Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 kwietnia 2016

Kartka ślubna dla dwóch grzybków

Kartka robiona z myślą o konkretnych, znanych nam osobach to zupełnie wyjątkowa sprawa. Można umieścić imiona czy datę, można też dodać coś od siebie. Takie kartki stanowią miłą pamiątkę, a jednocześnie najlepiej opierają się generalnym porządkom.
W tej kartce wszystko jest szyte na miarę. Format dostosowany do prezentu (potrzebny był długi prostokąt), kolorystyka zaczerpnięta z bukietu panny młodej i kwiatowych dekoracji. Nowoczesna z zewnątrz i romantyczna w wyrazie, tak jak nowożeńcy.
Kwietniowe wesele, piękna wiosna :)


Wybieracie się w tym roku na jakiś ślub? Ja mam przed sobą jeszcze jeden :)

czwartek, 2 kwietnia 2015

Różowy komin

Wczoraj na Instagramie (swoją drogą zapraszam, choć to świeża sprawa) zapowiedziałam prezentację różowego komina. Początkowo myślałam o tutorialu, ale... jest to tak proste, że pewnie wystarczą zdjęcia! Dla tych, którzy jednak potrzebują podpowiedzi - wystarczą dwa zszyte prostokąty. O wielkości musicie zdecydować same, najlepiej po prostu się zmierzyć.

Pikowaną dresówkę kupiłam na allegro kilka miesięcy temu z myślą, że coś z niej uszyję. Chciałam się porwać na pierwszy w życiu ciuch, ale stchórzyłam. A pikówki zostało tyle, że teraz mogę uszyć z 10 takich kominów i jeszcze czapki dorobić. Jeśli pogoda się utrzyma, to będzie to miało sens :)


Zastanawiałam się nad różowymi guzikami, ale te chyba bardziej mi się podobają. Wystarczy, że dziurki są obszyte na różowo :) Co myślicie? Może jednak za mało różowego?


poniedziałek, 4 listopada 2013

Trochę wiosny

Kolejny kwiatkowy eksperyment, bardzo wiosenny i chyba najbardziej ze wszystkich moich kwiatowych tworów podobny do jakiegokolwiek kwiatka występującego w naturze :) Tylko wiecie co... jak patrzę na te zdjęcia, nie mam pojęcia jak go zrobiłam! Było to co najmniej miesiąc temu, wykonałam jeden egzemplarz na próbę i... tyle! Aby powtórzyć ten wzór, musiałabym chyba przysiąść z gotowcem i dobrze go obejrzeć :)




Mam nadzieję, że rozjaśni Wam ten poniedziałkowy poranek, a tych, którzy bardzo tęsknią za wiosną, pocieszam - jeszcze tylko pół roku :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Zrób sobie wiosnę :)

Kasia przesłała mi cudne zdjęcie goszczącej u niej w domu dekoracji wiosenno-wielkanocnej, w której swój udział mają także moje filcowe pisanki. Kasia była bardzo przewidująca, że wysiała sobie owies w doniczkach, a dzięki temu wystrój przypomina o kalendarzowej porze roku, a nie tym, co za oknem.

U mnie tylko migawka, po resztę zajrzyjcie do Pracowni Kasi, a raczej jej salonu!


Kasiu, dziękuję!

środa, 27 marca 2013

Środowe myki: dwa w jednym


Dzisiaj zamiast lub w ramach środowego myku zapraszam do lektury:

- mojego Przyklejowego posta o użyteczności białego pisaka - mała rzecz, a cieszy :)


- a w związku z sezonem wiosenno-świątecznym przypominam opublikowany dawno temu na blogu, a odkurzony ostatnio przez portal storeko.pl mój tutorial na obrączki do serwetek:


Udanej środy!

W poprzednich środowych mykach:

Wszystkie środowe myki

Jeśli wykorzystacie ten lub inny pomysł ze środowych myków, dajcie znać! Chętnie zamieszczę link do Waszej pracy przy odpowiednim poście.

czwartek, 21 marca 2013

Jak mija Wam pierwszy dzień wiosny?

