środa, 29 maja 2013

Środowe myki: koniec czytnika Google - i co dalej?


EDIT: Okazuje się, że pomyliłam się co do czytnika Google - sprostowanie znajduje się >>TUTAJ<<. Myślę, że wiadomości są optymistyczne. Część informacji okazała się prawdziwa, ale te najbardziej dla Was ważne chyba jednak nie. Dlatego też cieszę się, że się myliłam, a Wy mam nadzieję nie będziecie mi miały tego za złe :)

Środowe myki zmieniają się ostatnio w porady dotyczące bloga :) Ta informacja nie może jednak czekać, bo został nam tylko miesiąc, żeby przetrawić zmiany, jakie już za chwilę nastąpią na Bloggerze.

Czy wiecie, że czytnik Google zostanie usunięty 1 lipca 2013 roku? Co to oznacza dla nas, blogujących? Przede wszystkim na wielu blogach pojawiła się informacja, że zniknie okienko pokazujące, kto obserwuje nasz blog. Poza tym jeśli korzystaliście z czytnika, żeby przeglądać ulubione blogi, musicie znaleźć alternatywę dla tej usługi.

Powodem usunięcia aplikacji ma być zmniejszenie jej popularności i, jak pisze Google, przekierowanie twórczej energii na kreowanie nowych produktów (niektórzy natomiast twierdzą, że usługa ta naruszała w jakiś sposób prywatność użytkowników, kto wie).

Możecie mieć potrzebę zarchiwizowania zawartych w czytniku danych. Ma w tym pomóc aplikacja Google Takeout (https://www.google.com/takeout/#custom:reader). Pozwoli skopiować Wasze subskrybcje, służy bowiem do pobierania kopii danych przechowywanych w usługach Google. Aplikacja pozwoli wyeksoportować informacje najważniejsze dla blogujących - listę osób, które obserwujecie oraz listę osób, które obserwują Was, a także kilka innych. O ile jednak w łatwy sposób przeniesiecie listę obserwowanych przez Was blogów do innej usługi, o tyle nigdzie nie znalazłam informacji, by można przenieść listę obserwujących naszego bloga i umieścić odpowiednie okienko na stronie. Jeśli znacie jakąś alternatywę dla tej konkretnej usługi, dajcie znać w komentarzach, może komuś się to przyda.

Co do aplikacji i portali, które pozwolą Wam śledzić działania na ulubionych blogach, w sieci znajdziecie kilka alternatyw. Najpopularniejsze to chyba obecnie Feedly - wtyczka do pobrania dla przeglądarki Firefox, ale także Bloglovin'. Ta druga opcja pojawia się coraz częściej na blogach, które ja sama odwiedzam. Sama też ją wybrałam.

W przypadku przejścia na Bloglovin' nie musicie używać Google Takeout - wystarczy założyć konto na Bloglovin', a serwis sam zaproponuje Wam import blogów z dotychczasowego czytnika.



Kiedy założymy konto, pozostaje nam tylko zamieścić na swoim blogu gadżet ułatwiający śledzenie naszego bloga innym. Wchodzimy na stronę http://www.bloglovin.com/en/widgets i wybieramy wygląd przycisku. Zauważcie, że w drugim rzędzie, w kategorii "Counters", są dostępne przyciski pokazujące liczbę obserwujących Wasz blog przez Bloglovin'.


 Wpisujemy adres naszego bloga:


Klikamy "Dodaj widget":

Wygenerowany zostanie kod oraz możliwość dodania gadżetu bezpośrednio do bloga.


Po kliknięciu "Dodaj widget" przeniesiemy się automatycznie do widoku Projektu naszego bloga, a tam możecie ustawić okienko w odpowiednim miejscu.
Jak być może zauważyliście, u góry po lewej stronie pojawił się u mnie taki właśnie przycisk. Przy okazji dowiedziałam się, że jest już nie tak mała grupa osób, które obserwują mój blog przez tą usługę. Co jednak ciekawe, większość z Was obserwuje go pod adresem asia-majstruje.blogspot.se. Tylko dlaczego przez szwedzką domenę?! Nie mam pojęcia :)


