poniedziałek, 3 września 2012

Słonie unisex

Na blogu Art Piaskownicy akcja szycia (i nie tylko) słoni dla dzieciaków, będących pod opieką Fundacji Słonie na Balkonie. Cel szczytny, a praca bardzo przyjemna, więc nie mogłam sobie odmówić wykonania dwóch słoni w kolorach płciowo neutralnych. Tym bardziej, że nie wiedziałam na który wzór się zdecydować!


Zdążyłam je wysłać tuż przed wyjazdem. Mam nadzieję, że dzieciom spodobają się te niewielkie pluszaki. Więcej o akcji na blogu Piaskownicy, tam dalsze odsyłacze.

Udanego tygodnia!

sobota, 1 września 2012

Wyniki wyzwania śmieciowego

Przede wszystkim dziękuję ze udział wszystkim Dziewczynom, które zdecydowały się podzielić swoimi pracami w ramach pierwszego na moim blogu wyzwania. Zgłosiły 29 prac z najprzeróżniejszych "dziedzin" rękodzieła, więc wybór był trudny. Tym bardziej dziękuję 110 osobom, które oddały głos na ulubioną pracę i pomogły wyłonić Zwyciężczynię!

Nie spodziewałam się takiego odzewu i dziękuję Wam wszystkim za to, że zabawa nie przerodziła się w smutną masakrę, do której nikt nie zgłosił żadnej pracy :) A dzięki dużej ilości oddanych głosów mam nadzieję, że wyrok uznacie za reprezentatywny.

Miło mi więc ogłosić, że śmieciowe wyzwanie wygrała praca Ystin, uzyskując 30 Waszych głosów. Oto ona:

zdjęcie pochodzi z bloga Ystin

Jeżeli macie koraliki, które chciałybyście zmienić w taką biżuterię, Ystin przygotowała dla Was tutorial.

Ystin, serdecznie gratuluję i odezwę się do Ciebie na @.

Jeśli jesteście ciekawi, jak rozłożyła się reszta głosów, wróćcie do >>tego<< posta, tam pod zdjęciami prac pokazały się już wszystkie dane.
Pozostałym Dziewczynom ogromnie dziękuję za udział i obiecuję, że to nie ostatnie wyzwanie! Postaram się wymyślić jakiś w miarę szeroki temat, by każdy mógł wziąć w nim udział. Nawet coś chodzi mi po głowie...

I na kilka dni się żegnam, wyjeżdżam na niezapowiedziane wakacje... Przygotowałam jednak tyle prac, że nawet nie odczujecie mojej nieobecności! W środę pojawi się też kolejny odcinek myków, więc zapraszam!

piątek, 31 sierpnia 2012

Ślimaczki w buraczkach


Po postach okołopapierowych i moim drugim w życiu LO'sie, kolej chyba na coś filcowego, jak myślicie? Siedząc ostatnio późną nocą wykonałam kilka pierścionków, jeden z nich pasuje do pokazywanej już przeze mnie bransoletki. Właściwie taki właśnie komplecik mógłby być nagrodą dla osoby, która wygra wyzwanie. Chociaż oczywiście może wybrać sobie zupełnie coś innego :)



Co myślicie?

P.S. Zufik obdarowała mnie wyróżnieniem,
za co serdecznie jej dziękuję, bo zawsze cieszę się, że ktoś z przyjemnością do mnie zagląda! Swoim zwyczajem jednak nie nominuję kolejnych osób (łańcuszki to troszkę nie dla mnie, przepraszam) i odsyłam do 7 rzeczy, które ujawniłam już kiedyś >>tutaj<<, a ponieważ ostatni punkt się zdezaktualizował (wszak na wakacjach byłam w zeszłym roku, a i za chwilę się wybieram) odsyłam też  >>tu<<. Mam nadzieję, że Zufika to nie urazi, a ciekawość zostanie w jakimś stopniu zaspokojona. Jeszcze raz dziękuję!

środa, 29 sierpnia 2012

Inauguracja: potwory w teczkach

Na blogu zaczęło się od filcu, chociaż od małego to, co dziś określamy mianem scrapbookingu czy kartkowania, nie jest mi obce. Większość z Was robiła to pewnie jeszcze zanim okazało się, że ma to jakąś konkretną nazwę, a specjalistycznych sklepów po prostu nie było. U mnie od zawsze była to też kwestia recyklingu, a więc zbierania wycinków z gazet, obrazków, które mogą się kiedyś przydać, metek, napisów... Właściwie choroba ta toczy mnie do dziś! Wiele z nas wykorzystuje nie tylko kupne gadżety w swoich pracach, więc nie będę się wymądrzać, a tylko propagować manię upcyclingu! Papierowych (w sensie materii, z którą pracują) guru każdy, kto przegląda blogi scrapowe i kartkowe, ma własnych, i tego się trzymajmy :)

Niemniej, czuję potrzebę zebrania wszystkich tych moich dziwactw w jednym miejscu. A może przy okazji okaże się, że nie tylko ja tak mam? Albo ktoś podchwyci pomysł? Stąd na blogu pojawi się pewien cykl - nie wiem jeszcze jak długi, zobaczymy ile wygrzebię dla Was tych "porad". Niektóre mogą okazać się trywialnie proste i oczywiste, wtedy proszę o napisanie w komentarzu: "Asiu, zbyt nisko nas oceniasz" :) Oczywiście zachęcam Was do dzielenia się w komentarzach także innymi uwagami, może też korzystacie z tego sposobu albo zaproponujecie jakieś jego ulepszenie?