U mnie śnieg pada coraz mocniej, więc wygląda to raczej jak 21 stycznia, a nie marca :) Tym bardziej potrzebna jest dawna koloru. Te kartki wyglądają być może ironicznie, ale naprawdę nie taki był mój zamiar :)



Kartki pomalowałam farbami do tkanin, które opisywałam wczoraj. Jak widzicie, mają wiele zastosowań :)

piątek, 1 marca 2013

Piątkowy wieczór...

...godzina 19, odkładam obowiązki na bok, zaparzyłam herbatę w największym kubku jaki mam w domu i zaraz zrobię to, na co nie miałam czasu przez cały tydzień! Ruszam na tour po Waszych blogach i zaglądam na moją czytelniczą listę. A wszystko przy Trójkowej liście :)

Dotarła też do mnie przemiła wiadomość. Ale od początku - w zeszłym tygodniu, w środku remontowego zamieszania, zostałam poproszona o wykonanie wielkanocnych, filcowych ozdób. Kiedy pisanki i kurczaki dotarły do Adresatki, okazało się, że zostaną one wykorzystane do wykonania świątecznych wianków. Zajrzałam na blog pani Kaliny, gdzie prezentowała ona swoje wianki bożonarodzeniowe i czekałam co też stanie się z moimi filcaki. A dziś otrzymałam wiadomość od Autorki, że na jej blogu pojawił się pierwszy wianek wielkanocny z nimi!

Zachęcam Was do zajrzenia na blog Taaakie wianki!, bo tam rękami pani Kaliny z tego:



powstało to cudo:

źródło zdjęcia: blog pani Kaliny Taaakie wianki!

A przepięknych wianków jest jeszcze więcej, więc serdecznie zapraszam Was do zajrzenia na blog pani Kaliny! Jej prace ewidentnie świadczą o tym, że do wiosny już baaardzo blisko :)

Udanego wieczoru!

środa, 11 kwietnia 2012

50005 złapane!

Udało się to Lejdi, stałej bywalczyni. Nagroda będzie (jak już się ogarnę poświątecznie) w pomarańczu albo fuksji i pomarańczowym - zgodnie z życzeniem. Lubię to zestawienie kolorów!

Ze spraw filcowych - do mojego zbiorku powrócił filc w kolorze kawy z mlekiem, który jakiś czas temu się wyczerpał. Na przykładzie:


I z serii "Co Asia robi ze scrapowym papierem?". Bo skoro na razie jakoś tak się składa, że nie potrafię użyć go w celu sklecenia kartki (o pozostałych formach nie wspomnę), to musi znaleźć inne zastosowanie. Tutaj papier ILSowy jako tło etykietki do ziół. Kartoniki spryskałam lakierem akrylowym, by choć trochę ochronić je przed wodą - mój Luby gania bowiem ze spryskiwaczem i rosi to przedszkole.

Wiem teraz, że jeśli lakieru nałoży się za dużo, marker spływa razem z nim. Najlepiej wykonać kilka, dosłownie pojedynczych psiknięć co kilka minut.




Udanego popołudnia!

piątek, 30 marca 2012

Jeszcze ciepłe

Trudno mi ostatnio wykrzesać trochę entuzjazmu dla robótek i dopiero zaglądając tutaj widzę, że minęły prawie 2 tygodnie od mojego ostatniego posta. To źle, bardzo źleee. Ale cóż zrobić, kiedy nie ma się nic ciekawego do pokazania :)
Dziś natomiast powędrowała na pocztę przesyłka z zawartością taką:

Naszyjnik w znanej już kolorystyce
Pierwsze jajka w tym sezonie

Moja Rodzicielka poprosiła o wielkanocną girlandę złożoną z filcowych kurczaków i pisanek, także właśnie to będzie na tapecie w przyszłym tygodniu.

Pozdrawiam Was i życzę udanego łikendu!

piątek, 16 marca 2012

Ko ko ko - kolorowych świąt!

