Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opakowania prezentów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opakowania prezentów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 września 2016

Opakowanie na kartę prezentową

Nie każdy doceni kartkę czy starannie opakowany prezent, ale umówmy się - te z nas, które przykładają wagę do estetyki, kombinują, wykonują różne di-aj-łaje (skomplikowanie wyszło, chodziło o DIY) i cenią pracę rąk, nie dopuszczają możliwości, by prezent nie był opakowany! Prawda?


sobota, 1 sierpnia 2015

Koperty

...albo folder na CD. U mnie z kolorowym środkiem. Macie płyty, które warte są specjalnego oprawienia? Może ślubne zdjęcia, film z urodzin dziecka albo autorska składanka? Jest okazja, by pięknie je zapakować - zapraszam na nowe wyzwanie na blogu Art Piaskownicy.


http://art-piaskownica.blogspot.com/2015/08/przyda-sie-folder-na-pyte-cd.html

czwartek, 23 kwietnia 2015

Papier + meble

Papierowo dzieje się najwięcej. Niedawno dla Stasia oraz jego rodziców przygotowałam tak oto zapakowany prezent: 


W środku zmieścił się filcowy królik, a kartka zawiera same obietnice. Mam nadzieję, że młodzi rodzice skorzystają kiedyś z oferty i wypuszczą Stasia z rąk, aby pójść na randkę ;)

Tymczasem pracuję nad nowym projektem meblowym. Pamiętacie fotel i kanapę? Teraz mniejszy gabaryt, ale jaki piękny przedmiot - krzesło projektu Rajmunda Hałasa. Musicie użyć wyobraźni, bo mocno zmieni kolorystykę :) Póki co zapraszam na Instagram, tam pojawi się na pewno więcej relacji z całego procesu.

https://instagram.com/asiamajstruje/

Prawda, że piękne? Zgadnijcie, jaką dostanie tapicerkę :)



sobota, 28 marca 2015

Prezenty, prezenty...

Ręka do góry, kto lubi dostawać ładnie opakowanie prezenty? Ja lubię i lubię takie dawać :) Nie jakieś tam zwykłe torebki papierowe, które nie wymagają żadnego wysiłku. Po prostu lubię, kiedy widać, że obdarowujący włożył trochę wysiłku w zapakowanie upominku. Nie każdy może lubić zabawy manualne albo nie czuje do tego drygu, ale staranie też się liczy :)

Dzisiaj postanowiłam wyciągnąć z czeluści mojego komputerka kilka zapakowanych drobiazgów. Może akurat wybieracie do kogoś?

Coś bardziej w moim guście...



...coś bardziej stonowanego, stosownego do okazji...


...i coś bardziej klasycznego


A Wy, jak pakujecie prezenty?

środa, 16 kwietnia 2014

Środowe myki: rękodzielnicy dbają o dłonie :)

http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/%C5%9Brodowe%20myki

Zdjęcie wyjaśni Wam wszystko. Miły upominek w ekologicznym stylu - do ładnej buteleczki wsypujemy cukier, odrobinę kakao i zalewamy całość oliwką dla dzieci. Ładnie pachnie, a jak świetnie peelinguje dłonie :) Do tego personalizowana etykieta + podobny motyw na opakowaniu i domowe spa gotowe.
Weźcie tylko pod uwagę, że nie znam się na domowych kosmetykach - myślę jednak, że ta receptura nikomu nie zaszkodzi. Chyba :)



Pozostałe:
http://asia-majstruje.blogspot.com/search/label/%C5%9Brodowe%20myki

środa, 5 lutego 2014

Środowe myki: przyprawy, część 2


Pojawiły się głosy, że zeszłotygodniowe etykiety na przyprawy ładne, ale tylko smaka narobiłam nie zamieszczając wersji do wydruku dla Was. Proszę bardzo! Etykiety, które pojawiły się w zeszłym tygodniu na moich zdjęciach, w wersji do pobrania. Będą dostępne przez cały najbliższy tydzień, więc proszę się częstować. I wspomnieć o źródle, jeśli będziecie je prezentować. I pochwalić się w komentarzu, bo chętnie zajrzę :)

