sobota, 1 grudnia 2012

Limonka, trawiasty czy zielone jabłuszko?

Trawniki zdecydowanie nie mają już takiego koloru. Zresztą w obecnym świetle nic nie wygląda tak soczyście i świeżo jak poniższa zieleń. Nie dziwię się więc, że niektórzy jesienią i zimą preferują właśnie intensywne barwy :)

W rolach głównych duża broszka, średni pierścionek i małe kolczyki:




Cieszycie się, że już grudzień? Bo ja bardzo!

20 komentarzy:

  1. Zieleń tak soczysta, że chciałoby się zjeść te śliczne drobiazgi.

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjne kolory !! Cieszę się, że już grudzień, bo do wiosny coraz bliżej :) A poza tym nie jest tak żle, w miare ciepło, słońce świeci, taki grudzień może byc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ten zestaw z koloru kojarzy się z chryzantemą santini(wygląda tak: http://hurtownia-kwiatow.pl/images/chryzantema%20santini.JPG) nastraja niezwykle optymistycznie soczystą zielenią - tak jak ten komplet :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo to zdecydowanie moje kolory na zimę, ten dodatkowo przypomina trawę wiosenna której doczekać sie nie mogę.
    Kolorowo tu u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam taką zieleń. Efektowny kolor i rzeczy nabrały fajnej energii... super.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny komplet, naładowany pozytywną energią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajniasty komplecik ;-) Zapraszam na też zielone Candy - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie zielony jak choinka, ale w grudniu każda zieleń kojarzy mi się z choinką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny komplecik, ta soczysty zieleń bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ cudny kolorek!Podrywa z fotela i dodaje energii.O tej porze to bardzo potrzebne:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak soczyście, od razu buźka się śmieje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zielona wiosenna trawka:) śliczne jak zwykle:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczne! Ja lubię te Twoje zimowe kolorki :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Biżuteria na poprawę nastroju w kolorze wiosny pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  15. Trawiasta limonka;) Do jabłuszek mam awersję;)
    Grudzień - tak, pewnie, że się cieszę, dopóki nie wpadnę na pomysł podsumowania mijającego roku. Wtedy na ogół już moja radość słabnie;(

    OdpowiedzUsuń