Do świąt jeszcze trochę i choć nie czuję jakiejś specjalnej ekscytacji, zabrałam się za kolejne kartki. A ponieważ wiosenno-wielkanocne motywy kojarzą mi się z łowicką wycinanką, to po prostu idę za ciosem. Zamiast kombinować, o wiele łatwiej wybrać myśl przewodnią i się jej trzymać. Moja myśl to minimalizm, ścinki i i motyw łowicki rzecz jasna. Recykling pełną gębą - bo wszystko pochodzi z ulotek reklamujących pewną sieć spożywczą sprzed dwóch lat. Wiem, jestem chomikiem. Ale kiedy zobaczyłam stosy ulotek z kogutkami na okładkach i łowickimi wzorkami w środku, czapnęłam ile wypadało (czyli jakieś 10 sztuk), a dziś żałuję, że tak mało :)


Zielone kropeczki farbką od Lejdi
Słabo widać, ale w chmurce KO! KO! KO! KOLOROWYCH ŚWIĄT! :)
Kartki fioletowe zgłaszam na wyzwanie w Digi-Scrap, a pomarańczowe do CraftFun.

Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 28 października 2011

Wiosna

Przynajmniej na moim parapecie :) Kilka tygodni temu zajrzałam do papierowej torebki, w której trzymam zeszłoroczne, przepraszam - zeszłowiosenne cebulki hiacyntów, a tam po prostu jakiś szaleńczy pęd w stronę słońca! Cztery cebulki zaczęły wypuszczać łodyżki, najpierw biało-żółtawe, ale po wsadzeniu do ziemi zazieleniły się. Kiedy pogoda była jeszcze zupełnie letnia stały na balkonie - teraz przeniosły się na kuchenny parapet. Kilka dni temu zajrzałam do ostatniej cebulki, i ona też, za rodzeństwem, zdecydowała się na wyjście z ukrycia. Żeby było śmieszniej, razem z czterema pierwszymi cebulkami wyrosła też "samosieja" pietruszki :)

Jeśli macie jakieś, to obserwujcie dobrze swoje cebulki, dobrze Wam radzę :) Ja zaglądałam, bo w zeszłym roku przegapiłam ten moment i zastałam tylko suche, niedożywione badylki...

Zdjęcia kiepskie, ale teraz tak szybko robi się szaro...



Będzie też filcowo. Nowa brocha w formie, której jeszcze nie robiłam. Co o niej myślicie?



Dziękuję za wszystkie słowa otuchy w Waszych komentarzach pod poprzednim postem. Niby jestem sama, ale nadal nie mam czasu, żeby nadrobić blogowe zaległości. Myślę, że uda się w weekend :)

Ściskam Was mocno!

wtorek, 12 kwietnia 2011

DIY

Z akcesoriów wiosenno-wielkanocnych powstały ostatnio obrączki (nie wiem czy to właściwa nazwa) na serwetki. W sam raz na wielkanocne śniadanie. Obfotografowałam ze wszystkich stron...




...a potem pomyślałam - może któraś z Was chciałaby takie sobie zrobić? Niekoniecznie z filcu, nadaje się każdy inny materiał - od papieru, po tkaninę! I wzięłam się za tutorial.

Potrzebne są:
- materiał z którego powstaną obrączka i kwiatek
- guzik
- igła i nitka
- nożyczki
oraz chwila wolnego.

Według poniższego szablonu wytnijcie potrzebne kształty. Można je zmniejszyć lub zwiększyć w zależności od potrzeb. Można nawet bez drukowania, wystarczy odrysować z monitora :)
U mnie powstał taki zestaw:


Teraz zostaje już tylko szycie :) Na środku małego kwadratu przyszywamy guzik, a kwadrat przyszywamy z kolei do jednego z końców długiego prostokąta. W skrócie wygląda to tak:


W ten sposób otrzymujemy opaskę z guzikiem - pozostaje wyciąć dziurkę do zapięcia po przeciwległej stronie paska:


Dziurki wyciętej w filcu nie obszywam, w przypadku tego materiału jest to zbędne.