[ETYKIETY SĄ JUŻ NIEDOSTĘPNE]




Zapraszam na pozostałe posty z cyklu:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXYGyZQSHknaRK2ZyyGJIUx4XO3bI5ey7pmbPy6WBXsWdpD-IPvDEQUM5ELY8EJ2z6FFs2P-SBEw_uH224nkK3gKrgA4xq1cvZSIvbujibCsZdynUfa_FjO_HOIGT3LMUMcJUuNgBqC44/s150/srodowe%2520myki.JPG

środa, 29 stycznia 2014

Środowe myki: przyprawy


Tajemniczo brzmi?  No cóż, w torebkach z przyprawami mogą kryć się prawdziwe nieodkryte lądy :) Dla tych co dopiero zaczynają oraz dla tych, którzy gotują z zamkniętymi oczami, taki prezent w postaci przypraw to chyba dobry pomysł. Jeszcze lepiej, kiedy dodamy ładną etykietę czy opakowanie. U mnie wyglądało to tak:


Mam słabość do tektury. Zarówno do tej z Foxa (jest gruba i mięsista), jak i do tyłów od bloków :)


Projekt nie jest skomplikowany, sztućce to czcionka o nazwie DJ Kitchen (o tego typu czcionkach czyli dingbatach pisałam >>tutaj<<) .


Co więcej, niektóre z tych przypraw można przecież uprawiać na parapecie. To prawie jak "własnoręcznie" zrobiony prezent :)


Zapraszam na pozostałe posty z cyklu:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXYGyZQSHknaRK2ZyyGJIUx4XO3bI5ey7pmbPy6WBXsWdpD-IPvDEQUM5ELY8EJ2z6FFs2P-SBEw_uH224nkK3gKrgA4xq1cvZSIvbujibCsZdynUfa_FjO_HOIGT3LMUMcJUuNgBqC44/s150/srodowe%2520myki.JPG

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Szaro-bura a jaka ładna :)

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię proste pakowanie prezentów, najlepiej w szary papier. Ekologiczny, a do tego stanowi świetne tło dla ewentualnych dodatków czy dekoracji - najlepiej kolorowych. Świetnie nadają się do tego papierowe torebki, których kiedyś używano w charakterze dzisiejszych foliówek. Ja nie miałabym nic przeciwko ich powrotowi.

No właśnie, powracają, ale ostatnio raczej do łask scraperek i rzeszy rękodzielników. Bo stanowią nie tylko świetną bazę papierowych prac, ale także prosty sposób na pakowanie upominków. Ja zapakowałam w ten sposób pokazywanego kiedyś małpomisiopiesokota, użyłam torebki i sznurka dostarczonego przez Fox in a Box.




Czuję, że tegoroczne prezenty świąteczne też opakuję w szary papier. A Wy?
Udanego poniedziałku!

środa, 4 grudnia 2013

Środowe myki: grudniowe projekty


Początek grudnia to dobry moment na wszelkiego rodzaju zimowe projekty, szczególnie na te, które są bardziej pracochłonne. W końcu wszyscy chcemy zdążyć przed Bożym Narodzeniem :) Może to być jednak okazja do spożytkowania pół godzinki w ciągu dnia na wykonanie jakiegoś świątecznego drobiazgu. Natknęłam się ostatnio na mój stary post dotyczący plecionego serduszka-koszyka, pochodzącego z książki o choinkowych ozdobach z lat 80. Sam wstęp do tej książki przepełnia mnie nostalgią :) Jeśli chcecie zobaczyć co i jak oraz zagłębić się we wspomnienia, zapraszam tutaj:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/plecione-serce-koszyczek-potem.html

Jeśli jeszcze nie zaczęłyście (bo ja jeszcze nie!) robić kartek świątecznych, zajrzyjcie do postu na temat recyklingowych kartek. Wystarczy odkopać te zeszłoroczne :) Klik:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/srodowe-myki-ekologiczne-kartki.html

I drugi klik:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/z-pustego-to-i-salomon-nie-naleje-ale-z.html

Dla tych, co metrami zużywają taśmę klejącą i zastanawiają się, co wykombinować z tekturowych rolek taki oto pomysł:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/11/srodowe-myki-wianuszki-z-rolki-po-tasmie.html

