Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2015

Różowy komin

Wczoraj na Instagramie (swoją drogą zapraszam, choć to świeża sprawa) zapowiedziałam prezentację różowego komina. Początkowo myślałam o tutorialu, ale... jest to tak proste, że pewnie wystarczą zdjęcia! Dla tych, którzy jednak potrzebują podpowiedzi - wystarczą dwa zszyte prostokąty. O wielkości musicie zdecydować same, najlepiej po prostu się zmierzyć.

Pikowaną dresówkę kupiłam na allegro kilka miesięcy temu z myślą, że coś z niej uszyję. Chciałam się porwać na pierwszy w życiu ciuch, ale stchórzyłam. A pikówki zostało tyle, że teraz mogę uszyć z 10 takich kominów i jeszcze czapki dorobić. Jeśli pogoda się utrzyma, to będzie to miało sens :)


Zastanawiałam się nad różowymi guzikami, ale te chyba bardziej mi się podobają. Wystarczy, że dziurki są obszyte na różowo :) Co myślicie? Może jednak za mało różowego?


wtorek, 20 stycznia 2015

Łagodnie

Moje blogowe wejście w nowy rok jest równie łagodne, co panująca wokół zima. Nie wiem jak u Was ze śniegiem, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć zimowego scrapa albo po prostu LO całe w bieli. Nawet jeśli tego śniegu nie ma. Wy na to?


Tym samym zapraszam Was na moje wyzwanie w Art-Piaskownicy:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2015/01/lo-inspiracja-zdjeciem-edycja-asi.html

sobota, 6 grudnia 2014

Mikołajki :)

Potrzeba matką wynalazku! Jak to wszystko umieścić w przesyłce, żeby obdarowana osoba zobaczyła te wszystkie fanty w odpowiedniej formie? Ano umieścić na tekturce i przymocować sznurkiem!

W Art Piaskownicy mikołajki - losowanie przebiegło w totalnej tajemnicy. Zajrzyjcie kto dla kogo przygotował prezent! Ja sama wiem tylko komu wysłałam ten oto zestaw i od kogo dostałam swój :)

http://art-piaskownica.blogspot.com/

Tym samym zapraszamy na nowe wyzwanie w AP!

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/12/prezent-mikoajkowy-edycja-maej-ichi.html

środa, 4 grudnia 2013

Środowe myki: grudniowe projekty


Początek grudnia to dobry moment na wszelkiego rodzaju zimowe projekty, szczególnie na te, które są bardziej pracochłonne. W końcu wszyscy chcemy zdążyć przed Bożym Narodzeniem :) Może to być jednak okazja do spożytkowania pół godzinki w ciągu dnia na wykonanie jakiegoś świątecznego drobiazgu. Natknęłam się ostatnio na mój stary post dotyczący plecionego serduszka-koszyka, pochodzącego z książki o choinkowych ozdobach z lat 80. Sam wstęp do tej książki przepełnia mnie nostalgią :) Jeśli chcecie zobaczyć co i jak oraz zagłębić się we wspomnienia, zapraszam tutaj:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/plecione-serce-koszyczek-potem.html

Jeśli jeszcze nie zaczęłyście (bo ja jeszcze nie!) robić kartek świątecznych, zajrzyjcie do postu na temat recyklingowych kartek. Wystarczy odkopać te zeszłoroczne :) Klik:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/srodowe-myki-ekologiczne-kartki.html

I drugi klik:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/z-pustego-to-i-salomon-nie-naleje-ale-z.html

Dla tych, co metrami zużywają taśmę klejącą i zastanawiają się, co wykombinować z tekturowych rolek taki oto pomysł:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/11/srodowe-myki-wianuszki-z-rolki-po-tasmie.html

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/11/srodowe-myki-wianuszki-z-rolki-po-tasmie.html

No i proste, ale jakie efektowne - jako zawieszki na choinkę, do prezentu, co tylko wymyślicie! Zawieszki z tektury i sznurka. Przy pierwszej trzeba jeszcze kleju:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/11/srodowe-myki-sznurkowe-zawieszki.html

A tu przyda się igła:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/srodowe-myki-wyszywane-gwiazdki.html

Mam nadzieję, że znajdziecie dla siebie jakiś prosty i szybki sposób na upiększenie na święta przestrzeni wokół siebie. Pomysły wymagają niewielkiego nakładu czasu, a więc to coś specjalnie dla tych, którym zawsze go brakuje :)

Pozostałe środowe myki

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Nadganiam zaległości świąteczne

Aby zamknąć temat świąt jeszcze w grudniu (chociaż nie uniknę nawiązań w styczniu!), pokażę Wam mój zupełny debiut, który stanowił cześć przesyłki bożonarodzeniowej dla Lejdi. Pierwszy raz robiłam filcowy czubek na choinkę! Różowa gwiazda zrobiona metodą "tradycyjną" czyli ręczne szycie i wypychanie, natomiast "tutka"... to była inna historia :) Użyłam do tego sztywnego filcu, który można modelować po zmoczeniu, ale efekt był niezbyt ciekawy, więc wierzchnią warstwę pokryłam jeszcze miękkim filcem. U mnie zapozował tak, chociaż u Lejdi zobaczycie o wiele ładniejsze zdjęcia z mnóstwem innych, cudownych ozdób, przesłanych przez wzruszonych jej losem czytelników :) >>tutaj<<


