środa, 9 listopada 2011

Kolejna kartka

Po pierwsze - łał! Frekwencja w cuksach pierwszego dnia przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania, i jak zauważyła Lejdi, to jakiś rekord (w porównaniu do dwóch poprzednich zabaw). Dzięki Dziewczyny!

Tym razem nie pokażę nic filcowego, a kartkę dla Babci na jej imieniny - wiem, wiem, 13 listopada to Stanisława, ale przyjęło się obchodzić imieniny mojej Babci właśnie w ten dzień (chyba ze względu na niedostatek imienin Stanisławy w kalendarzu :). Cóż, prawie każdy ma w rodzinie jakiegoś wujka Kazia, który tak naprawdę ma na imię Włodziu, ale jego imieniny obchodzone są w Kazimierza, a połowa rodziny bliższej i dalszej nie ma nawet pojęcia, że on jest Włodkiem, i tak dalej... :)

Kartka wykonana z papieru czerpanego, nie chciałam więc ozdóbek, które zakryłyby piękny widok zamkniętych w nim nasionek i traw. Wstążka od Ewy. Ramka nadrukowana bezpośrednio na papier, pobrana stąd - nie zgłębiłam jeszcze tego bloga, ale widzę, że jest na nim masa ciekawych rzeczy do pobrania. Może i Wam się coś przyda :) 


A reszta to już Word i Paint :)

Ściskam Was mocno przy tej mroźnej pogodzie!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Mój trzeci raz

Niespodzianka była chyba dość przewidywalna... Zapraszam na trzecie już cuksy! Tym razem postanowiłam, że wylosowana osoba wygra co będzie chciała :) Do wygrania coś filcowego (ale nie z czesanki) - wystarczy przejrzeć bloga albo zajrzeć do mojej galerii na Picasie i wybrać to, co podoba się Wam najbardziej. Można będzie zmienić kolory, wybrać broszkę, kolczyki albo pierścionek, może magnes albo coś innego? To już zależy od Was!

Zasady jak zawsze:
1. zgłoszenie chęci udziału w komentarzu (jeden na osobę),
2. zamieszczenie na swoim blogu poniższego banera z aktywnym linkiem do tego posta (gdzieś w pasku bocznym),
3. osoby bez bloga proszę o zostawienie adresu mejlowego.

Zapisy potrwają do 5 grudnia, a w mikołajki wylosuję zwyciężczynię/zwycięzcę. Mam nadzieję, że ktoś się ucieszy - 6 grudnia dowie się, że wygrał, a do Bożego Narodzenia będzie miał nagrodę u siebie :)

Baner do wklejenia:


Powodzenia!

niedziela, 6 listopada 2011

Morze kwiatów

Ostatnio spływają do mnie zamówienia na kolczyki-kwiatki. Dziewczyny w poprzednim candy wszystkie wybrały kwiaty. W ostatnim czasie zrobiłam chyba 15 par różnego rodzaju kolczyków z kwiatami. Oczywiście bardzo się cieszę, że mam co robić :) Trafiła mi się nawet prośba o wisiorek, czego dotąd w tej formie nie robiłam. A jak już kiedyś pisałam, lubię robić nowe rzeczy :)


Trafił mi się też rodzynek. Zrobiłam kolczyki zaniedbanym przeze mnie ostatnio sposobem - takie same wykonałam na samym początku mojej przygody z filcem :)



Zajrzyjcie jutro, będzie niespodzianka :)
Paaaaa!

środa, 2 listopada 2011

Oj Dziewczyny,

Dziewczyny! Nie doczekałam się prześmiewczych komentarzy dotyczących kartek z poprzedniego postu, a tak na to liczyłam! No chociaż kartki dla Aśko... A tu nic :)

U mnie aura w sam raz na mycie okien, a u Was? ;) Niedługo zacznie się burość i szarość, ciemne kolory - zupełnie jak tutaj:



Ale póki co, cieszę się promieniami słońca wpadającymi przez czyste okno. To znaczy cieszyłam się, póki nie zrobiło się ciemno :)

Pozdrawiam Was!

sobota, 29 października 2011

Kartka nr 2. Pokazywać..? Pośmiejmy się razem :)

Nie do końca jestem zadowolona, ale kartka jest lekko recyklingowa - to poprawia nieco moją ocenę :) Męczyłam się z nią trochę, nie do końca miałam na nią pomysł. Jest taka nieskomplikowana, że aż wstydzę się pokazywać... Użyłam lnianej, grubej tkaniny (przyklejona do papieru vikolem), tasiemki od Ewy i wycinanki (nadal nie wiem czy to właściwa nazwa) od Wiśni. Napis wydrukowałam przyklejając ramkę papierową taśmą do zwykłej kartki - operacja się udała i wycinanka pozostała w stanie nienaruszonym. Nie mogłam pozwolić sobie na nieudany eksperyment - zostały mi już tylko takie dwie :)

Na zdjęciach wyszła jakaś taka postrzępiona i nierówna, ale chyba w rzeczywistości nie jest z tym aż tak źle.



Lepsze jednak to, niż kartka w stylu naiwnym, jaką niedawno wysłałam do Aśko na jej urodziny. To dopiero obciach :) Wtedy nie miałam jeszcze ani kawałka scrapowego papieru ani pięknych wycinanek od Wiśni :)

P.S. Dzięki za entuzjastyczne przyjęcie mojej wczorajszej brochy - komentarze dodają skrzydeł :) Pozdrawiam Was serdecznie!