środa, 7 marca 2012

End de łiner iz...

Nie będę się rozpisywać, bo większość z Was pewnie i tak szybko przeskoczy do wyników :) Jednak dziękuję wszystkim za udział w moich cukierasach i wszystkie urodzinowe życzenia!

Korzystając z okazji, że ten post przeczyta więcej osób niż zazwyczaj, zachęcam do wzięcia udziału w akcji pomocy dla 18-letniej Izy, chorej na rzadki nowotwór. O akcji dowiedziałam się z bloga Alexandry, a sprawa jest mi o tyle bliska, że ta młoda dziewczyna pochodzi z mojego rodzinnego miasta - Grudziądza. Koncert i aukcje, które mają odbyć się tam 17 marca planowane są w szkole, w której zresztą sama uczyłam się w czasach podstawówki... Jeśli nie rękodziełem - bo czasu zostało już niewiele - to może ktoś z Was zechce wesprzeć Izę na przykład przez przekazanie 1% podatku. Więcej informacji na stronie WIOSNA DLA IZY.

Losy pocięte, maszyna puszczona w ruch... ale okazało się, że aparatu brak, więc tym razem bez zdjęcia dokumentującego. Zwyciężczynią losowania jest


Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt (adres mejlowy w pasku bocznym). Gdyby zwyciężczyni nie zgłosiła się do poniedziałku, losowanie przeprowadzę ponownie.

Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 6 marca 2012

Szkloki i kopalnioki

Dziękuję za wszystkie życzenia w komentarzach. Dzień urodzin nie okazał się tak zły, jak początkowo się zapowiadał :)

Składam też życzenia dwóm Dziewczynom, które biorą udział w losowaniu cukierasów, a też mają dziś urodziny - mojej imienniczce Asi i bagradze. Sto lat, Dziewczyny!

Taka oto przesyłka dotarła do mnie jeszcze w zeszłym tygodniu od Aśko. Wielkie zaskoczenie, banan na buzi i pyszne cukiereczki ze Śląska:


Chyba z Asią się zgadzamy, że winogronowo-śliwkowe szkloki są najpyszniejsze. Asiu, baaardzo Ci dziękuję, sprawiłaś mi ogromną radość tym prezentem! Zakładka już w czytanej książce, aniołek wisi w kuchni, cukiereczków tylko kilka się ostało, kartka cieszy oczy, stojąc w widocznym miejscu :) Więcej (o wiele lepszych) zdjęć kartki od Aśko - na jej blogu.

A teraz wybaczcie, zabieram się za drukowanie i cięcie losów. Wyniki candy jutro.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 5 marca 2012

Dzień ostatniej szansy

Dziś o północy kończą się zapisy na moje cukierasy, ale z góry muszę Was przeprosić, że losowanie odbędzie się nie jutro, ale dzień później. Jak na złość - zamiast we własne urodziny siedzieć w miłym miejscu, otrzymywać kartki, smsy i telefony z życzeniami, wspaniałe prezenty i inne takie - mam jutro tyle zajęć, że z losowaniem już się nie wyrobię. Daje to więcej czasu na zastanawianie się nad wygraną, więc przesyłam garść najświeższych wytworów, wykonanych według wytycznych pani Oli:




Zestaw sporych okazów, bo nr 1 - 10 cm długości, nr 2 - 5 cm średnicy, nr 3 - 6,5 cm długości. Giganty!

Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 2 marca 2012

Szarości i czerwienie

Luty zleciał tak szybko i bardzo zaniedbałam sprawy blogowe. Przyznaję... Teraz zdecydowanie więcej czasu spędzam na mniej przyjemnych rzeczach niż różniasta wytwórczość, więc miłym zadaniem było zamówienie od Lejdi - na naszyjnik i broszki. Szary z czerwienią bardzo mi się spodobał, szary pasuje do wszystkiego!




Poza tym w tygodniu spotkały mnie miłe niespodzianki, o jednej z nich napiszę za kilka dni, dzisiaj natomiast pokazuję, co dostałam od Andape jako nagrodę w candy. Najróżniejsze przydasie - od serwetek po alfabety, słodycze, herbatki, czekoladę...


... oraz tajemnicze, piękne pudełko, a w nim...


... kolejne mnóstwo drobiazgów - papierowych i nie tylko! Aneto, bardzo dziękuję Ci za hojny podarunek, każdy, nawet najmniejszy 'duperelek' bardzo mnie ucieszył i mam nadzieję, że będę umiała dobrze je spożytkować!

Wszystkim Zaglądającym życzę udanego weekendu, a tym, którzy jeszcze nie wzięli udziału, przypominam o ostatnich dniach filcowego rozdawnictwa.


czwartek, 23 lutego 2012

Szaro-burości

Dziś rano obudził mnie deszcz stukający o parapet, ale kiedy zobaczyłam tą wszechogarniającą szarość... zastanawiałam się, czy nie wrócić pod kołdrę :) Na szczęście teraz świeci słońce, a deszczowa pogoda nie taka straszna, kiedy nie trzeba wychodzić.

Wracają kwiaty, choć chyba w jakichś zgaszonych kolorach





Trzymajcie się ciepło!