Zniknięcie czytnika Google oznacza, że usunięta zostanie też możliwość, by osoba posiadająca bloga czy po prostu konto na Google mogła dodać Wasz blog do swojej listy w czytniku. Jest oczywiście mnóstwo innych usług, dzięki którym będziecie na bieżąco, jednak jeśli zapowiedzi niektórych się sprawdzą, jako posiadacze bloga nie będziecie wiedzieli ile osób obserwuje Wasze poczynania, obserwatorzy będą bowiem korzystali z tej możliwości za pośrednictwem nie jednej, a wielu stron internetowych. I tak wybierając czy zamieszczając na stronie guzik z Bloglovin' widzicie tylko tą liczbę osób, które obserwują Was przez Bloglovin' właśnie. Jestem ciekawa Waszych opinii. Co sądzicie o tych zmianach? A może znacie jakieś alternatywy?

W poprzednich środowych mykach:



Wszystkie środowe myki

29 komentarzy:

  1. Na bloglovin można dodać guzik z liczbą osób obserwujacych, które odświeża się jak ktoś Cię doda. Taki mam u siebie, ale nie umie rozkminić czy można zobaczyć kto. Alternatywą może być g+ gdzie też widać obserwujących.
    Dziękuję za posta bo ciągle zapominam eksportować blogi do bloglovin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o sprawdzenie kto obserwuje, rozwiązanie jest połowiczne. Na Bloglovin' w okienku "Search" po prawej strony u góry wpisujesz nazwę/adres swojego bloga. Klikasz na odpowiednią pozycję na liście (nie na przycisk "Follow", tylko nazwę bloga). Nad postami masz trzy pozycje, klikasz "50 Followers" (liczba jest oczywiście przykładowa). Wyświetla Ci się lista osób obserwujących via Bloglovin', ale niestety nie jest ona kompletna. Na jej końcu możesz mieć informację "+30 more followers", ale nie da się tego rozwinąć.

      Usuń
    2. Dziękuję. Lubię paczeć na te buzię, ale tak naprawdę wolę statystyki, które mówią wiecej. Dziękuję. Pomocne informacje.

      Usuń
    3. Dziękuję. Lubię paczeć na te buzię, ale tak naprawdę wolę statystyki, które mówią wiecej. Dziękuję. Pomocne informacje.

      Usuń
  2. Na bloglovin można dodać guzik z liczbą osób obserwujacych, które odświeża się jak ktoś Cię doda. Taki mam u siebie, ale nie umie rozkminić czy można zobaczyć kto. Alternatywą może być g+ gdzie też widać obserwujących.
    Dziękuję za posta bo ciągle zapominam eksportować blogi do bloglovin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy mogłabyś podpowiedzieć jak to zrobić, żeby było widać liczbę obserwujących?

      Usuń
    2. Zamiast wyglądu licznika, który pokazałam, trzeba wybrać z kategorii "Counters" - tam pokazuje się liczba obserwujących. Ale jest to wyłącznie liczba obserwujących przez Bloglovin'!

      Usuń
  3. Oj super, że to opisałaś, bo jakoś nie bardzo wiedziałam jak się za to zabrać :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o ja, nawet nie wiedziałam:/ Dziękuję! Zaraz rozgryzę bestię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od jakiegoś czasu wiem o tym, ale się jakoś boje za to zabrać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu jest ciekawy artykul na ten temat: http://antyweb.pl/co-zamiast-google-readera-szukamy-najlepszej-alternatywy/

    Tylko ja sie zastanawiam- jak kazdy wybierze teraz inny dodatek zastepujacy google reader to czy to bedzie jakos wspolgralo? Czy kazdy musi miec taki sam?
    Oszalec mozna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest problem, o którym pisałam. Będzie widać tylko obserwatorów, którzy korzystają z tej samej usługi co Ty, np. z Bloglovin'. A poprzez inne strony może obserwować Cię przecież drugie tyle czytelników, w zależności od tego, jaką oni wybrali usługę.

      Ta strona, którą podajesz, wymienia alternatywy, których jest mnóstwo, ale pozostaje kwestia tego, że żadna usługa nie zapewnia odnośnie obserwatorów tego, co czytnik Google. Wiele osób posługuje się czytnikiem, żeby po prostu przeglądać ulubione blogi, i dla tej opcji jest wiele odpowiedników w sieci.