W tym roku nie szalałam z filcowymi akcentami świątecznymi, co zresztą było tu zauważalne. Jedynie do kartki dla Aśko dołączyłam znanego już z życzeń aniołka, też eksperyment, jedyny egzemplarz. Wyróżniają go majtające nogi :)


To chyba tyle świątecznych akcentów w tym sezonie. Wszystkim Wam życzę udanej nocy sylwestrowej - obojętnie, czy planujecie huczną zabawę do białego rana, romantyczny wieczór, czy jakąś formę pośrednią. Spełnienia marzeń! I do zobaczenia w 2013 :)

Tymczasem zapraszam na filcowe candy!

sobota, 8 grudnia 2012

Eco-friendly december daily

Podobnie jak w zeszłym roku prawie cały grudniownik powstał z materiałów recyklingowych (ten z poprzedniego roku tu, tu i tutaj). W zeszłym roku zdecydowanie przesadziłam z ozdabianiem każdej strony i zajęło mi to duuuużo czasu. Już wtedy postanowiłam, że w kolejnym ograniczę paletę kolorystyczną i środki wyrazu :) Przy okazji pokazywania tegorocznej okładki pisałam, że wnętrze jest z tektury - z jednej strony szarej, z drugiej białej, lekko kredowej. Na szarych stronach są akcenty złote, na białych srebrne. Dwa numerki obok siebie (np. 1 i 2, 3 i 4 itd.) są w tej samej stylistyce, dlatego na kolażu pokazuję tylko jeden z nich.

Dla przypomnienia okładka:


Wnętrze:
zdjęcie w większej rozdzielczości pokazuje się po otwarciu w nowym oknie



Grudniownik trochę czekał na publikację, ale może to i dobrze! Jest przynajmniej odpowiedni klimat do tego, od 2 dni leży u mnie cieniutka, ale jednak, warstwa śniegu :) Gdyby nie to, że był już gotowy wcześniej, na pewno zrobiłabym go z zimowej kolekcji ILS.


W tym roku zorientowałam się, że wiele osób prowadzi grudniowniki tylko do drugiego dnia świąt..? Czy Wy też tak robicie? To oczywiście pytanie do tych z Was, co grudniowniki prowadzą :) Ja już chyba pozostanę przy swoim zwyczaju kończenia go na sylwestrze, bo ten okres między świętami i Nowym Rokiem też jest dość wyjątkowy... Zawsze też można zanotować sylwestrowe plany :)

Przy okazji papierowego tematu dziękuję ekipie Art-Piaskownicy za wyróżnienie mojego scrapa z Lejdisiowego zestawu z projektu 15 rzeczy!

czwartek, 25 października 2012

Jak dobrze wstać, skoro świt... ♫

U mnie to raczej "jak ciężko wstać", ale kiedy wstaje się jeszcze długo przed słońcem i znajduje się przemiłą wiadomość o zwycięstwie skromnej niepozornej kartki - dzień zaczyna się cudnie! Dziękuję :)

Dziś z kolei praca na wyzwanie Lejdi w Art Piaskownicy. Aby ją sfotografować, musiałam poczekać do świtu :) A teraz mam chwilę, by pokazać.


Wyzwanie skrojone jak dla mnie, bo śmieci przeznaczonych do recyklingu mam w papierzyskach multum. I wbrew wszelkim moim zarzekaniom, że nie poddam się na razie klimatom bożonarodzeniowym, jakoś wzięło mnie na stworzenie okładki tegorocznego grudniownika. Na razie na niej poprzestanę, ale pamiętając o katuszach, jakie rok temu przeżywałam ozdabiając strony na raty, tym razem zacznę od razu w listopadzie. Nauczona doświadczeniem wybiorę sobie skromną paletę kolorystyczną i postaram się jej konsekwentnie trzymać.

Okładka jest złożona z dwóch części - z przodu przezroczysty plastik, pod nim skromna stroniczka:





Prezentuję dokładnie materiałoznawstwo: obrazek z sarenką to kartka świąteczna, literki pozyskane sposobem przedstawionym wczoraj, białe gwiazdki jako odpad śnieżynkowych zawieszek, kolorowe kropy dostałam od Mamy, która zbiera dla mnie czasem takie duperelki (są to jakieś pozostałości po dziurkaczu). Do tego przeszycia, zszywki i marker. Albumik ma dokładnie 32 strony - są to 4 arkusze tektury modelarskiej przeciętej na cztery. Tekturę podarował mi Luby, bo modeli już nie klei, a dla mnie to po prostu najlepszy prezent :) Całość zbindowana sposobem, który pokazywałam w środowych mykach miesiąc temu. Tym razem zamiast pojedynczych kółek użyłam dwóch kompletów po trzy (trzeba więc odciąć więcej ze sprężyny, wymierzyć gdzie wyciąć otwory i resztę zrobić tak, jak pokazywałam). Chyba wszystko :)

Z okładki jestem całkiem zadowolona. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać wnętrze w takiej biało-złoto-srebrnej tonacji.

