środa, 26 października 2011

Wiewióra

Wiewiórki brakowało w kolekcji jesiennych zwierzaków, ale od kilku dni już jest i pokazuję. Wczoraj zaliczyła w kieszeni mojego P. obronę magisterki, także jakieś tam trudy życia już zna i ma za sobą. No właśnie... Magisterka napisana, niby stół się zwolnił, ale... Z jednych obowiązków trzeba gnać do innych, więc moja Druga Połowa wyjechała do pracy na przeciwległy koniec Polski. Stół pusty, tyle że w domu też pusto i cicho, dziwnie jakoś... Trudne będzie te kilka najbliższych tygodni...

Nic, tylko rzucić się w wir pracy wszelakiej. I nadrabiać blogowe zaległości, bo ostatnio brakowało czasu, żeby do Was zajrzeć.


Trzymajcie się ciepło!

sobota, 22 października 2011

Sowa i małe DIY

Sowa miała być pierwsza w zwierzakowej serii. Ale najpierw zastanawiałam się nad kształtem, potem nad detalami, a jak w końcu powstała, to leżała tydzień, bo nie podobał mi się kształt dzióbka... No przyznam, łatwo nie miała :) Ostatecznie odprułam poprzedni dziobek, zrobiłam nowy, w innym kolorze... Moim zdaniem wygląda lepiej. Ma lekki oczopląs, więc pasuje do mojej niepełnosprawnej ekipy:


Pokażę Wam też coś na kształt girlandy. Wybaczcie kiepskie zdjęcia,  ale robiłam je pod światło, bo wisi już na miejscu. Potrzebne tylko: szyszki, liście i żołędzie (mogą być i kasztany, tylko trzeba zrobić w nich dziurkę), żyłka, igła. Szyszki i żołędzie oplotłam trochę żyłką, żeby się trzymały, a liście nanizałam przebijając igłą. Wykonanie zajęło 5 minut, a coś dynda i przypomina o zaparzeniu ciepłej herbatki :)

Życzę Wam udanego weekendu! Zostałam w domu sama, stół się zwolnił, to może uda mi się coś zmajstrować :)

P.S. Mój nieletni sąsiad z góry od kilku dni ćwiczy kolędy na flecie. Obecnie jest na etapie "Lililililaj" i ciągle zacina się w tym samym momencie... Trochę przeraża mnie ten świąteczny nastrój. Proszę, cieszmy się jeszcze jesienią :)

piątek, 21 października 2011

Reszta cukierasków

Skoro adresatki odebrały już swoje przesyłki, mogę pokazać, co wybrały Angelika i Kasia w ramach wygranych cuksów. Wybór był bardzo podobny :) Angelika zdecydowała się na niespodziankę, ale na szczęście zawęziła mój wybór: miał być czerwony, fioletowy albo szary komplet kwiatowy ze sztyftami. Powędrował ciemnofioletowy. Jakiż więc uśmiech wywołała u mnie Kasia, która też wybrała później - nieco jaśniejszy - odcień fioletu i wiszące kolczyki. Do tego obowiązkowe pierniki z Torunia i w drogę :)


Aż się prosi, żeby niedługo znowu ogłosić jakieś rozdawnictwo - ktoś będzie się cieszył w okresie mikołajkowo-bożonarodzeniowym...

Ściskam!

poniedziałek, 17 października 2011

Franciszek Józef

Na chwilę tylko wrócę do wczorajszej kartki. Bardzo dziękuję za miłe słowa pod jej adresem, oznacza to, że się nie zniechęcę, tylko będę podglądać, uczyć się i czasem coś majstrować :) Dwie Asie stwierdziły, że przydałyby się jeszcze przeszycia dookoła bazy i zgadzam się z tą sugestią, ale ponieważ mam ogromny talent do "ulepszania" rzeczy, które wyglądają jako tako i w rezultacie psucia ich, to radę tą wykorzystam następnym razem :) Dzięki! Aha, Martenko - tak, napis był odręczny.

A teraz krótko i na temat. Zrobiłam ślimaka, pokazałam Lubemu, a on na to "Ahaha, Franciszek Józef!"
Że co, taki niby podobny?


Źródło: http://pl.wikipedia.org

Na koniec ogłoszenie parafialne, Jaszka zaprasza do kolejki po notes:


Buziaki ślę w Waszą stronę!

niedziela, 16 października 2011

Moja pierwsza kartka

zrobiona z użyciem czegoś innego niż kolorowego bloku. Co nie znaczy, że bloku technicznego w niej nie ma :) Jest, i nie do końca pasuje, ale miałam taką potrzebę zrobienia kartki, że usiadłam wczoraj o 22 i musiałam ją skończyć.

W czwartek dostałam przesyłkę od Ewy, z której pochodzą fioletowe kwiatki (Ewciu, wybacz, zdekapitowałam je!) i wstążeczka. Natomiast w piątek przyszły do mnie papiery zamówione w ILS. Jupiii! Śliczne :) Moje pierwsze skrapowe papiery! Wycinanka (tak to się nazywa?) to fragment wygranego candy u Wiśni. Jak widzicie, totalnie składkowa kartka. Wyciągnęłam maszynę do szycia, pisaki, dziurkacze... Mój ekwipunek nie jest jeszcze zbyt rozbudowany, ale chyba się wciągnę :)

Kartkę zrobiłam z myślą o Babci, która we wtorek obchodzi urodziny. Mam nadzieję, że się jej spodoba :)




Teraz czekam na krytyczne uwagi i porady od bardziej doświadczonych kartkomaniaczek. Walcie prosto z mostu :)

Udanej niedzieli!

P.S. Zgodnie z sugestią Modraczka, kartka bierze udział w jej wyzwaniu kolorystycznym: