piątek, 6 września 2013

Czy małpa ma ogon?

Przez chwilę się nad tym zastanawiałam, ponieważ stwierdziłam, że moja małpka jest nieco nieadekwatna - podobna do szympansa, a z długim ogonem. Coś tu się nie zgadza...
Małpka mieści się na dłoni i nie ma na razie specjalnego przeznaczenia. Jest szyta ręcznie, rusza rękami, co widać na drugim zdjęciu. Dobrze jej z oczu patrzy, przyznacie?


Małpkę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy, gdzie temat Rękoczynów - a jest nim "Maskotka" - proponuje Sagitta.

Udanego weekendu!

środa, 4 września 2013

Środowe myki: wrześniowe tapety na pulpit


Od czasu, kiedy mój komputer zaliczył kilka miesięcy temu totalny reset (czytaj: straciłam wszystkie dane), mam nowy zwyczaj - zmieniam tapetę na pulpicie co najmniej raz w miesiącu. Kiedyś tygodniami miałam jedną tapetę, dziś dostrzegam, ile przez ten czas traciłam! Ładna grafika albo powtarzający się wzór związany z bieżącym czasem, konkretnym miesiącem czy świętem to teraz moje "must have". A że dostrzegam piękno w każdej porze roku, wszystkie miesiące cieszą mnie jednakowo :)

Dotąd tapety na pulpit czerpałam z jednego miejsca (pierwsza grafika jest aktualnie na moim komputerze), ale dokonując mojej subiektywnej selekcji dla Was, natknęłam się na inne piękne dzieła. No właśnie, dla mnie niektóre z nich to małe dzieła sztuki! I już zastanawiam się co wrzucić na pulpit...

Pod każdym obrazkiem podane jest źródło - jeśli któraś tapeta spodoba się Wam i zechcecie ją pobrać, kliknijcie na link i pobierzcie grafikę bezpośrednio ze strony jej twórcy. Tam też znajdziecie dostępne rozdzielczości i rozmiary tapet, które dopasujecie do swojego monitora.

źródło
źródło
źródło
źródło
źródło
źródło
źródło
źródło
źródło

Jak podoba się Wam ten pomysł? Często zmieniacie wygląd komputera czy raczej trzymacie się jakiegoś ulubionego zdjęcia?


W poprzednich środowych mykach:
Wszystkie środowe myki

poniedziałek, 2 września 2013

Z hortensją w tle

W tym roku po raz pierwszy "dorobiłam" się hortensji na balkonie. Jest po prostu przepiękna i choć widać już po niej, że jesień tuż tuż, nadal z przyjemnością na nią patrzę. Nic więc dziwnego, że zainspirowała mnie kolorystycznie i dlatego na hasło "zrób prostą kartkę", od razu na myśl przyszedł mi ten papier!


P.S. Bardzo dziękuję Dziewczynom z bloga Addicted to Crafts oraz Wiktorii za wyróżnienia, jakie mi przyznały. Jest to dla mnie niezwykle miły gest, bo odczytuję go jako wyraz sympatii i docenienia mojej pracy. Ponieważ jednak nie zwykłam brać udziału w tych zabawach, łańcuszek przecinam i zapraszam do starszych postów - tam znajdziecie sporo informacji o mnie :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozwiązanie wyzwania #4

To już koniec czwartego wyzwania na moim blogu. Dziękuję za wszystkie zgłoszone prace i wszystkie oddane głosy. Cieszy mnie, że wyzwania mają na tyle szerokie możliwości, że wiele z Was decyduje się na udział w nich. Przekrój technik jak zwykle był ogromny, co też jest świetne! Spośród 354 głosów najwięcej oddaliście (a może oddałyście, był tu jakiś pan?) na dwie prace! Mamy więc remis na pierwszym miejscu. W związku z tym proponuję dogrywkę. Nieeee, żartuję! Wyzwanie wygrywają obie prace, których autorkami są


wyzwanie#4
 
 
Drogie Panie, teraz możecie wybierać spośród filcowej biżuterii, którą pokazywałam. Szczegóły prześlę na Wasze mejle.

Kto ciekaw pozostałych wyników, niech zajrzy na stronę wyzwania >>tutaj<<.

