Wyniki mam nadzieję pokazać niedługo :)
wtorek, 8 marca 2011
sobota, 5 marca 2011
Na ludowo
Włócząc się po sieci, od bloga do bloga, natknęłam się na wyzwanie u Magdy na Modrak Cafe - "Na ludowo!". A ponieważ motywy sztuki ludowej bardzo lubię, postanowiłam wziąć w nim udział. Jak dotąd najpiękniejsze wydają mi się motywy łowickie, chociaż w trakcie jednej z bibliotecznych wyprzedaży kupiłam książeczkę o hafcie kaszubskim (może nie dla haftu, ale zawartych w niej rysunków) i popełniłam nawet broszkę inspirowaną jednym z motywów, w odcieniach czerwieni:


Była diabelnie pracochłonna i nigdy tego nie powtórzyłam :) Ale bardzo chętnie wracam do motywu łowickiego, na jego podstawie powstało już kilka kombinacji kolorystycznych:

Kiedyś zostałam też poproszona o komplet z broszką:

A całkiem niedawno zostałam postawiona przed niezłym wyzwaniem, aby formę kolczyka (który bądź co bądź ma te 5 cm) zmniejszyć do rozmiarów nadających się na pierścionek! Teoretycznie nie jest to skomplikowane, jednak wycięcie maciupeńkich ząbków w strzępiącym się filcu nie jest łatwe. Na szczęście się udało, a nowej właścicielce przypadło do gustu, co było w tym wszystkim najważniejsze. Komplet wyglądał tak:


Tak sobie myślę, że motywy ludowe w sam raz pasują do sezonu wiosenno-wielkanocnego. I zapewne pojawią się u mnie w najbliższym czasie nie raz :)
Była diabelnie pracochłonna i nigdy tego nie powtórzyłam :) Ale bardzo chętnie wracam do motywu łowickiego, na jego podstawie powstało już kilka kombinacji kolorystycznych:
Kiedyś zostałam też poproszona o komplet z broszką:
A całkiem niedawno zostałam postawiona przed niezłym wyzwaniem, aby formę kolczyka (który bądź co bądź ma te 5 cm) zmniejszyć do rozmiarów nadających się na pierścionek! Teoretycznie nie jest to skomplikowane, jednak wycięcie maciupeńkich ząbków w strzępiącym się filcu nie jest łatwe. Na szczęście się udało, a nowej właścicielce przypadło do gustu, co było w tym wszystkim najważniejsze. Komplet wyglądał tak:
Tak sobie myślę, że motywy ludowe w sam raz pasują do sezonu wiosenno-wielkanocnego. I zapewne pojawią się u mnie w najbliższym czasie nie raz :)
środa, 2 marca 2011
Bez zdjęcia c.d.
Znów bez zdjęcia, bo dziś drugi dzień moich zmagań. Coraz więcej wiem o Achajach, Jonach, Eolach, Dorach, kulturze mykeńskiej i minojskiej, piśmie linearnym A i B...
Ale jutro wrócę do przyjemniejszych rzeczy, bo JUPI! wełnę przyniósł pan listonosz!
Pozdrawiam!
Ale jutro wrócę do przyjemniejszych rzeczy, bo JUPI! wełnę przyniósł pan listonosz!
Pozdrawiam!
wtorek, 1 marca 2011
Bez zdjęcia
Mój dzisiejszy dzień upłynął naukowo. Rękodzielniczo nic nie stworzyłam, ale za to wiem więcej o Scytach, Sarmatach, Sauromatach, Roksolanach, Alanach, Aorsach...
poniedziałek, 28 lutego 2011
...
Ojojoj, początki bloga, a tu takie zaniedbania... Minął (na szczęście) już drugi tydzień, kiedy nagle, w środku tygodnia wypadał mi wyjazd, co wiązało się nie tyle z brakiem dostępu do sieci, ale możliwości wykonania czegokolwiek, co mogłabym tu pokazać. Najgorsze jest to, że zawsze łudzę się, że coś tam uda mi się zmajstrować i przed wyjazdem następuje pakowanie - filc, czasem i wełna, całe oprzyrządowanie, półprodukty, nici, igły... wszystko ląduje w wielkich torbach i jedzie ze mną, po czym wraca po kilku dniach, a ja i tak nadal nie mam się czym pochwalić :)
A po takim powrocie muszę czasem nadrobić jakieś zaległości. Ostatnio większość zamówień to kolczyki i pierścionki w formie kwiatków. Chyba wiosna idzie :)




I jeszcze kilka egzemplarzy w innych kolorach.
Nadal czekam też na zamówioną w piątek wełnę na kolejny kulkowy komplet - tym razem w różnych odcieniach różu i fioletu. Co prawda trochę jej mam, ale duże kulki (3 cm) pochłoną zdecydowanie więcej.
Ten tydzień będzie dość pracowity, i tylko od tego, jak zapanuję nad moim wrodzony lenistwem zależy powodzenie wszystkich planów :) Na czwartek muszę przygotować się na starcie ze studentami, a w piątek urządzam przedwczesną imprezę urodzinową! W obu przypadkach potrzebne będzie mi szczęście :)
Miłego popołudnia!
A po takim powrocie muszę czasem nadrobić jakieś zaległości. Ostatnio większość zamówień to kolczyki i pierścionki w formie kwiatków. Chyba wiosna idzie :)
I jeszcze kilka egzemplarzy w innych kolorach.
Nadal czekam też na zamówioną w piątek wełnę na kolejny kulkowy komplet - tym razem w różnych odcieniach różu i fioletu. Co prawda trochę jej mam, ale duże kulki (3 cm) pochłoną zdecydowanie więcej.
Ten tydzień będzie dość pracowity, i tylko od tego, jak zapanuję nad moim wrodzony lenistwem zależy powodzenie wszystkich planów :) Na czwartek muszę przygotować się na starcie ze studentami, a w piątek urządzam przedwczesną imprezę urodzinową! W obu przypadkach potrzebne będzie mi szczęście :)
Miłego popołudnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)