Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dostałam od innych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dostałam od innych. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 października 2014

Kolejna mapka, kolejna kartka

Terminy gonią, tyle się dzieje, a czas leci tak szybko.. Na blogach gdzieniegdzie już kartki świąteczne (!), a ja myślę - nie, jeszcze nie, przecież jeszcze tyle muszę zrobić! Pozostając w tej rozterce, zapraszam na kolejne wyzwanie Art Piaskownicy. Tym razem Ki podrzuciła nam mapkę.

Cudne papiery ze Studia Tekturek i moje własne wycinanki :)

Oto mapka:

http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/10/kartkowa-mapka-edycja-ki.html

Zapraszamy do wspólnej zabawy!

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Dziękuję!

Dziękuję za wszystkie życzenia, które dotarły do mnie poprzez bloga i mejl. Dziękuję Aśko za kartkę, jak zwykle mistrzowsko wykonaną:


I wiecie co? Wszystkim nam życzę wytrwałości, determinacji, wyobraźni i szczęścia w przyjaźni, by móc realizować plany i marzenia, tak jak udało się to Aśko i jej przyjaciółce Kai. Dziewczyny otworzyły w sieci swój sklepik Skrzydlate w kratę.

Z kolei Marcie i Alicji dziękuję za nagrodę w wygranym candy, która dotarła do mnie jeszcze przed świętami. Przepiękne gwiazdki, słodycze, serwetki, kolczyki - wielkie dzięki! Główna nagroda, czyli cudne gwiazdki na żywo prezentują się równie wspaniale, jak na blogu u Dziewczyn.

zdjęcie pochodzi z bloga Marty i Alicji

Kolejna wiadomość ode mnie jest taka, że już 1 stycznia zapraszam Was w moje skromne blogowe progi, bo tym razem to ja będę robić prezenty! Szykuje się niespodziankowe rozdawnictwo, mam nadzieję, że dołączycie!

piątek, 15 marca 2013

Prezenty, prezenty

W zeszłym tygodniu obchodziłam urodziny. I wcale bym o tym nie wspomniała, gdyby nie prezenty, które dostałam od blogujących Dziewczyn. Teraz widzę, że zdjęcia wyszły beznadziejnie, ale to kolejna nauczka, że półmrok i mój aparat to niedobra kombinacja. Wiem jednak, że Dziewczyny nie zrobiły mi tych prezentów dla splendorów i publicznych podziękowań, więc trudno, wrzucę to co mam. Poza tym zdążyłam już wszystko rozparcelować i ułożyć w odpowiednich miejscach, więc wybaczcie, że powtórnych zdjęć nie będzie.

W przesyłce od Aśko oprócz pysznych szkloków, bukietu kwiatów i książeczki z cytatami o uśmiechu, była też paczuszka wykrojnikowych ptaszków, kwiatków i domków. Schowała się do zdjęcia. Była też kartka - przepiękna, szczególna, bo Asia bardzo się postarała, żeby była wyjątkowo "moja". Są tu nawiązania do wszystkich moich działań, także tych związanych z wykopywaniem ludzi spod porzeczek :)



Od Lejdi dostałam zestaw cudeniek, które nie wiem skąd ona bierze :) No bo zobaczcie ten pierdółkownik! Po otwarciu tęczowe kieszonki sprawiają, że od razu się uśmiecham :) Nie wiem dlaczego :) Oprócz tego inne skarby: dziurkacz, guziczki, wycinanki, kolorowa taśma, sznurek, szablon. I kartka, po której od razu widać, że to od Lejdi :)




Dziewczyny, dziękuję raz jeszcze! I wybaczcie te zdjęcia :)

Udanego piątku i szybkiego rozpoczęcia weekendu Wam wszystkim życzę!

piątek, 28 grudnia 2012

Dziękuję!

..za wszystkie świąteczne prezenty i kartki, które do mnie dotarły.

Najpierw zaskoczyła mnie Katka, która oprócz pięknej kartki dołączyła całą masę śliczności:


Do tego Lejdi, która też zasypała mnie cudownościami (wszystko owinięte w złoty papierek jak pyszna czekoladka):


Zgrałyśmy się idealnie - przesyłki nadałyśmy tego samego dnia i nic nie podejrzewając, każda z nas machnęła kartkę z różowym jeleniem (>>tutaj<< mój jeleń), przy czym Lejdi może poszczycić się własnym eksponatem:


Dostałam też kartkę od Ani:


zabawną karteczkę od Ewy:


i cudowną, okrągłą kartkę od Aśko, która chyba gdzieś podświadomie wyczuła, jak bardzo podobały mi się jej kartki zrobione z kolekcji ILS :)


Pięknie dziękuję za te niespodzianki, umiliły mi nie tylko okres przedświąteczny, ale i osłodziły czas po świętach!

piątek, 21 grudnia 2012

Jedyna taka

Licznik złapały aż trzy osoby - jak widać technicznie jest to możliwe :) Następne łapanie wypadałoby zorganizować chyba przy okazji liczby 99 999, co?

