Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girlanda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girlanda. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Środowe myki: zawieszka z deszczem i chmurką


Kiedy zobaczyłam ten tutorial na stronie Kasi-kiosc, po pierwsze - musiałam znaleźć chwilę, żeby zrobić taką zawieszkę, a po drugie od razu pomyślałam, że koniecznie muszę podzielić się z Wami tym odkryciem! Girlanda jest prosta w wykonaniu, może stanowić projekt dla dzieci i dorosłych. No i komu nie przyda się porcja koloru tej jesieni? Póki co pogoda nawet nas rozpieszcza, ale w końcu przyjdzie i ta brzydsza część tej pięknej skądinąd pory roku. Poza tym tak szybko robi się ciemno...

Dlatego proponuję Wam wykonanie tej ozdoby - u mnie funkcja rozweselająca działa bez zarzutu, każde spojrzenie na nią wywołuje uśmiech :) Potrzebne są tylko kolorowy papier, klej i sznurek albo żyłka. Oto moja wersja:


Po wskazówki i wykroje odsyłam Was na bloga Kasi. Jej wersja zaopatrzona jest także w uroczą parasolkę:


Kasiu, dziękuję za tutorial i możliwość udostępnienia tego pomysłu!

Mam nadzieję, że i Wy skusicie się na ten projekt. Jeśli tak, koniecznie zostawcie link, chętnie obejrzę efekty!


W poprzednich środowych mykach: 

Wszystkie środowe myki

piątek, 18 października 2013

Liście lecą z drzew...

Jak tam jesień u Was? Pewnie nie było dziś pięknego słońca, a wiatr powoli pozbawia drzewa kolorowych liści..? No to tak jak u mnie :) Pozostaje więc ratować się domowymi sposobami i może jakimś optymistycznym, jesiennym akcentem? Pokazywałam Wam co noszę przy szalu, powstało jeszcze kilka filcowych liści, także w parach:




Niektóre szyte ręcznie, a inne maszyną. Małe broszki można przypiąć do szala, płaszcza czy czapki.

Zbliżający się weekend może być świetnym czasem na udekorowanie mieszkania na jesień, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście! A ja służę odrobiną inspiracji i przypominam zeszłoroczne, jesienne projekty:

Liściaste podkładki


Liściasta girlanda


Liściaste kolczyki


I ostatni, żołędziowy myk

Udanego weekendu!

środa, 17 października 2012

Środowe myki na jesień: girlanda


Jak pogoda u Was? U mnie piękna, złota jesień, więc i kolejny jesienny projekt inspirowany jej  kolorami. Tutorial na prostą girlandę z liśćmi - u mnie filcowymi, ale z powodzeniem można wykorzystać papier czy tkaninę.

Potrzebne będą:
- filc w dowolnych kolorach (u mnie paleta żółto-pomarańczowa, brązy i trochę czerwieni)
- cienka żyłka, ewentualnie nić
- igła
- nożyczki

Z filcu wycinamy dowolną ilość filcowych listków. Ja wybrałam prosty kształt, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by girlanda była bardziej urozmaicona.


Odmierzamy wybraną ilość żyłki - proponuję długość girlandy + 15-20 cm dodatkowo na zawiązanie pętli. Można też nie odcinać żyłki ze szpulki, nanizać listki, ułożyć w odpowiednich odstępach i dopiero wtedy odciąć.

Na żyłce umieszczamy igłę i przewlekamy przez filcowe listki. Filc ma co najmniej 1 mm grubości, więc staram się przełożyć igłę tak, by żyłka pozostała w środku i nie było jej widać z wierzchu z żadnej strony.


To samo można zrobić ze zwykłą nitką, chyba że wybierzecie taką w kontrastowym kolorze, by jeszcze bardziej urozmaicić girlandę.

Listki - w zależności od pozycji, w jakiej będzie wisiała girlanda - można nanizać pod różnym kątem. Ja zdecydowałam się na umieszczenie ich po skosie, ponieważ u mnie ozdoba będzie zwisała z góry do dołu. Jeśli chcecie rozpiąć ją między dwoma punktami, być może spodoba się Wam inny układ.


Liście rozsuwamy na żyłce w odpowiednich odstępach, filc jest na tyle lekki, że nie powinny się przemieszczać. Na obu końcach zawiązujemy pętelki.

Wieszamy i gotowe! Girlanda z filcu jest leciutka, można do tego użyć także taśmy klejącej.


Jeśli ozdobę wykonacie z papieru, można skleić dwa listki ze sobą, a w środku umieścić żyłkę. Kontrastowa nitka też na pewno będzie ładnie wyglądała.

To moja pierwsza girlanda z filcowych liści, nadaje się więc jako inspiracja w drugim wyzwaniu, które ogłosiłam w poniedziałek. Zapraszam!

Udanej środy!

W poprzednich środowych mykach:

sobota, 22 października 2011

Sowa i małe DIY

Sowa miała być pierwsza w zwierzakowej serii. Ale najpierw zastanawiałam się nad kształtem, potem nad detalami, a jak w końcu powstała, to leżała tydzień, bo nie podobał mi się kształt dzióbka... No przyznam, łatwo nie miała :) Ostatecznie odprułam poprzedni dziobek, zrobiłam nowy, w innym kolorze... Moim zdaniem wygląda lepiej. Ma lekki oczopląs, więc pasuje do mojej niepełnosprawnej ekipy:


Pokażę Wam też coś na kształt girlandy. Wybaczcie kiepskie zdjęcia,  ale robiłam je pod światło, bo wisi już na miejscu. Potrzebne tylko: szyszki, liście i żołędzie (mogą być i kasztany, tylko trzeba zrobić w nich dziurkę), żyłka, igła. Szyszki i żołędzie oplotłam trochę żyłką, żeby się trzymały, a liście nanizałam przebijając igłą. Wykonanie zajęło 5 minut, a coś dynda i przypomina o zaparzeniu ciepłej herbatki :)

Życzę Wam udanego weekendu! Zostałam w domu sama, stół się zwolnił, to może uda mi się coś zmajstrować :)

P.S. Mój nieletni sąsiad z góry od kilku dni ćwiczy kolędy na flecie. Obecnie jest na etapie "Lililililaj" i ciągle zacina się w tym samym momencie... Trochę przeraża mnie ten świąteczny nastrój. Proszę, cieszmy się jeszcze jesienią :)