      Usuń
  7. Dzięki Asiu! Blogi co prawda ostatnio zaimportowałam, ale bardzo mi pomogłaś z dodaniem widżetów, o których wcześniej nie pomyślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uważam, że te zmiany są kretyńskie do sześcianu! Przecież głównie o to chodzi by móc kogoś obserwować i być przez innych dodanym do listy obserwowanych, śledzić statystyki by móc zorientować się czy całe to nasze blogowanie ma sens i jak nam idzie w blogosferze. Na blogach modowych jest to wręcz konieczne dla dziewczyn chcących zarabiać i ściągać sponsorów, więc nie rozumiem jak to może być mało popularne? Pewnie jak teraz blogerzy poprzenoszą się na g+ i inne to mądre głowy stwierdzą, że faktycznie popularność zmalała, usuwamy! Eh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwazam, ze to bez sensu. Jak to jest malo populrne jak prawie wszyscy blogerzy z niego korzystaja... Ehh...

      Usuń
  9. Dzięki za tego posta bo ja właśnie rozgryzam Bloglovina - bede teraz miała z górki!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja w ogóle nie ogarniam, co to jest ten reader. ale linki z nowościami na blogach zostaną? czy też znikną?

    na pewno chodzi o jakieś naruszenie zasad, bo przecież był to gotowy produkt i nie trzeba w niego było wkładać kreatywności. także pitolą, ściemniają, zły gógiel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba te linki też znikną... Bo czytnik odpowiada za to, że dodajesz blog do ulubionych, możesz potem przeglądać listę blogów i zainstalować na swojej stronie gadżet, który pokazuje obserwowane blogi. Chociaż nadal mam cicha nadzieję, że nie wszystko związane z czytnikiem zniknie.

      Usuń
    2. Linki nie powinny zniknąć, bo ja sama sobie te linki wklepywałam, zanim pododawałam ludzi do obserwowanych. Więc to działa chyba na innej zasadzie. Taką mam nadzieję przynajmniej.

      Chociaż teraz przerzuciłam się na feedly, bo dla mnie jest bardziej przejrzyste niż bloglovin. Żałuję tylko, że nie ma takiego gadżetu ułatwiającego śledzenie jak bloglovin.

      Usuń
    3. Dziękuję Ci za głos, wczoraj dowiedziałam się, że Google Reader to oddzielna funkcja od Google Friend Connect i rzeczywiście większość funkcji wcale nie zniknie. Napiszę o tym w następną środę, będzie więc sprostowanie :)

      Usuń
  11. Dziękuję za te informację na pewno z nich skorzystam bo nowości technologiczne nigdy mnie nie kręciły :/ pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. dobre wiadomości to to nie są...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wielkie dzięki za te informacje. Nie miałam o tym pojęcia:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Te wszystkie zmiany prowadzą donikąd. Wymyślają je Ci, co blogów nie prowadzą i w nosie mają, czy nam się to spodoba. Google+ pobiło już fb... =(

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja polecam Feedly, jeśli ktoś ma Chrome - naprawdę szybkie do ogarnięcia, jednym kliknięciem zaimportowało mi wszystko z Readera i teraz jest jeszcze ładniej, przejrzyściej i w ogóle super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale lipa z tym bloggerem :( Dzięki za cenne informacje - mam nadzieję, że uda mi się je przetrawić i dostosować do swoich potrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy tu aby na pewno chodzi o Widget dotyczący obserwowanych? A nie o RSS który jest dodatkiem do Bloggera i który nazywa się własnie Readerem (lub Czytnikiem)? Używały go osoby używające właśnie czytników RSS a nie obserwujący... Czy można prosić link do informacji ze strony Google że widget obserwujących zostanie usunięty?

    Są to dwie zupełnie różne rzeczy:
    w przypadku RSS każdy może sobie subskrybować blog kto posiada czytnik RSS (są do tego programy), a w przypadku obserwujących - tylko Ci którzy swój profil na google posiadają

    Czy aby na 100% chodzi o tę pierwszą rzecz..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj na moim blogu pojawiła się informacja, że część tych wiadomości jest nieprawdziwa, sprostowanie w środę.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  18. O matko i córko! Czytam niby po polsku, a jakoś trudno mi to ogarnąć :) Ale fajnie, że Ci, którzy wiedzą jak, chcą nauczyć innych. Nie miałam pojęcia, że będą jakieś zmiany! I nie wyglądają na miłe.

    OdpowiedzUsuń