórczej i jednocześnie zapracowanej osobie przyda się notes. Zeszyt, w którym zapiszemy swoje pomysły i plany, zanotujemy projekty, które znikają z naszych głów czasem równie szybko, jak się tam pojawiły. Można zapisywać to wszystko na skrawkach papieru, w kalendarzu, przypinać do realnej czy wirtualnej tablicy, ale czemu by nie stworzyć specjalnego zeszytu, z jakąś ładną okładką? Ja lubię mieć kolorowe okładki koło siebie, same w sobie mogą inspirować i pobudzać do działania.

Mój zeszyt okładkę ma, ale cały czas dumam nad tym, co będzie jego treścią. Na pewno luźne pomysły, zaczątki projektów, nabierające kształtów rękodzielnicze czy blogowe przedsięwzięcia. Chciałabym też jednak, aby w notesie znalazła się "dokumentacja" roku 2014, nie w formie dziennika, raczej notatek czy list. W tym roku postanowiłam na przykład spisywać na bieżąco książki, które udało mi się przeczytać. Pierwsze pozycje już są :)

Przy okazji pisania tego posta znalazłam artykuł o "zeszycie inspiracji", o >>tutaj<<. Ktoś może zastosować ten pomysł 1:1, kto inny tylko się nim podeprzeć w tworzeniu własnego notesu. Tak czy inaczej, może warto mieć jedno miejsce, by notować wszystko co twórcze i optymistyczne? Macie swoje sposoby?



Stempelek z Fox in a Box - teraz na wyprzedaży :)

Obowiązkowo przy notesie powinien znaleźć się ołówek lub długopis :)



Zapraszam na pozostałe posty z cyklu:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXYGyZQSHknaRK2ZyyGJIUx4XO3bI5ey7pmbPy6WBXsWdpD-IPvDEQUM5ELY8EJ2z6FFs2P-SBEw_uH224nkK3gKrgA4xq1cvZSIvbujibCsZdynUfa_FjO_HOIGT3LMUMcJUuNgBqC44/s150/srodowe%2520myki.JPG

A także do nowego projektu:
http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/srodowy-myk-wasciwie-nowy-projekt.html

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Dawka pomarańczu na dzień dobry

Kolczyki, które dziś pokazuję zrobiłam jeszcze w zeszłym roku, przed świętami. Pani Olga, która je zamówiła, sama wymyśliła, że kulki mają być połączone z kokardką. Najpierw kombinowałam z cienką tasiemką, jednak wydawało mi się, że mimo wszystko daje to przytłaczający efekt - kokardki były zbyt "masywne". Ostatecznie zdecydowałam się na sprawdzony w wielu bojach woskowany sznurek. Wyszło elegancko, ale jednocześnie skromnie.

Prywatnie też przekonuję się do pomarańczowego. Może nie w ubiorze, ale w różnorakich pracach lubię go używać. Mam nadzieję, że i Wam dzisiejsze kolczyki przywiodą na myśl słońce i cytrusy :)




piątek, 17 stycznia 2014

Warkocz na szaro

Należę do fanek koloru szarego. Może lepiej zabrzmiałoby - popielatego. Niektórym szary może kojarzyć się z wyblakłym, nudnym, monotonnym, po prostu siwym i bezbarwnym. Myślę, że jest zupełnie odwrotnie, szary pasuje do wszystkiego, a wszystko na szarym wygląda dobrze. Żywy kolor pięknie kontrastuje, a zgaszony wspaniale współgra. Kolor uniwersalny i bezpieczny, który może stanowić bazę. No właśnie, bazę dla czego? Co byście przypięły do szarego warkocza na szyję?


Udanego weekendu!

Tych, którzy jeszcze nie wzięli udziału, zapraszam na cuksy!

http://asia-majstruje.blogspot.com/2014/01/w-samo-poudnie-zapraszam-na-candy.html