środa, 11 września 2013

Środowe myki: weryfikacja obrazkowa


Dzisiaj sprawa praktyczna, dotycząca bloga. Dla niektórych być może zbędna, dla innych okaże się odkryciem. Miało być dziś co innego, ale może poczekać :)

Odwiedzając inne blogi być może natknęliście się na weryfikację obrazkową.


Denerwuje, prawda? Jeśli nie odznaczyliście tej opcji na swoim blogu, też możecie ją mieć, nawet o tym nie wiedząc, ponieważ dodając komentarze na swoim blogu nie musicie jej przechodzić. A inni - owszem. Czasem nieudane wpisanie tych kilku krzywych liter i cyfr może skutecznie zniechęcić do pozostawienia komentarza... Zadbajcie o komfort czytelników, sprawdźcie swoje ustawienia i w razie potrzeby pozbądźcie się jej! Weryfikacja ma chronić przed niechcianym spamem, ale czy dostajecie go aż tyle? Albo w ogóle?

Na swoim blogu wybieracie Projekt > Ustawienia > Posty i komentarze.

Wśród ustawień znajduje się punkt "Weryfikacja obrazkowa". Zaznaczamy "Nie", aby ją wyłączyć.


Zapisujemy ustawienia i gotowe!

Jeśli nadal macie wątpliwości, czy na Waszym blogu włączona jest weryfikacjach obrazkowa, zostawcie komentarz - chętnie zajrzę!

W poprzednich środowych mykach:
Wszystkie środowe myki

13 komentarzy:

  1. ja jej nie znoszę, ale szanuję blogi, które jednak ją mają i czasami strasznie sie męcze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jej nie lubię ale w jakiś sposób chroni przed niechcianym spamem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą - odczytywanie tych hieroglifów jest okropnie męczące! Zdarza mi się, że próbuję po 4, czy 5 razy wpisać hasło, żeby zostawić komentarz! Na szczęście zaledwie kilka z obserwowanych przeze mnie blogów ma weryfikację obrazkową.

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu bardzo dziękuję Ci za tego posta. Nawet nie wiedziałam, że to ustrojstwo mam ustawione na swoich blogach. Teraz powinno już być dobrze. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu... nie miałam pojęcia, że u mnie też jest to dziwactwo! Zawsze denerwowało mnie to u innych! Gdyby nie twój post, nadal bym nie wiedziała i żyła w głębokiej nieświadomości! Super dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Większość osób, w tym także ja, nie ma pojęcia, że coś takiego istnieje na jego blogu, warto by było, żeby jakieś życzliwe duszyczki jeśli się na to natkną to żeby o tym poinformowały właściwielkę ewentualnie właściciela bloga...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez jej nie cierpie i juz od dawna nie mam:) A spam i tak trafia do spamu. Jak juz to bardzo rzadko wystawiaja sie komentarze spamowane. Przydatny post! Wielki +.

    OdpowiedzUsuń
  8. no proszę.. miałam zaznaczone nie, ale przy okazji wiele innych rzeczy odnalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super blog, bardzo przydatny, i kolorowy, o tym myku akurat wiedziałam bo lata praktyki na blogach robi swoje, ale jest tu wiele innych rzeczy, które mi się przydadzą, bardzo zainteresował mnie post o farbkach do ubrań, masz jakiś swój ulubiony sklep internetowy gdzie kupujesz tego typu rzeczy?
    Będę wdzięczna za polecenie czegoś, mam pewien projekt w głowie i takie farbki by mi się bardzo przydały, a jak wydawać kasę to na coś co jest polecane;>

    Pozdrawiam,
    http://made-in-joy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o farby do tkanin, nie polecę Ci konkretnego sklepu, bo niestety farby Fevicryl, które testowałam tutaj:
      http://asia-majstruje.blogspot.com/2013/03/srodowe-myki-farby-do-tkanin.html
      kupowałam już dość dawno temu i nie pamiętam. Są jednak również na allegro, wybór jest spory. Ja kupowałam w którymś ze sklepów plastyczny online.

      Natomiast farby Textile-Art:
      http://asia-majstruje.blogspot.com/2013/08/srodowe-myki-test-farb-do-tkanin.html
      dostałam od dystrybutora do przetestowania. Dostępne są w internecie, a także np. w Empiku

      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Właśnie trafiłam na twój blog:) Małpeczki cudne! a co do weryfikacji obrazkowej faktycznie strasznie irytujące przy dodawaniu komentarza:) przydatna rada.

    OdpowiedzUsuń