piątek, 4 października 2013

Ślubna bez przesady

Stało się już małą tradycją, że kiedy Ania zamawia kartkę, nie ma na niej być kwiatków i zbędnych ozdobników. Bez tego ślubna kartka też może być odpowiednia na taką okazję :) Mając wolną rękę tworzę proste kartki, które sama chętnie bym dostała. Trochę koloru, jakiegoś wzoru, czcionka bez zawijasów - wystarczy :)




Aniu, dziękuję za zaufanie :) No i życzę dobrej zabawy na weselu!

Wszystkim Wam życzę udanego weekendu i mam nadzieję, że spotkamy się dzisiaj gdzieś w wirtualnej przestrzeni - będę nadrabiać zaległości z całego tygodnia :)

środa, 2 października 2013

Środowe myki: "skórpodobne" etui na telefon - z recyklingu rzecz jasna


Etui nie jest filcowe :) Można je oczywiście wykonać z różnych materiałów, ja jednak pokazuję Wam dzisiaj tani sposób na wykonanie pokrowca skóropodobnego, ale z recyklingu. Jeżeli natomiast etui nie jest Wam potrzebne, może przyda się porada dotycząca usuwania napisów reklamowych z takiego materiału.


Potrzebne będą:


Najpierw zmywamy napis z etui.


Nasączamy patyczek zmywaczem do paznokci i delikatnie pocieramy napis. Rozpuszczającą się farbę najlepiej od razu wycierać wacikiem. Następnie czysty wacik nasączamy znowu zmywaczem i jednym-dwoma ruchami usuwamy resztki napisu. Ważne, żeby nie przesadzić z rozpuszczalnikiem - materiał matowieje! Jeśli jednak pojawią się już brzydkie smugi, warto lekko przetrzeć całe etui zmywaczem do paznokci - w ten sposób przynajmniej wyrównamy koloryt. Może się okazać, że taki efekt bardziej się Wam podoba :)


Do tak przygotowanego etui wkładamy przedmiot, który będziemy w nim nosić - na przykład telefon. Dopasowujemy rozmiar i zaznaczamy miejsce cięcia.


Jeśli odetniecie nadmiar tylko z jednej strony etui, możecie wykonać model z małą klapką:


Jeżeli chcecie wykonać model z paskiem, tnijcie od razu przez dwie warstwy.

Moje etui ma zaokrąglone krawędzie, więc zaznaczyłam cienkopisem linie cięcia i usunęłam nadmiar materiału:


Bierzemy się za pasek. Wykorzystujemy to, co odcięliśmy już od etui. Zaokrąglamy jego krawędzie:


Rozpruwamy oryginalne szwy z etui...


...po to, by swobodnie przyszyć pasek:


Nabijamy napę - można kupić je na sztuki w pasmanteriach. Jedna napa to cztery części, które trzeba odpowiednio złożyć i docisnąć, aby ząbki zakleszczyły się. Myślę, że nabijanie można też uskutecznić młotkiem.


Jeśli chcecie zrobić na pasku przeszycia wzdłuż krawędzi, wykonajcie je przed nabiciem napy - ja zdecydowałam się na nie na końcu i jak widać na pierwszym zdjęciu w tym poście, ścieg wyszedł bardzo krzywo. Napa nabita blisko krawędzi paska uniemożliwiała przesuwanie stopki w maszynie.

Napę nabijamy także w "korpusie" etui - tak, żeby po złożeniu obie części nachodziły na siebie:


Pozostaje tylko zszycie na powrót całego etui - ja obszyłam je całe dookoła (w oryginale szycie było tylko z jednej strony):


Gotowe!




Przy okazji zachęcam do udziału w wyzwaniu Art-Piaskownicy, bo tematem październikowych rękoczynów są wszelkiego rodzaju etui, pokrowce, torby i torebki! Ja dołączam, mam nadzieję, że i Wy dacie radę coś stworzyć.

A jeśli wykorzystacie ten czy inny projekt prezentowany przeze mnie w środowych mykach, dajcie znać! Chętnie zamieszczę linka do Waszej pracy i obejrzę efekty.


W poprzednich środowych mykach: 
 Wszystkie środowe myki

poniedziałek, 30 września 2013

Brocha na niepogodę

Pomysł nie mój, bo zaproponowała go Zamawiająca, pani Helena. Wyszło fajnie, taka mała wariacja na temat różnych broszek, które pokazywałam wcześniej, ale jednocześnie zupełnie inna. Trochę jak niezidentyfikowana roślina o bardzo kolorowych pąkach - świetnie sprawdzi się wśród zbliżającej się szarości i ożywi każdy strój! Jakby tego było mało, ma 6 cm średnicy - na pewno nie zostanie niezauważona :)


Udanego poniedziałku, a potem całego tygodnia!

środa, 25 września 2013

Środowe myki: notesik w 5 minut


Przyznam się do czegoś - nie lubię wyrzucać papieru! Zadrukowany z jednej strony zostawiam i wykorzystuję do wykrojów, szkiców czy brudnopisów, a nieduże paski odkładam z myślą o listach zakupów. Po prostu nie cierpię marnować papieru!

Aby uporządkować karteczki przeznaczone na listy zakupów zrobiłam notesik. Okładka z grubej tektury oklejona jest kolorową taśmą (którą dostałam od Lejdi) - można w tym celu wykorzystać taśmę dekoracyjną, ale także izolację (nie musi być jednokolorowa, dostępna jest też taka w paski).


W środku karteczki różnej wielkości - takie jakie akurat miałam pod ręką...


...złożone na pół, zszyte z okładką za pomocą nici.





Karteczki można bez problemu wyrywać, zabierając listę zakupów ze sobą, a potem bez żadnych skrupułów je wyrzucić :)


Okładkę można ozdobić według uznania albo przykleić magnes i umieścić notes na lodówce. Tradycyjnie, jeśli wykonacie ten czy inny projekt prezentowany przeze mnie w środowych mykach, dajcie znać! Chętnie zamieszczę linka do Waszej pracy i obejrzę efekty:)

Przypominam też moje inne pomysły na małe, recyklingowe notesiki:





W poprzednich środowych mykach: 
 
 Wszystkie środowe myki

poniedziałek, 23 września 2013

Przy moim szalu

Wiem, nie jest wcale tak zimno, ale ja już wyciągnęłam gruby szal z szafy... Nie mogłam się powstrzymać! Zdaję sobie sprawę, że część osób nie lubi jesieni, ale ja uważam, że każda pora roku niesie ze sobą coś cudownego. Oprócz nowych sezonów ulubionych seriali i katalogu Ikei dla mnie taką rzeczą są właśnie ciepłe szale i kominy :) A przy moim od kilku dni taki oto jesienny akcent:


Życzę Wam więc udanego pierwszego, jesiennego poniedziałku - bez względu na pogodę!