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/11/srodowe-myki-wianuszki-z-rolki-po-tasmie.html

No i proste, ale jakie efektowne - jako zawieszki na choinkę, do prezentu, co tylko wymyślicie! Zawieszki z tektury i sznurka. Przy pierwszej trzeba jeszcze kleju:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/11/srodowe-myki-sznurkowe-zawieszki.html

A tu przyda się igła:

http://asia-majstruje.blogspot.com/2012/12/srodowe-myki-wyszywane-gwiazdki.html

Mam nadzieję, że znajdziecie dla siebie jakiś prosty i szybki sposób na upiększenie na święta przestrzeni wokół siebie. Pomysły wymagają niewielkiego nakładu czasu, a więc to coś specjalnie dla tych, którym zawsze go brakuje :)

Pozostałe środowe myki

wtorek, 7 maja 2013

Kooperacja

Czas na drugą kartkę ślubną. Właściwie nie była to tylko kartka - było to pudełeczko, którego niezwykle ważną część stanowiły magnesy, wykonane przez Kasię. Muszę więc napisać coś o kolejności powstawania poszczególnych elementów - najpierw były magnesy, potem kartka, która miała stanowić kolorystyczne nawiązanie, na końcu także wieczko pudełka zyskało podobną szatę graficzną. Całość prezentowała się tak:



W gąbce wycięłam miejsca na magnesy, żeby nie przesuwały się i były zabezpieczone:


Na kartce wykorzystałam wykrojnikowe esy-floresy, które kiedyś dostałam od Aśko. Pomalowałam je na brudnożółty kolor i nie przykleiłam zbyt dokładnie - chciałam, żeby odstawały. Pomalowałam też ramkę:


Niewiele elementów, ale kolory sprawiają, że wszystkiego wydaje się tu pełno. Co o tym myślicie?

środa, 3 kwietnia 2013

Środowe myki: ramka z bombonierki


Czy zajadając się w święta czekoladowymi zającami natknęliście się na bombonierkę? Bo dzisiejszy projekt dotyczy właśnie pudełka po niej :) Dokładniej takiego z szerokim brzegiem:



Kiedy w ręce wpadło mi to opakowanie, od razu pomyślałam, że byłaby z niego świetna ramka! A do niej można wstawić zarówno coś płaskiego, jak i projekt bardziej trójwymiarowy.

Moje pudełko miało czarne, jednolite brzegi, ale koncepcja zmieniła mi się w trakcie i potrzebowałam czegoś nieco jaśniejszego. Nie ma jednak żadnego problemu, by tu i ówdzie takie opakowanie okleić - do pewnego stopnia bez problemu i rozwiązań siłowych da się je rozłożyć. W środku możemy umieścić zdjęcie, jakiś scrapowy element czy zwykłe literki - co chcecie. Można też pewnie zrobić coś w rodzaju ramko-kartki i wypełnić ją np. kwiatkami. U mnie pojawiły się inicjały wycięte ze scrapowego papieru, przyklejone nie na samym dnie pudełka, ale na leciutkim "stelażu" z brystolu. Jeśli zrobicie to przy użyciu papieru w tym samym kolorze co dno, będzie to właściwie niewidoczne.



na zdjęciu konik od Al



Proste i przyjemne. A kiedy się Wam znudzi, można dekorację zmienić lub zakryć pudełko wieczkiem i schować. Jeśli natomiast zrobicie z pudełka bardzo rozbudowaną ramko-kartkę, wystarczy okleić także wieczko, ozdobić i wręczyć jako upominek.


