piątek, 25 marca 2011

Broszki

Dzień tak szybko zleciał, nie wszystko zdążyłam dzisiaj zrobić, ale wypadałoby zamieścić tu jakiegoś posta :) Żeby jakiś ruch był, pokażę dwie kolejne broszki, w których zmienia się kolorystyka, ale niekoniecznie forma. Są pracochłonne, ale kiedy patrzę na efekt to aż mi się buzia śmieje, bo takie kółeczka obok siebie, równo poukładane...



Poza tym na Art-Piaskownicy pojawiło się nowe wyzwanie kolorystyczne. W dwóch poprzednich brałam udział, ale to będę musiała chyba odpuścić, bo niestety nie mam filcu w takich kolorach, a styl vintage to nie moja bajka :) Filc chyba nawet nie pasuje do tej estetyki (?). Chyba że pokombinuję z wełną i sama coś ufilcuję, ale nie jestem w tym zbyt dobra :) Niemniej, jestem ciekawa jak inne osoby poradzą sobie z tym wyzwaniem i na pewno będę zaglądała tu:

wtorek, 22 marca 2011

...

Ostrzegam - trochę ponarzekam. Mam nadzieję, że nie będzie tak zbyt często.

Co za paradoks.. Im człowiek więcej próbuje się dowiedzieć, tym wie mniej. Pewnie zdaje sobie sprawę z tego każdy, kto pisał coś w rodzaju jakiejś poważniejszej pracy. Albo próbował rozwiązać nurtujący go problem. Ja w każdym razie w takim miejscu się teraz znajduję. Jak tylko biorę do ręki książkę, najchętniej bym uciekła. Albo zamieniła się w sześciolatka. Albo nie wiem co. Byle z dala od problemu.

Nie pomogą, ale może humor poprawią kolejne ozdoby. Jutro mam nadzieję zabrać się za coś nowego, bo ta niemoc jest przytłaczająca!



...

poniedziałek, 21 marca 2011

Zapasy

Ponieważ znowu z dala od miejsca tworzenia, w zapasie zostawiłam sobie coś do pokazania na później. I chyba jest to właściwy moment :) Pisanki na patyku:




Dużo zdrowia na wiosnę Wam życzę :)

niedziela, 20 marca 2011

Broszki

Jakiś czas temu pisałam o aukcjach dla Witka, z których dochód przeznaczony jest na leczenie chłopca. Ponieważ broszka z wyzwania Art-Piaskownicy i dwie pozostałe znalazły swoich nabywców, Monika poprosiła o jeszcze jedną, właśnie w art-piaskownicowych kolorach. I niedługo powinna być widoczna pod poniższym linkiem:


taka oto broszka:


Z rozpędu zrobiłam też egzemplarz w odcieniach fioletu, czerni i ecru. Pewnie trafi na kwietniowy jarmark.


Pozdrawiam!

piątek, 18 marca 2011

Ciąg dalszy

Czyli nadal w temacie wiosenno-wielkanocnym.

Gruby Majki (zając z poprzedniego posta) ma teraz kumpla, Stiwa - z pewnością jest szczuplejszy od kolegi. I łączy w sobie trzy funkcje - może być zawieszką, magnesem albo pozostać na piku i być wetknięty na przykład w doniczkę. Chociaż mam pewne wątpliwości, czy w ogóle przypomina zająca..?


Powstała też Karolajn:


A jeden z kurczaków ma już nowych właścicieli i teraz śmiga z nimi po Polsce.

Udanego weekendu!