Jeśli tylko czas Wam pozwoli, skuście się na to wyzwanie. Nie chodzi jedynie o kreatywność, ale także o recykling i ochronę środowiska. Szczytne cele :)

Przy okazji zapraszam też na moje wyzwanie, wszelkie nowinki mile widziane!


Udanego dnia!

P.S. Chętnych na katalog IKEA zapraszam >>tutaj<<

środa, 11 stycznia 2012

Wymiana bardzo udana

Będę się chwalić grudniową wymianą z Anią, znaną też jako Dziergam Sobie i prowadzącą tak samo zatytułowany blog. Wymieniłam naszyjnik z kulek na cudny, mięciutki szalokomin w genialnym kolorze. Zdjęcia komina pożyczyłam od Ani, bo pięknie zaprezentowała go na manekinie. Dostałam też idealnie pasujący kwiatek z filcowym środkiem :)



Więcej zdjęć tutaj. Niestety, jego ciepło i miękkość można poczuć tylko w realu :)

Foty naszyjnika pokażę w mojej wersji, ale zajrzyjcie na bloga Ani, bo tam też korale na manekinie. Wyglądają o wiele lepiej :)



I kolczyki do kompletu albo i nie:



Aniu, serdecznie Ci dziękuję za wspaniały prezent! Już oczywiście noszę, żadna tam zima nie jest mi do tego potrzebna :)

czwartek, 22 grudnia 2011

Ufff...

Jejku, nie mogłam zebrać się do skończenia recyklingowego grudniownika. (poprzednie części tutaj i tu) Zabrakło mi pomysłów, spędziłam nad nim już tyle godzin, że się troszkę zniechęciłam... Ale ponieważ dzisiaj opuszczałam mój rękodzielniczy przybytek, po prostu MUSIAŁAM go dokończyć, więc wczoraj usiadłam, zaparłam się i jakoś dobrnęłam do końca.







(tak jak na poprzednich kartach, ażurowe serwetki to prezent od Aśko)

W przyszłym roku naprawdę muszę opracować jakiś lepszy pomysł. Przynajmniej łatwiejszy w realizacji :)

Poza tym czekała mnie dziś miła niespodzianka - Pan Listonosz z rana przyniósł mi przesyłkę od Izy z bloga zaplataneniteczki.blogspot.com. Wygrałam u niej dodatkową niespodziankę w candy organizowanym przez Dziewczyny prowadzące wspólnego bloga Art-Pearls, na którym można kupić ich rękodzieło. Zawartość przesyłki zasługuje raczej na miano głównej nagrody, bo oprócz słodyczy i czegoś pysznego do picia, Iza przesłała mi piękne, szydełkowe gwiazdki i cudne, szydełkowe korale!! Musicie uwierzyć mi na słowo, że gwiazdki od razu zawisły na choince, bo mój "talent" do robienia zdjęć innych niż na białym lub czarnym tle jest żaden. Próbowałam, ale zaraz je wyrzuciłam. Pokazuję więc zdjęcia, które rzecz jasna nie oddają uroku tych szydełkowych dzieł:


Izo, z całego serca Ci dziękuję, widać ile włożyłaś pracy, cierpliwości i swoich umiejętności w te cuda. Bardzo Ci jestem wdzięczna! A Was zapraszam do Izy oraz na bloga Art-Pearls.

 Buziaki przesyłam!

czwartek, 8 grudnia 2011

Grudniownik ma okładkę

Doczekał się jej w drugim tygodniu grudnia. Lepsze to, niż całkowity jej brak :) Póki co sznurek jest jedynym spoiwem, bo środek cały czas się tworzy i dopiero na koniec dostanie jakieś kółeczka. Przy okazji kilka kolejnych stron - jak zobaczycie, gdzieś w połowie miesiąca już zabrakło mi weny... Ciężko wykombinować tyle różnych wariantów, szczególnie że zajmuje mi to kupę czasu, kiedy wszystko muszę skądś powycinać :) Kupiłam nawet farbki, ale to raczej nie moja bajka :) Jeśli w przyszłym roku będę robiła coś podobnego, to chyba zdecyduję się na jakiś motyw przewodni, np. jeden kolor.




Kilka dni temu zrobiłam kilka przywieszek, jedną z nich widać na 17. grudnia. Zaczęłam od najprostszej (na pewno rozpoznacie ;), potem jakoś poszło. Może użyję ich jako przywieszek do prezentów? Albo zrobię coś w rodzaju girlandy? Może przenieść to na kartki? Póki co jedna ma miejsce w grudniowniku, reszta czeka:


Myślę, że jeśli ktoś chciałby zrobić coś podobnego, to nie będzie miał problemu z odtworzeniem wzoru na podstawie tego zdjęcia.

Się rozpisałam!
Więc kończę i pozdrawiam!