Dzisiaj krótko, bo mam tyyyyle roboty, że ho ho. Najtrudniejszy będzie chyba makowiec, bo ciasto drożdżowe po prostu nigdy mi nie wychodzi!

Pokazuję więc moją jedyną tegoroczną kartkę w całości ze scrapowych papierów, tych, które otrzymałam od Nulki.


A jak Wasze przygotowania? Nie jestem nawet w stanie ogarnąć ilości pracy, którą musiałabym wykonać, gdybym Wigilię spędzała u siebie... Życzę więc wytrwałości i cierpliwości przede wszystkim tym, którzy święta organizują we własnym domu. Trzymacie się w ten weekend!

czwartek, 29 listopada 2012

Kumulacja

Będę chwalić. Nie do końca "się", ale będę.

W dniu, kiedy napisałam, że ogarnęło mnie nicniechcenie, brak inspiracji itede itepe, karta odwróciła się po kilku godzinach kompletnie! Odebrałam z poczty przesyłkę od Nulki, która okazała się nie paczką, a paką po prostu. Na początku października wygrałam Nulkowe candy urodzinowe, a w nim świetne grafiki w ramkach. A potem moja kartka urodzinowa dla niej wygrała mapkowe wyzwanie Romantycznego ILS i bon na papiery. Szaleństwo po prostu!! Nulka połączyła dwie okazje i dostałam takie prezenty, że ho ho.. Przez chwilę nawet rozważałam czy nie odwołać wczorajszych środowych myków, żeby serdecznie Nulce podziękować i pokazać zawartość przesyłki. Ale potem przywołałam się do porządku i wróciłam do harmonogramu...

Zdjęcie okropne, ale u mnie od samego rana ulewa i ciemno jak przed świtem. A ja jakoś specjalnie biegła w fotografowaniu nie jestem :)


Z tego też względu drugie zdjęcie kradnę z bloga Nulki. Ramki idealnie będą pasowały do półek, które mam zamiar montować w poniedziałek. Trzymajcie kciuki za wiercenie :) Jeśli wyjdzie i pogoda dopisze, to kiedyś na pewno pokażę je in situ. Być może będzie trzeba na to czekać do wiosny :)


Nuluś, jeszcze raz dziękuję Ci za te wszystkie piękności, to lepsze niż Gwiazdka! Dawno tak nie piszczałam z radości :)

Papiery i cała plejada dodatków dały mi kopa do pracy, a jak na złość muszę się pohamować nieco, bo mam sporo innych zaległości (demyt!) i kiedy zrobię już wszystko co muszę, wtedy zabiorę się za to, co sprawi mi przyjemność. Póki co oglądam i macam :)

I solennie obiecuję, że wraz z nowym rokiem ogłoszę kolejną zabawę z nagrodami, najlepiej jakieś candy dziękczynne. Wyzwanie też będzie, ale chyba dopiero po tej całej świątecznej gorączce, która niedługo nas ogarnie :)

Buziaki!

czwartek, 22 listopada 2012

15 rzeczy po raz drugi i niespodziewana niespodzianka

Ostrzegam, dziś mam sporo zdjęć z wieloma szczegółami :)

"15 rzeczy" powróciło! O drugiej edycji możecie poczytać u Lejdi, matki-założycielki:


Kopsnął mnie taki zaszczyt, że to właśnie owa matka wysłała mi paczuchę z rzeczami do projektu! Ale zanim pokażę zestaw, chwalę się tym, co jeszcze dostałam od Lejdi - osobną kopertę z duperelkami. I to jakimi!!

wszystkie zdjęcia można powiększyć, otwierając w nowym oknie
Do tych cudnych różności Lejdi dołączyła śliiiiczną kartkę z Dalkami, uwielbiam!