Już zastanawiam się nad kolejną zabawą - macie jakieś propozycje tematów? Chętnie dowiem się też, z jakiej nagrody najbardziej byście się ucieszyły :)

P.S. Niektóre rzeczy, które oglądacie na blogu robię "do szuflady", uzbierało się tego trochę, dlatego utworzyłam zakładkę wyprzedażową, gdzie możecie zobaczyć egzemplarze szukające domu. Za jakiś czas dodam także te rzeczy, których nie wybrały zwyciężczynie wyzwania. Zapraszam :)

środa, 28 sierpnia 2013

Środowe myki: test farb do tkanin


Środowe myki reaktywują się wraz z nowym rokiem szkolnym, cieszycie się? :) A zaczynamy już dzisiaj!

Zwróciła się do mnie firma Corex, która jest wyłącznym dystrybutorem marki Nerchau w Polsce - zaproponowano mi test kilku produktów, wśród których znalazły się też farby do tkanin. Jak dotąd korzystałam z innych farb, o czym dość obszernie pisałam >>tutaj<<.

Wypróbowałam zestaw Textile Art Aqua, który przeznaczony jest do ciemnych tkanin. Ta opcja jeszcze przede mną, bo postanowiłam zacząć od sprawdzenia, jak farby zachowują się przy niewielkiej ilości warstw na jasnej tkaninie. Zestaw składa się z 6 buteleczek farby o pojemności 20 ml każda. Kolory - przepiękne! W buteleczkach z tego kompletu znajdują się kolor jasnoniebieski i niebieski, turkusowy (w odcieniu zielonkawym, nieco szmaragdowym), fioletowy, jasnozielony i zielony.





Totalnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że farby stworzone są na bazie wody, a więc można je nie tylko mieszkać ze sobą, ale także rozcieńczać wodą. Jak pamiętacie, poprzednio używane przeze mnie farby były akrylowe, a więc bardziej kryjące samą fakturę tkaniny. Farby Nerchau natomiast pozwalają z jednej strony uzyskać efekt akwareli - można stopniować nasycenie kolorem i malować prawdziwe dzieła sztuki na tkaninach. Z drugiej strony farby można nakładać w taki sposób, aby były bardziej kryjące, a efekt bardziej jednolity. Nie muszę na pewno wspominać, że farby aplikować można pędzlem, ale też gąbką, za pomocą stempla czy szablonu. Podobnie jak w przypadku innych farb, aby utrwalić kolor należy przeprasować tkaninę z drugiej strony. Tak zabezpieczony materiał można prać w 40 stopniach.

Aby po raz pierwszy wypróbować farby Nerchau Textile Art postanowiłam zrealizować jakiś prosty projekt. Padło na woreczek do klamerek. Wykorzystałam do tego białą koszulkę, a więc na zdjęciach widać jak farba zachowuje się w zetknięciu z bawełną i jak ładnie widać jej splot. Drugim zaskoczeniem był bowiem fakt, że farba - dzięki temu, że nie kryje faktury materiału - "wtapia" się w nią i wygląda, jakby była tam od zawsze:



Paski różnej szerokości postanowiłam namalować pędzlem, ale z użyciem taśmy, żeby były w miarę równe :) Farby okazały się dość gęste, ale ładnie się rozprowadzają. Ja rozcieńczałam je nieco wodą, ale uwaga! W przypadku użycia szablonów nie warto rozcieńczać zbyt obficie, bo kontury na pewno się rozmyją. Woda zabarwiona farbką rozprzestrzenia się pod taśmę czy szablon i jeśli chcecie uzyskać ostre krawędzie, należy wystrzegać się większej ilości wody. Dodatek wody sprawdzi się natomiast znakomicie, jeśli chcecie uzyskać nieco rozmyty charakter, jak przy akwarelach. Pięknie wyglądałyby lekkie obłoczki namalowane tymi farbami ze sporym dodatkiem wody. Albo wata cukrowa :)

Jeśli jednak nie przesadzicie z wodą, krawędzie wzoru nie będą się rozlewały. Jak przy każdym nowym medium potrzebna jest seria prób, więc warto próbować na kawałkach tkaniny albo zacząć od małego, prostego projektu, jak mój woreczek na klamerki:



A może macie takie farby, używacie? Jeśli tak, koniecznie podzielcie się wrażeniami!


A w poprzednich środowych mykach (w czerwcu!):

Wszystkie środowe myki