Tyle tytułem przydługiego wstępu. Czas na inaugurację "środowych myków"- dziwactwa i triki będą pojawiały się w środku tygodnia i mam nadzieję, że trochę Was zainspirują - a ja liczę także na inspirację płynącą od Was!


Pierwsza sprawa, o której już zresztą pisałam, to motywy wycinane z gazet czy katalogów, które mogą stanowić nawet centralną część pracy. Przez długi czas wycinałam je i odkładałam "na potem", jednak trudno wtedy zapanować nad zbiorami i znaleźć to, co potrzebne w danym momencie. Podejrzewam nawet, że o połowie takich wycinanek w ogóle zapominamy.

Wypracowałam więc system - mam pudło, a w nim kilkanaście "tematycznych" teczek. Znajdują się w nich posegregowane skrawki (oczywiście nie wszystkie, bo porządkowanie to zawsze proces w toku...). I tak mam teczkę "ślubną", "dziecięcą", ze zwierzakami, z motywami roślinnymi, teczki świąteczne, z napisami, motywami geograficznymi itd. Ostatnio różnego rodzaju papiery w formacie a4 i inne jednolite skrawki powkładałam do oddzielnych koszulek według koloru, żeby łatwiej je było odnaleźć. Mam też oddzielne miejsce dla wszelkiego rodzaju tekturek, tyłów bloków itd.

Jeśli wycinam skądś element pasujący do danej teczki, od razu staram się go tam włożyć. Reszta ląduje w zbiorczym pudełku i czeka na łaskawe potraktowanie. Albo założenie własnej teczki :) Teczki też często są recyklingowe, a więc od materiałów promocyjnych, reklamowych, ze spotkań itd. Zostawiam je takie, jakie są, nie robię żadnych pięknych okładek i nie ujednolicam ich, więc pudło może wyglądać bałaganiarsko :) Rzut oka:



W przykładowej teczce:

nie wiem do czego mogłabym wykorzystać obrazek z marchewkami :)

Co robię z zawartością teczek, pokażę Wam w przyszłym tygodniu.

I jeszcze fragment mojego bałaganu - żeby nie było, że jestem pedantką:


Mam nadzieję, że wszyscy skorzystamy na tym cyklu - ja doprowadzając moją szafę i miejsce pracy do takiego stanu, że będę mogła pokazać je w całości :)

Wszelkie uwagi mile widziane!

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Kujawiaczki dwa (no, może jeden farbowany)

Trzy tygodnie temu odwiedziliśmy park etnograficzny w Kłóbce (26 km za Włocławkiem, jadąc od północy). Nie powiem, żeby mój Ukochany był fanem tego typu placówek, ale muszę przyznać, że nie narzeka, a po wycieczkach ma nawet dobre wspomnienia. Zaczynam się nawet zastanawiać, czy przypadkiem tego nie polubił... Ci z Was, którzy zaglądają tu od dłuższego czasu wiedzą, że na blogu relacjonowałam już wyprawę do takiego parku w Maurzycach koło Łowicza oraz wspomniałam o Rumszyszkach na Litwie. Tym razem padło na Kłóbkę, bo jadąc na południe zawsze przejeżdżamy koło znaków zjazdowych, ale nigdy nie było okazji, żeby rzeczywiście zjechać z trasy. Trzeba było wybrać się specjalnie.

Park nie jest zbyt duży, ale urzekło nas to, że w zagrodzie żyją prawdziwe zwierzęta, a niektórych sprzętów (choć nie eksponatów) można dotknąć - były stępy i żarna, sita do siania mąki i (podobno) szczudła. Można usiąść w szkolnej ławie, klęknąć na grochu i założyć ośle uszy. A najlepsza pamiątka, jaką można sobie z Kłóbki przywieźć to zdjęcie nas samych jako Kujawiaków - niedaleko wejścia znajduje się wymalowana tablica, gdzie wystarczy włożyć głowę :)

I to właśnie zdjęcie umieściłam na moim scrapie - starałam się, żeby było oszczędnie, bez dużej ilości dodatków (nie do końca się to udało, jeszcze nie potrafię być powściągliwa w środkach wyrazu :), użyłam też farbek, choć efekt na razie taki sobie. Mam nadzieję, że nie wygląda to jak krwawa plama :) Dosłownie troszeczkę papierów z SODY i ILS, serwetka od Aśko i białe tło. Wymiary 20x20 cm - postanowiłam utrwalać wspomnienia w takim formacie, dla łatwiejszego przechowywania.


Krytyczne uwagi od scrapujących Koleżanek mile widziane :)
Udanego tygodnia!

P.S. Przypominam także o trwającym głosowaniu - zapraszam wszystkich, którzy chcą pomóc w podjęciu ciężkiej decyzji :)