Ostatni etap to przyszycie kwiatka. Układamy go na środku opaski, nakładamy na niego kółeczko, które będzie wykończeniem naszego kwiatka i całość bezpośrednio doszywamy do opaski, o tak:


Włala! Tym sposobem mamy gotową "obrączkę", której można użyć do spięcia serwetki!


Hmm, jak sprawdziłam się w roli pedagogicznej? ;) Jestem ciekawa, czy ktoś w ogóle skorzysta z tego arcyprostego pomysłu :)

Serdecznie Was pozdrawiam!

sobota, 9 kwietnia 2011

O rety!

Tyle mi się nazbierało rzeczy do pokazania, a przecież staram się codziennie coś zamieścić! Ale muszę to jakoś dozować, bo w końcu zabraknie weny albo czasu i wtedy siup! zajrzę tu i ówdzie i wygrzebię coś starszego, żeby dać znak życia :) Cha, ale jestem sprytna! ;)

Trochę to już nudne, ale znowu powrócę do tematów wiosenno-wielkanocnych. Dla kurczaka i zająca dorobiłam towarzystwo w postaci baranka, ale jakoś mu tak dziwnie z gęby patrzy.


Powstało jeszcze kilka pisanek na patykach - wzory te same, ale odpuściłam już szycie na maszynie i wszystko zrobiłam ręcznie. Jednak nie mam na tyle umiejętności, więc łatwiej kontrolować mi zszywanie i wypychanie, kiedy wszystko robię igłą i nitką bez maszyny.




I małe ogłoszenie. Na blogu Krainy Filcu konkurs na filcowe przedmioty (z arkuszy albo wełny) kojarzące się z Wielkanocą. Wystarczy przesłać im zdjęcia, które potem pojawiają się na blogu i na profilu Krainy na fejsbuku. Wygrać można oczywiście wełnę i filc. Jeśli więc tworzycie coś z filcu - zachęcam do wzięcia udziału. A pozostałych do głosowania oczywiście - na ich blogu i fb. Podejrzewam, że wystarczy odnaleźć użytkownika "Kraina Filcu", tam są pewnie informacje o konkursie "Filcowa Wielkanoc". Przynajmniej tak to sobie wyobrażam, bo osobiście nie mam konta na fb :) Ale wiem, że moje pisanki, magnesy, kwiatki, kurczaki, zające, baranek i ocieplacze do jajek już tam są ;)

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze, że zaglądacie tutaj i się odzywacie. To naprawdę ogromna frajda, kiedy dowiaduję się, że komuś spodobało się to, co robię. I cały czas zapraszam na candy!

środa, 6 kwietnia 2011

Kwiecień plecień...

U mnie pogoda (dosłownie) w kratkę, w moich postach też widzę duży rozrzut tematów :) Dziś wracam do motywów wielkanocnych i wiosennych, stąd druga porcja kwiatków na patykach oraz płaskie magnesy w formie jajka.



To zmykam, miłego dnia!

środa, 30 marca 2011

Coś nowego

Bo nowe są kolczyki, których zrobiłam dwie pary, ale została mi już tylko jedna :) Właściwie dwustronne, co widać na zdjęciach. Każda ze stron to inny wzór.





Poza tym zabieram się za kolorowe, wiosenne projekty, bo choć u mnie takie barwy przez cały rok, to jednak u innych zimą nie mają wzięcia. Zimowe zamówienia to raczej szarości, granaty, ciemne czerwienie... Mam nadzieję, że teraz coraz częściej będzie kontrastowo!


Miłego dnia!

poniedziałek, 28 marca 2011

Wielkanocnie po raz kolejny

Czas na poszerzenie kolekcji wielkanocnej! Tym razem, podobne do pokazywanych już zwierzaków na patykach, ocieplacze do jajek. Pasują nawet na jajka w rozmiarze L od szczęśliwych kurek :) Zwierzaki mogą także służyć jako pacynki.






Zające nie znoszą jajek, ale co tam...

Pozdrawiam!