czwartek, 8 września 2016

Metryczka ze zdjęciem

Nie zawsze mam czas na realizację wszystkich pomysłów, które chodzą mi po głowie. Podziwiam te z Was, które dają radę, szczególnie dziewczyny, które regularnie dorzucają swoje prace do mojego wyzwania "12 projektów dla domu". Serdecznie zapraszam!

***

Czasem natomiast udaje się zrealizować indywidualne pomysły osób, które poszukują prezentu na urodziny czy chrzciny dziecka :) Tak było w metryczką ze zdjęciem. Tutaj wersja dla dziewczynki. Zdjęcie dziecka pochodzi z freepik.com. Obrazek dostępny w moim sklepiku ▶▶▶


środa, 7 września 2016

Wtórny analfabetyzm

Czy mi grozi? ;)
Niewiele ostatnio czytam... najczęściej w łóżku, przed snem. Ale kiedy robi się tak późno, ciemno i miło, oczy same się zamykają i sił starcza mi na dosłownie kilka stron. A stosik książek do przeczytania koło łóżka rośnie. Zauważyłam jednak, że jestem bardziej wybredna niż kiedyś i szanuję tą niewielką ilość czasu, jaką mam na lekturę. Jeśli z jakichś względów nie mogę się przemóc, czytanie danego tytułu mi nie idzie, coś mi nie pasuje - po prostu odpuszczam. Nie ma sensu się męczyć, przecież jest tyle innych książek, które chciałabym przeczytać!

***

Na te rzadkie chwile sam na sam z książką polecam zakładkę, która przypomni o tym, co ważne:


Ta zakładka była moją ostatnią pracą dla Art-Piaskownicy. W czerwcu po dwóch latach pożegnałam się serdecznie z dziewczynami i ruszyłam dalej, na spotkanie nowej przygodzie.

wtorek, 6 września 2016

Własna firma

Jednym z powodów mojej ostatniej nieobecności było założenie własnej firmy. Nie porzuciłam przy tym pracy "na etacie", więc moje dni wypełnione są po brzegi. Pierwsza rzecz po obiedzie to realizacja zamówień, blogowanie i fejsbuki schodzą na dalszy plan.
Koleżanki-rękodzielniczki, rozważałyście kiedyś taki krok?

***

A co robię w ramach swojej firmy? Ostatnio tworzę głównie metryczki dla dzieci z okazji narodzin czy chrzcin. Wszystkie do obejrzenia w moim sklepiku ▶▶▶




poniedziałek, 5 września 2016

Kartka dla mamy

Jak obiecałam, tak też robię! Czas na pokazanie na blogu wszelkich zaległości. Intuicyjnie robię to, co pewnie zaleciliby wszyscy mistrzowie planowania. Siadam w niedzielę i planuję posty na nadchodzący tydzień. Póki mam sporo niepokazanych prac, mogę to robić. Ale co będzie, kiedy prace będą powstawały na bieżąco? Czy będę potrafiła systematycznie planować już nie tylko posty, ale i swoją pracę na cały tydzień? Weekendy są takie krótkie...

***

Szczere wyznanie dla mamy w formie kartki. Dajecie swoim mamom takie nieco bardziej dorosłe "laurki"?
A jeśli ktoś chciałby podarować taką swojej mamie (z tym lub innym tekstem), zapraszam na DaWandę ▶▶▶


Wianek pochodzi z freepik.com.

niedziela, 4 września 2016

Moja bardzo wielka wina

... a właściwie poczucie winy, które ciągle za mną chodzi. Przerwy między postami są u mnie kilkutygodniowe, coraz trudniej tu wrócić. Nie wiem czy to zdrowa sytuacja, w której blog prowadzony dla czystej przyjemności staje się spychanym na bok obowiązkiem. Przecież nie tak to miało być. Postanowiłam więc przeprosić się z pisaniem i pokazywaniem swoich prac tutaj. Muszę wymyślić jakiś sensowny sposób planowania treści do publikacji. Internet pełen jest planistycznych guru, którzy na wszystko mają sposób, ale ja zrobię to chyba po swojemu i w swoim tempie. Jeśli ktoś chce być na bieżąco z tym co robię, facebooka prowadzę regularnie ;)

*** 

Jak często jeździcie na rowerze? Wiosną porzucam komunikację miejską i przesiadam się na dwa kółka. Trasa do pracy zajmuje mi tyle samo czasu, co jazda autobusem, ale jestem zupełnie niezależna od rozkładu jazdy. Mam nadzieję, że piękna jesień będzie w tym roku baardzo długa.

Do niedawna taki oto plakacik ze słowami piosenki Lecha Janerki przypominał mi o urokach jazdy na rowerze :) Do jego stworzenia wykorzystałam darmowe grafiki z Freepik.com.