środa, 3 października 2012

Środowe myki: kopertowe bebechy

Jacie, tydzień mi się jakoś skurczył, i to znowu środa!

Dzisiaj tylko szybkie pytanie - czy zauważyłyście, jak ładne i warte naszej uwagi mogą być wewnętrzne strony kopert? Zazwyczaj tylko białe lub delikatnie niebieskie, ale nawet wśród tych błękitów spotkać można zadziwiającą różnorodność. Trzeba się tylko przyjrzeć, bo przecież można je wspaniale wykorzystać! Na pierwszy rzut oka nic ciekawego...

jeśli zdjęcie nie powiększa się, kliknij prawym i wybierz 'otwórz w nowej karcie'

...ale przy bliższym spojrzeniu można trafić na fajne wzorki:


Szczególnie podoba mi się ten beżowy, zygzaki też ładne :) Oczywiście zachowałam, nie wyrzuciłam. Teraz zaglądam do rachunków także w poszukiwaniu bardziej inspirujących i milszych dla oka bebechów. Też tak macie?

Udanej środy!

W poprzednich środowych mykach:
 

17 komentarzy:

  1. Ja zawsze uważnie oglądam metki z ubrań ale do kopert nie zagladalam do tej pory. Ale zacznę bo te Twoje są bardzo intresujace!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, metki to temat na osobny wpis co najmniej :)

      Usuń
  2. u mnie się nie sprawdzi - rachunki dostaję na maila ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nie muszą to być koperty od rachunków :) Ja większą ich część też dostaję drogą elektroniczną, ale zdarzają się np. druki bezadresowe w kopertach albo przesyłki od innych osób :)

      Usuń
  3. Ha, ha nawet w robieniu rachunków znajdziesz tę lepszą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te beżowe i zygzakowe oczywiście rządzą:) Nie wydaje mi się, żebym kiedyś dostała kopertę z takim ładnym środkiem. Bo papeterie ozdobne chyba się nie liczą w tej konkurencji, zbyt wyszukane;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opłacaniu rachunków to jednak nie bardzo ;)

      Usuń
  5. Do kopert nie zaglądam,ale stare graty to nawet spod śmietnika potrafię przyciągnąć :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze tak nie miałam. teraz przez Ciebie już mam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. A wiesz ,że masz rację :)))Przegapiłam tyle dobrego :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, nie mamy. Teraz mieć będziemy :) Ściskam i dziękuję!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś zbierałam koperty, właśnie dla ich bebechów. Już nie pamiętam nawet w jakim celu ;)
    Może jeszcze gdzieś są.
    Teraz miałabym z tym mały problem: rachunki dostaję na maila. Jedyne co mi przychodzi pocztą to listy z banku, a ing ma akurat mało ciekawe wnętrza kopert. Bardzo pomarańczowe i rażące :(

    A tak przy okazji to zapraszam na cukierki:
    http://uhuhu7.blogspot.com/2012/10/candy-moje-pierwsze.html

    OdpowiedzUsuń
  10. niezłe są te Twoje myki, jestem fanka, ale dziś to już pojechałaś po całości - lepsza strona rachunków;)) Ale przyznaję, ze mnie tym wpisem zaintrygowałaś i teraz będę oglądać koperty, czysto teoretycznie, bo ja nie umiem ich wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że to nie tylko moje "zboczenie" ;p
    Dziękuję za odwiedzinki i Pozdrawiam bardzo ciepło =D

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę że nie tylko ja zaglądam do koperty żeby przeczytać list:)

    OdpowiedzUsuń
  13. łaaaaaaa, moja śmieciowa bratnia duszo. jaram się kopertami od dawien dawna, zbieram wszystkie z wzorzystym środkiem. miałam już nawet koncepcję pracy z bebechami, ale na razie coś się zebrać nie mogę. ale co się odwlecze...

    OdpowiedzUsuń