poniedziałek, 28 października 2013

Lis i sowy

Wczoraj pisałam Wam o nowym miejscu w sieci dla papieromaniaków - na blogu oraz fb sklepu Fox in a Box ostatnie godziny zapisów na cukierasy! Kto jeszcze się nie bierze udziału, niech koniecznie to nadrobi :)

Wczoraj też u sympatycznego liska pojawiła się moja pierwsza praca - różowo-tekturowa. Tektura jest świetnym, "naturalnym" materiałem, ta sprzedawana w sklepie ma szary odcień i lekkie chropowatości. Jest cudna! Do tego sowy i oryginalne dodatki Foxa. Więcej zdjęć i szczegóły znajdziecie >>tutaj<<.


Kartę z sowami wycięłam z arkusza 30x30 (papiery Sodalicious), a napis nadrukowałam metodą, którą pokazywałam kiedyś w środowych mykach, >>tutaj<<. Było to prawie rok temu, więc ten post może być dla niektórych odkryciem. Ja z tego sposobu korzystam zawsze, gdy potrzebne mi napisy na konkretnym wykrojniku czy papierze. Dla bezmaszynkowców jak znalazł!

Jeśli macie ochotę, zamieszczam też napis, który stworzyłam na potrzeby tej kartki. Zawsze można wydrukować na czarno, jeśli nie lubicie różu :) Jeżeli wykorzystacie ten digi-stempel proszę tylko o podanie źródła czyli tego posta. No i info w komentarzu, bo chętnie obejrzę efekt :)


Jak czujecie się po zmianie czasu? Jest szansa na udany poniedziałek? Bo tego właśnie Wam życzę!

niedziela, 27 października 2013

Nowe miejsce w sieci

...do którego serdecznie zapraszam! Stworzone dla tych, którzy lubią dłubać w papierze i nigdy nie mają dość dodatków - tych kolorowych, ale i nieco surowych. Stworzyła je Agi, prowadząca bloga Scrapowe Love. Jej sklepik nazywa się Fox in a Box i przedstawia się Wam za pomocą cudnego logo:


Agi zaprosiła mnie do tworzenia prac ze sprzedawanych przez nią papierów Sodalicious i dodatków jej własnej produkcji. Jeśli chcecie zobaczyć, co takiego przygotowała, zajrzyjcie koniecznie do jej sklepiku.

Z okazji otwarcia Agi przygotowała dla Was zestaw cukierasów do zgarnięcia w szybkim candy. Spieszcie się, bo czas tylko do jutra!


Na blogu już wczoraj pojawiła się pierwsza, lawendowa inspiracja!

piątek, 25 października 2013

Aśko świętuje

Właściwie świętowała, bo od jej urodzin minęło już dobrych kilka dni :) Posłałam jej kartkę i bransoletkę, którą sama Jubilatka wypatrzyła. A do tego jeszcze mały drobiażdżek. Kartka prezentowała się więc tak:



Prosta i nieskomplikowana, bo jaki jest sens kombinowania, kiedy posyła się kartkę do Aśko? Przecież ona zrobiła już chyba wszystko!

A w komplecie z filcakami... - tu musiałam ukraść zdjęci od Asi!


P.S. Bea (dziękuję!) zwróciła mi uwagę, że na blogu CraftManii trwa tęczowe wyzwanie - grzechem byłoby nie zgłosić pracy, która w tak bezpośredni sposób zawiera w sobie ten motyw :)

 

środa, 23 października 2013

Środowe myki: szuszki


Może suszki zamiast papierowych czy materiałowych kwiatków? Najpierw pięknie wyglądają w wazonie, a potem mogą posłużyć nam nie tylko w tradycyjnych kompozycjach, ale i na kartkach. Niektóre z nich zbiera się właśnie teraz i jest to dobry moment na eksperymenty. O kwiatach wiem niewiele, więc posiłkujcie się wyszukiwarką :)

Moje kwiatki to może nie piękne kocanki, ale też dały radę. O ile wiem nie są to typowe kwiaty używane do suszenia. Ale że tak pięknie się zakonserwowały, aż żal było ich nie wykorzystać. Jeśli się nie mylę, są to cynie. Użyłam tych najmniejszych i słabiej rozwiniętych kwiatów - wydały mi się najpełniejsze i najładniej zachowały po wysuszeniu kształt płatów.

Ponieważ bałam się, że moje kwiatki zaczną się obsypywać, spryskałam je lekko bezbarwnym lakierem akrylowym. Możecie też spróbować lakieru do włosów. Nie chodzi o to, żeby błyszczały, tylko troszkę lepiej się trzymały w docelowym miejscu.


 Obcięte łepki przykleiłam nad ramką, która ma imitować ozdobny wazon:





Prosty, ekonomiczny i ekologiczny sposób na kartkę z kwiatkiem. Suszki też mają swój urok :)

Jeśli wykorzystacie ten czy inny projekt prezentowany przeze mnie w środowych mykach, dajcie znać w komentarzu! Chętnie zamieszczę link do Waszej pracy i obejrzę efekty.
W poprzednich środowych mykach: 

Wszystkie środowe myki

poniedziałek, 21 października 2013

Tarcza w kolorze

Myślę, że na jesień z jednej strony przyda się liść przy kołnierzu, z drugiej - coś bardzo kolorowego, żeby w razie potrzeby wywołać uśmiech albo ożywić szarości. W toku moich kwiatowych eksperymentów powstały też inne kształty, na przykład taka oto "tarcza" - na wyjątkowo pochmurne dni :)



Udanego poniedziałku!