Jeśli wykorzystacie ten lub inny pomysł ze środowych myków, dajcie znać! Chętnie zamieszczę link do Waszej pracy przy odpowiednim poście.
W poprzednich środowych mykach:
i

Wszystkie środowe myki


niedziela, 6 stycznia 2013

Sutaszowy cienias

W sutaszu jestem poniżej poziomu cienkiego bolka... Zrobiłam dotąd trzy rzeczy i z żadnej nie byłam zadowolona. Z tej czwartej też nie jestem. Bardzo trudna to sztuka, która wymaga moim zdaniem długich ćwiczeń, by dojść do jako takiej wprawy. Ale postanowiłam podarować babci na święta własnoręcznie zrobioną broszkę i padło właśnie na sutasz, nie wiem co mnie wzięło. Uznałam, że nie ma co porywać się na skomplikowane formy i postawiłam na coś niedużego. Zdjęcia z bliska obnażają wszystkie niedoskonałości i zaciągnięcia. Ale maleńkie pudełeczko też sama zrobiłam, zobaczcie jakie równe! :)


Wszelkie sutaszowe rady mile widziane :)
Udanej niedzieli!

sobota, 21 lipca 2012

Prezent na jubileusz

Tydzień temu bawiliśmy się na 75. urodzinach brata mojej babci. Z tej okazji trzeba było wymyślić jakiś wyjątkowy prezent, a pomysł po prostu przyszedł sam - trzeba tylko mieć oczy i uszy otwarte :) Wujek nie miał mianowicie prawie żadnych zdjęć rodzinnych z okresu swojego dzieciństwa i czasu sprzed swojego urodzenia. Odbitki nie były wtedy tak popularne, ale fotografie rzecz jasna istnieją. Po skompletowaniu maksymalnej ilości zdjęć wszystkie zeskanowałam w bardzo wysokiej rozdzielczości. Ostatecznie zgromadziliśmy około 220 fotografii, datowanych mniej więcej od 1925 roku do lat 70. XX wieku. Trafiło się też kilka młodszych. Wybrane zdjęcia trafiły do fotoksiążki, a wszystkie nagrałam na dwie płyty (na szczęście wujek jest 'multimedialny').

Ponieważ chciałam jakoś spersonalizować przód, fotoksiążkę zamówiłam z czystą, białą okładką.


Chciałam też, żeby zdjęcia przypominały te ze starego albumu. Nie podrasowałam ich, na skanach świetnie widoczne są więc wszelkie zagięcia czy plamy, zostawiłam też oczywiście piękne, wycinane brzegi fotografii. 


Na okładkę trafiły papiery UHK, ramka ze Stempell&kartoon (stamtąd również ramka na kartce) oraz dziurka od klucza z Wycinanki.


Do kompletu powstała kartka oraz pudełko:


Poświęciłam temu projektowi ogrom czasu i jestem bardzo zadowolona z efektu. Przede wszystkim z tego, że prezent się Jubilatowi spodobał i okazało się, że trafiliśmy z nim w dziesiątkę. Poza tym uwielbiam takie sentymentalne wyprawy, bo chociaż na codzień stronię od estetyki retro, to jednak z racji wykształcenia i poglądów na życie mocno spoglądam wstecz... A na emeryturze marzy mi się zgłębienie rodzinnej genealogii i historii :)

Dziękuję za uwagę, jeśli post jest zbyt długi i osobisty - przepraszam :)
Udanego weekendu!

piątek, 18 maja 2012

Pudełko na prezent i coś do pobrania

Oj, mało filcu ostatnimi czasy. W ogóle mało się tu dzieje. Nie mam też za dużo czasu, żeby wędrować po Waszych blogach czy odpowiedzieć na komentarze... Tylko problemów wokół mnie jakoś więcej niż zwykle.

Niewielkie pudełko na prezent. Materiały: karton posprejowany na biało z użyciem serwetki od Aśko, tektura falista i wydrukowana etykietka, wstążeczka od Ewy, kwiatki wygrane u Andape, listki z dziurkacza. Chyba wszystko. Prezentuje się tak:


Dla zainteresowanych zamieszczam też coś w rodzaju digi-stempelka. Choć to chyba za dużo powiedziane :) Jeśli wykorzystacie, proszę o podanie źródła, czyli tego bloga.


Nadrabiam też inną zaległość (z początku maja) i dziękuję Agnieszce, która zdecydowała się wyróżnić mój blog. Wielkie dzięki za miłe słowa! W tym samym poście opublikowała też zdjęcia przepięknej broszki z koralików, same zresztą zajrzyjcie na jej bloga... Poza tym u Agnieszki trwa candy, więc może się skusicie?

Pozdrawiam i udanego weekendu!