czwartek, 13 października 2011

Jeże na kołnierze

Czyli serii ze zwierzątkami ciąg dalszy.

Cóż, szczerze mówiąc powstał trochę z przypadku, siedziałam na kanapie, coś tam oglądałam i pomyślałam, że nicnierobienie w tym momencie to kompletna strata czasu. Szczególnie, że to co oglądałam nie było jakoś szczególnie, hmm... wymagające. Inna sprawa, że jeż jest trochę dziwny, jakby rozciągnięty, a w trakcie szycia zniknęły mu kolce. Póki co taki musi zostać, zresztą mam słabość do troszkę niepełnosprawnych przedmiotów. Na przykład kiedyś kupiłam kubek tylko dlatego, że podczas gdy wszystkie inne były okrągłe, ten jeden, jakiś niedorobiony - zakrawał raczej na owal. I do dziś bardzo go lubię. Zawsze w takich sytuacjach przypominają mi się słowa Pani Bibliotekarki z mojej szkoły. To nie była tak zwykła biblioteka szkolna, zresztą pani Ania też zwykłą osobą nie jest. Do dziś można tam wpaść, usiąść na kanapie z herbatą i pogadać albo poczytać. Pani Ania opowiedziała mi dawno temu, że kiedy z mężem na Boże Narodzenie kupują choinkę, to zawsze wybierają tą najbrzydszą, najbardziej krzywą i nierówną. Przecież inaczej nikt by jej nie wziął, a dzięki temu i taka choinka ma szansę spędzić święta u kogoś w domu. I z tym niepełnosprawnym jeżem też tak będzie :)


Jutro postaram się pokazać Wam efekt pewnej (zupełnie niezamierzonej) wymiany.
Zapraszam :)

13 komentarzy:

  1. OOO :) Jest i wyczekiwany przez mni jeż! :)) Cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny ten jeżuś i przecież kolce ma, więc "o co kaman"? ;))
    a przypowiastka spowodowała powstanie uśmiechu na mojej facjacie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo.. ciekawa "przypowieść"... tym bardziej, że u mnie też zawsze choinka jest krzywa... Podobno przypadkiem ;)
    A jeżuś fajowy, słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Idzie jeż, idzie jeż, może pokłóć ciebie też"
    Czekam na resztę zwierzątek!

    OdpowiedzUsuń
  5. aż serducho się rozgrzało na słowa o choince :D a jeż jest super ;) kolce przecież są..oby nie kaleczące :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam jeże! Ostatnio jeden upodobał sobie buszowanie między liśćmi w moim ogrodzie, rózni się od Twojego jeżyka chyba tylko tym, że mógłby być bolesny w czasie noszenia ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny:) no i co z tego, że inny:) Jest po prostu jedyny w swoim rodzaju:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham Twoją Panią bibliotekarkę:)I jeżyka też:)

    OdpowiedzUsuń
  9. czymże jest jego płaskość przy uroku,jaki posiada? ^^ (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post na temat pokory, trochę przekory, a wszystko zaczęło się od jeżyka, jedynego w swoim rodzaju. Tak trzymaj:))

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna ozdóbka niejednego kołnierza;)) pomysłowy pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodki:)
    Zapraszam do siebie po wyróżnienie http://nitkinikitki.blogspot.com/

    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń