piątek, 6 lipca 2012

Domowa przetwórnia

rusza powoli :) W zeszłym roku wzięło nas na własne pomidory z puszki (no, ze słoika :), a w tym roku pomidory i nie tylko hodujemy na balkonie (oczywiście tych naszych nie będziemy zamykać w słoikach :).
Na pierwszy ogień poszły dżemy, których dotąd specjalnie nie jedliśmy, ale zaczniemy, bo własne smakują jakoś... lepiej. I nie tylko dlatego, że wiemy co jest w każdym słoiczku, ale sprawia nam to też ogromną frajdę.
No i zobaczcie, jakie zrobiłam dla nich ubranka i etykietki:




Ubranka z bibuły (może być papier śniadaniowy), do tego sznurek, okrągła etykietka - słoiczek po koncentracie od razu wygląda jakoś ładniej.

Macie jakieś sprawdzone przepisy na pyszne przetwory? Zastanawiam się nad połączeniem w dżemie wiśni z miętą, ale czy to wypali? Nigdzie nie znalazłam przepisu, chyba zaryzykuję :)

środa, 4 lipca 2012

Coś na rękę

Bransoletka - pierwsza tego typu, w kolejnej co nieco zmienię jeśli chodzi o "konstrukcję".
Lubię połączenie szarości i żółtego, zresztą - szarości z każdym kolorem :)


Dziękuję Wam za wszystkie przemiłe dla oka/ucha komentarze pod poprzednimi postami!
Ściskam :)

wtorek, 3 lipca 2012

Adresownik

Nie wiem jak u Was (zapewne podobnie), ale blogowanie sprawiło, że na nowo poczta polska nie jest tylko dostarczycielem zakupowych przesyłek czy rachunków, ale też bardzo miłych listów (ahhh, ileż ja korespondowałam w czasach szkolnych!). Czasem wpadnie jakaś karteczka urodzinowa, wygrana w rozdawajce, świąteczne życzenia, prezent z wymiany... Przybywa więc adresów i pożądany staje się notes, w którym wszystkie można zebrać w jednym miejscu. Postanowiłam stworzyć sobie taki adresownik. Środek obowiązkowo recyklingowy, na przedzie papiery ILS, gazetowe litery, kilka drobiazgów, które Nulka przesłała mi w ramach projektu '15 rzeczy' i kawałek słynnej, zielonek bibułki od Lejdi :)



Notes zgłaszam na wyzwanie w ScrapMap. Oto mapka:

A Wy macie swoje specjalne adresowniki?

piątek, 29 czerwca 2012

Coś na szyję

Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod adresem teczki dla Natalki! Może z tą maszyną nie będzie tak źle... Może jeszcze się nauczę, a w każdym razie nie będę omijać jej szerokim łukiem :)

A dzisiaj bardziej moja "specjalność", w każdym razie w tym czuję się najbardziej pewnie. Filcowy naszyjnik - kolory tęczowe, ale całość leciutka (dosłownie) i delikatna, na pojedynczym, białym sznurku jubilerskim.



Zgłaszam go na wyzwanie w Świecie Pasji, ta paleta zdecydowanie zainspirowała kolorystykę naszyjnika. Chociaż po ilości jaskrawych i tęczowych kolorów na tym blogu - chyba wiecie, że bardzo je lubię :)


Udanego weekendu! Dla niektórych rozpoczęły się wakacje, a część z Was wybiera się pewnie na jutrzejszy scrapowy zlot, więc życzę Wam przede wszystkim dobrej zabawy :)

***
I jeszcze rozdawnictwa, w których wezmę udział, może Wy też się skusicie?

Dwie nowe kolekcje papierów w The Scrap Cake:

Candy u Lakuny:

Kolejka po cudne alfabety na blogu Lemonade:

Powodzenia :)

środa, 27 czerwca 2012

Projekt, który chciałam porzucić 100 razy

Ale zawzięłam się, bo to w końcu dla chorej dziewczynki! Chwil zwątpienia, łącznie z zastanawianiem się "czy to się nadaje do wysłania??", nie zliczę. Nic się nie układało, ale sama jestem sobie winna, mogłam zrobić coś, na czym nieco bardziej się znam, a nie porywać się na szycie teczki po raz pierwszy w życiu. Ostatecznie stwierdziłam, że wszystkie niedociągnięcia zniweluje widok filcowej świnki Peppy, nad którą siedziałam 2 godziny, a którą Natalka podobno uwielbia. Reszta to już tylko dodatek.


W środku teczka ma miejsce na kredki/pisaki oraz kieszeń na włożenie bloku rysunkowego czy pojedynczych kartek.




Na kartkę już nie miałam siły :) Stempel od Wiśni pokolorowałam zwykłymi mazakami, alfabet od Andape. Papiery - recykling i ILS.


Teczkę wykonałam dla małej Natalii, której profil znalazłam w Marzycielskiej Poczcie. A pracę zgłaszam na wyzwanie w Pomorskie Craftuje - Craftujemy dla Dzieciaków.


Przy okazji przypominam o zbieraniu fantów na akcję dla Maćka, o czym pisałam

Ufff, to tyle o moich szyciowych przygodach. Trochę nabawiłam się wstrętu do maszyny :)