Czas na zestaw 15 rzeczy - moim zdaniem genialny! I nie zabrakło różowego! Całość zapakowana w pięknie przyozdobioną kopertę (uwieczniłam ją w lewym górnym rogu):


Do takiej różowej serwetki wzdychałam już po cichu oglądając prace Lejdi. Do tego nie wiem czy specjalnie czy nie, ale Lejdiś zestawem idealnie wpasował się w aktualne wyzwanie na blogu Art-Piaskownicy:


W zestawie jest bowiem guzik obleczony wełną (2 w 1!), wstążka w gwiazdki i metka! Moją pracę zgłaszam więc do "Przepisu na...". A ponieważ ostatnio narzekałam na to, że moje nieliczne dotąd scrapy są dość monotonne pod względem kompozycji, posłużyłam się mapką ze ScrapMap. Odwróciłam ją nieco, ale to naprawdę ta sama mapka:


Nie trzymam dłużej w niepewności, oto moje wypociny:

papier pochodzi stąd, ale trochę zmieniłam rozmiar wzoru
poszukiwanie różowego gie były długie, niestety poległam :)

Jeśli daje po oczach, to dobrze :) Zapomniałabym dodać, że scrap uwiecznia moje tegoroczne przetwórstwo - wspominałam już o tym (klik), ale pod koniec lata zamknęłam w słoikach jeszcze dużo, dużo więcej. Oprócz dżemu truskawkowo-rabarbarowego i wiśniowego zrobiłam jeszcze dżem czereśniowy, czekowiśnię, czekoczereśnię, powidła śliwkowe oraz w wersji z cynamonem i imbirem. Opłacił się też eksperyment z połączeniem wiśnia-mięta - mogę szczerze polecić, jest genialne!! Do tego przerobiłam mnóstwo pomidorów, papryki i cukinii... Jeny, zimą to będzie raj!

Dość gadania. Lejdi, dziękuję Ci serdecznie za ten mega inspirujący zestaw! Wszystko idealnie w nim do siebie pasowało, trafiłaś w mój gust jak nie wiem co!

Aby dopełnić obowiązków pokazuję też jaki zestaw ode mnie powędrował do Miry do Wrocławia:


Mocno jesienny, zobaczymy, co Mirak z nim zrobi!

We wtorek natomiast dotarła do mnie jeszcze jedna przemiła paczucha, której wcale się nie spodziewałam!! Od Aśko, w podziękowaniu za prezent urodzinowy, dostałam takie cudne gwiazdki i wykrojnikowe, kwiatowe wzorki:


Kochana, bardzo, bardzo Ci dziękuję! Wykrojniki będą wspaniałą ozdobą kartek, a gwiazdki są po prostu śliczne!!

Uff, dużo było zdjęć, prawda? Jeśli dotrwaliście do końca, to cieszę się niezmiernie :)
Udanego czwartku!

czwartek, 4 października 2012

Dwie miłe rzeczy...

...spotkały mnie w ciągu dwóch dni :)

Najpierw wygrana od Al z Czarów z Drewna, która w konkursie IKEA obdarowała mnie trzema wspaniałymi przedmiotami. Po pierwsze, dwa cudowne koniki - bardzo lubię motyw koników z Dalarny, czemu wyraz dałam już kiedyś i popełniłam broszkę (>>tutaj<<). Tym bardziej się cieszę z tej pary :) Równie miłym dodatkiem był katalog IKEA. Nie macałam jeszcze papierowej wersji, do sklepu daleko... Jak pisałam, nowy katalog to dla mnie jeden z przyjemniejszych akcentów jesieni. Po pierwszym czytaniu jestem bardzo usatysfakcjonowana! W zeszłym roku nie zachwyciły mnie tkaniny, teraz przeciwnie - ponieważ tekstylia są motywem przewodnim, pojawiło się kilka ciekawych egzemplarzy. No i niedługo nastąpi pewnie kolejne podejście i przeglądanie :) Szkoda tylko, że szafy nie są z gumy i muszę wstrzymać się z zakupem entego kompletu pościeli...

zdjęcia powiększycie maksymalnie klikając prawym przyciskiem myszki i wybierając 'otwórz w nowej karcie'


Druga miła sprawa to wyróżnienie od kiosc i Kaśku:


Swoim zwyczajem jednak przetnę łańcuszek, co mam nadzieję ani kiosc, ani Kasi nie urazi! Bardzo doceniam to, że ktoś z przyjemnością do mnie zagląda i serdecznie za to dziękuję! Odwiedźcie zresztą kiosc na jej blogu, bo pokazuje tam piękne zdjęcia z podróży (zamieszczane w regularnym cyklu, jakby dziewczyna ciągle była w drodze!), cudne lale-niby-szmacianki o ślicznych twarzyczkach, ciekawą biżuterię... musicie się przekonać :) Kaśku z kolei wciągnięta jest przede wszystkim w modelinę, tym bardziej miło mi, że zagląda na mojego nie-modeliniarskiego bloga :) Niezmiennie podziwiam tworzenie z tego surowca, jest to dla mnie właściwie czarna magia, a można z niej wyczarować maleńkie cuda! Jak ludzie dają radę wykonać takie szczegóły i tyci elementy?!

