Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czesanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czesanka. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2014

Drugi naszyjnik w tym tygodniu

Oj, bardzo dawno temu nie wyciągałam czesanki! Dawno nie kulałam kulek i nie bawiłam się igłą. Ale nadarzyła się okazja, której nie sposób było odmówić! Zapomniałam, jak fajny może być efekt takiej pracy. Kulki równe, gładkie, aż chce się pomacać :) Do tego szarość z dużą ilością kolorów - chyba moje ulubione połączenie. Pani Heleno, dziękuję za przypomnienie, jaka to przyjemność!

A Wy, jakie zestawienia kolorów lubicie najbardziej?

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Gąsienica

W stu procentach naturalna zabawka - bawełniany sznurek i wełna czesankowa. Do zabawy nie trzeba pewnie wiele więcej. A ja w końcu zrobiłam użytek z tych pojedynczych kulek, które do niczego nie pasowały.



Dziękuję za wszystkie motywacyjne kopniaki, które do mnie spłynęły. Nadrabiam zaległości i biorę się za nowe projekty :)
 
Udanego poniedziałku!

piątek, 11 kwietnia 2014

Uczesane korale

Dawno nie było u mnie niczego z czesanki. Nie czuję się w tym najmocniej, więc pozostaję przy prostych formach - kulkach i pochodnych :) Tym razem chciałam, żeby w naszyjniku pojawiły się spłaszczone kształty, coś w rodzaju "pastylek". Mają jednak nieco nieregularną formę. Jeśli odpowiednio się im przyjrzycie, może skojarzą się Wam z kamykami - otoczaki mają taki właśnie zaokrąglony, obły kształt.



Co myślicie?

Pozdrawiam Was weekendowo!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Dawka pomarańczu na dzień dobry

Kolczyki, które dziś pokazuję zrobiłam jeszcze w zeszłym roku, przed świętami. Pani Olga, która je zamówiła, sama wymyśliła, że kulki mają być połączone z kokardką. Najpierw kombinowałam z cienką tasiemką, jednak wydawało mi się, że mimo wszystko daje to przytłaczający efekt - kokardki były zbyt "masywne". Ostatecznie zdecydowałam się na sprawdzony w wielu bojach woskowany sznurek. Wyszło elegancko, ale jednocześnie skromnie.

Prywatnie też przekonuję się do pomarańczowego. Może nie w ubiorze, ale w różnorakich pracach lubię go używać. Mam nadzieję, że i Wam dzisiejsze kolczyki przywiodą na myśl słońce i cytrusy :)




środa, 8 sierpnia 2012

Czarna magia co przyszła pocztą

Kolczyki - połączenie gotowego filcu i czesanki. U mnie nowość :)
Bransoletka w podobnym stylu też jest wykonalna. To tak a propos tematu przewodniego tego miesiąca :)

A teraz podziękowania.
Szczęście przychodzi do mnie falami. Najpierw wygrałam rozdawajkę u Anuli, papierowej mistrzyni, która wyczarowała dla mnie notesik, a właściwe albumik do zapełnienia, bo wewnątrz sarenkowej okładki znajdują się puste, sztywne karty. A do tego pięknie zapakowane materiałowe kwiaty i szydełkowe serducha, które można podziwiać w pracach Ani. Wszystko pięknie zapakowane, oczywiście, że wywołało uśmiech :) Aniu, dziękuję!


Drugi prezent przywędrował do mnie od Marty, która ogłosiła zabawę w łapanie licznika. I akurat kiedy weszłam, upolowałam 2000! Nagrodą była bransoletka pleciona z koralików. Podobnie jak szydełko, plecenie drobniusieńkich koralików w formę bransoletki czy czegokolwiek innego jest dla mnie niezbadanym obszarem, a nawet więcej - czarną magią :) Bransoletka jest pięknie wykonana i kosztowała Martę na pewno dużo cierpliwości. Tym bardziej dziękuję!


Kolejne podziękowania dla Was wszystkich - za ciepłe przyjęcie śmieciowego wyzwania i tak liczny udział! Oczywiście są jeszcze ponad dwa tygodnie na zgłaszanie prac :)

piątek, 25 maja 2012

Żeby nie było zbyt papierowo

Kolczyki dla Lejdi za złapanie licznika doczekały się swojej nazwy. Pani Olga określiła je jako "model 50005"  (tak już zostanie) i zamówiła prawie identyczne dla siebie:


Do tego coś nowego, kolczyki z czesanki w innej niż dotąd formie - pomysł pochodzi od przyszłej Właścicielki, której mam nadzieję spodobają się na żywo. Jak już kiedyś pisałam, zawsze mam pietra przy takim zamówieniu :)


Pozdrawiam!