Jeszcze raz dziękuję za piękne prezenty i miłe słowa, ślę uściski!

piątek, 14 września 2012

Z poczty w tą i z powrotem

Jesień nie mogła zacząć się milej! Już pierwszego dnia swoich wakacji dowiedziałam się, że wygrałam candy u Moniki czyli veny7. W czasie mojej nieobecności paczuszka zdążyła dojść i wczoraj odebrałam ją z poczty. Otworzyłam... i padłam! Taka kumulacja cudowności była dla mnie nie do pojęcia, więc wszystko obejrzałam co najmniej dwa razy :) Trudno nawet pokazać to na zdjęciu, ale są papiery, stempelki, samoprzylepne wstążki, wycinanki tekturowe, ramki z wykrojników, kartka z pozdrowieniami... i książeczka z ptakami świata, z której można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy :)


Ja też wysyłam, ale na razie nieco skromniej :) Komplet biżuterii dla Ystin, która wygrała śmieciowe wyzwanie dopiero się tworzy. Natomiast 1 września zdążyłam posłać kartkę z życzeniami zdrowia dla Barbary znanej jako barbaratoja. Front miał przypominać tablicę okulistyczną, chociaż Basia pewnie widzi całkiem dobrze, skoro ciągle dłubie w nitkach :)

papiery ILS
Dobrze, że wywołała uśmiech :)

A teraz lecę do 20 kg pomidorków, które rano przytachałam do domu. Tak jak w zeszłym roku, "puszkuję" je na zimę. Zeszłoroczny eksperyment się udał, żaden słoik nie został (a było ich sporo!), tym chętniej przystąpię do mycia, parzenia, obierania, gotowania i pakowania! Swoją drogą pomidorki na balkonie rosną wybornie, martwię się tylko, że coraz niższe temperatury mogą zaszkodzić koktajlaskom i hektorowi - a kwitną! Może ktoś z Was ma doświadczenie w hodowaniu balkonowych pomidorów?

***
Ponieważ zbliżają się święta :) to i świąteczne gadżety zaczynają się pojawiać. Na przykład takie, jak stempelki, które są do wygrania w CraftFunie:



środa, 8 sierpnia 2012

Czarna magia co przyszła pocztą

Kolczyki - połączenie gotowego filcu i czesanki. U mnie nowość :)
Bransoletka w podobnym stylu też jest wykonalna. To tak a propos tematu przewodniego tego miesiąca :)

A teraz podziękowania.
Szczęście przychodzi do mnie falami. Najpierw wygrałam rozdawajkę u Anuli, papierowej mistrzyni, która wyczarowała dla mnie notesik, a właściwe albumik do zapełnienia, bo wewnątrz sarenkowej okładki znajdują się puste, sztywne karty. A do tego pięknie zapakowane materiałowe kwiaty i szydełkowe serducha, które można podziwiać w pracach Ani. Wszystko pięknie zapakowane, oczywiście, że wywołało uśmiech :) Aniu, dziękuję!


Drugi prezent przywędrował do mnie od Marty, która ogłosiła zabawę w łapanie licznika. I akurat kiedy weszłam, upolowałam 2000! Nagrodą była bransoletka pleciona z koralików. Podobnie jak szydełko, plecenie drobniusieńkich koralików w formę bransoletki czy czegokolwiek innego jest dla mnie niezbadanym obszarem, a nawet więcej - czarną magią :) Bransoletka jest pięknie wykonana i kosztowała Martę na pewno dużo cierpliwości. Tym bardziej dziękuję!


Kolejne podziękowania dla Was wszystkich - za ciepłe przyjęcie śmieciowego wyzwania i tak liczny udział! Oczywiście są jeszcze ponad dwa tygodnie na zgłaszanie prac :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Niespodzianka i pewne etui

Wzięłam ostatnio udział w rozdawajce organizowanej przez Basię, której nie wygrałam, ale Basia postanowiła podarować każdej z osób, które zapisały się do zabawy porcję szydełkowych kwiatków! To się nazwa gest, prawda? Kwiatki prezentują się pięknie, a ponieważ nie mam pojęcia o szydełkowaniu - tym bardziej stanowią przedmiot godzien podziwu.


Basiu, serdecznie Ci dziękuję!

***

Ostatnio przez swoich kolegów Luby wkręcił nas w serial "The Big Bang Theory", i chociaż nie cierpię sitcomów, to po pewnym czasie dałam się namówić na oglądanie. Nie będę opisywać zawiłości tego, co serial ma wspólnego z kapitanem Flashem (komiksowym superbohaterem), ale motyw błyskawicy pojawia się na tyle często, że znalazł swoje miejsce na popełnionym wczoraj etui do telefonu. W końcu rzadko zdarza się, że Luby prosi o wykonanie jakiegoś gadżetu, więc jak chce - trzeba korzystać z nadarzającej się okazji!




Udanego tygodnia!

piątek, 1 czerwca 2012

Przybyło!

Ten dzień dziecka jest lepszy od urodzin! Pan Listonosz przyniósł mi przesyłkę od Nulki z piętnastoma (chyba więcej...) rzeczami do projektu Lejdi. Cudowna! Zawartość zwaliła mnie z nóg normalnie :) Obfociłam z dwóch stron, no bo niby którą stronę papierków wybrać? A tak jest sprawiedliwie :)




Teraz tylko muszę mocno zastanowić się jak tego nie spartolić :) Chciałabym bowiem porwać się na jakiegoś większego scrapa, czego dotąd jeszcze nie robiłam. No chyba, że mi się koncepcja zmieni w międzyczasie :)

Nulka, wielkie dzięki!

Zajrzyjcie też do galerii na flickrze, tam inne zestawy z projektu.

A z okazji naszego wspólnego święta życzę wszystkim Zaglądającym przede wszystkim tego, byście pielęgnowali w sobie dziecko. I cieszyli się z nawet najmniejszych rzeczy :) Na przykład z tego, że dzięki takiej pogodzie jak dziś, możemy przysiąść w domu z ciepłą herbatką i przypomnieć sobie jesienne popołudnia :) Buziaki :*

czwartek, 10 maja 2012

Wieści z podłogi

Dostałam kolejną niespodziankę! Nina z bloga Nitki NIkiTKI zapytała w marcu "ile mam wzrostu?", pokazała zdjęcie szydełkowego misia i zaprosiła mnie do zabawy. Wierząc w ogromny talent Niny do tworzenia maciupkich rzeczy, strzeliłam - 2,3 cm. Pomyliłam się o milimetr. I z tej okazji Nina postanowiła obdarować mnie tym:



Dla mnie jest to oczywiście czarna magia! Wszystko jest wykonane z dbałością o każdy szczegół. Precyzyjna robota dla cierpliwych :) Biżuteria jest śliczna. Do tego kisiel w takich smakach, których wcześniej nie widziałam. Nikitko, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję!

A teraz wieści z podłogi. Z chwilowego braku stołu do pracy, okupuję tę część pokoju. Rozłożyłam wszystkie rzeczy, które nadawałyby się do wykonania kartki komunijnej. Kartka jest nieco składkowa - wstążeczkę dostałam kiedyś od Ewy, a serwetkę, kwiatki i te dyndałki koło nich, które nie wiem jak się nazywają - od Aśko :) Rysunek w środku (kielich) jest częścią stempelka, który wybrałam w ramach wylosowanego na blogu digi-scrap bonu zakupowego. Autorką stempla jest Iwonakra3, a sam stempelek w pełnej krasie można zobaczyć >>tutaj<<. To chyba teraz najpopularniejszy motyw :) Papier to 'la maison Rose' ILS. Nie lubię, kiedy niebieski jest zarezerwowany dla chłopców, a różowy dla dziewczynek, dlatego to, że kartka jest akurat niebieska, to zupełny przypadek. Z całej gamy papierów jakie mam, akurat ten pasował mi po prostu najlepiej :)

A moja kartka przyda się już w najbliższą niedzielę.



***
Acha, jako początkująca papieromaniaczka postanowiłam zaryzykować i zapisałam się do projektu Lejdi. 15 rzeczy chyba dam radę ogarnąć... Raz kozie śmierć!


Do tego pyszna zabawa na słodkich rozdawnictwach:

u Czekoczyny

powitalne na blogu sklep-ewa.pl
u Hogaty

To chyba wszystkie ogłoszenia parafialne. Powodzenia w losowaniach :)